fot. pixabay.com

Białoruś: rewizja w mieszkaniu byłego więźnia politycznego, uczestnika protestu w Warszawie

Białoruskie służby przeprowadziły rewizję w mieszkaniu byłego więźnia politycznego Wadzima Jermaszuka na Białorusi – poinformowały w środę niezależne media białoruskie. Jermaszuk relacjonował niedzielny protest w Warszawie przeciw reżimowym wyborom prezydenckim w jego kraju.

Według kanałów na Telegramie związanych z białoruskimi strukturami siłowymi, w niedzielę, czyli w głównym dniu reżimowych wyborów prezydenckich na Białorusi, Jermaszuk publikował na swoim blogu relacje z protestów w Warszawie.

Białoruski Komitet Śledczy zidentyfikował 365 uczestników akcji protestacyjnych, które odbyły się za granicą w związku z reżimowymi wyborami. Komitet podał, że do takie akcje doszło m.in. w Warszawie, Wrocławiu, Białymstoku, Wilnie, Pradze i w Nowym Jorku.

Według białoruskiej Prokuratury Generalnej władze będą szukać na Białorusi majątku uczestników tych protestów, w tym „zarejestrowanego na inne osoby”.

Władze białoruskie zapowiedziały wszczęcie zaocznie spraw karnych przeciwko tym osobom.

W dzień wyborów Alaksandr Łukaszenka oświadczył, że polecił odpowiednim służbom zidentyfikować uczestników protestów związanych z Białorusią, i przypomniał, że rodzice, krewni i bliscy tych osób mieszkają na Białorusi.

Przebywająca na emigracji liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska oświadczyła w niedzielę, że sfałszowane wybory na Białorusi po raz kolejny pokazują, iż reżim boi się woli narodu.

Wcześniej we wspólnym oświadczeniu unijne polityczki zapowiedziały, że „UE będzie nadal nakładać restrykcyjne i ukierunkowane środki przeciwko reżimowi, jednocześnie wspierając finansowo społeczeństwo obywatelskie, białoruskie siły demokratyczne na uchodźstwie i białoruską kulturę”.

Centralna Komisja Wyborcza Białorusi poinformowała, że frekwencja w wyborach wyniosła 85,7 proc. Według reżimowych mediów, które powołały się na exit poll, Łukaszenka zdobył rzekomo 87,6 proc. głosów.

PAP

drukuj