Beskidzcy goprowcy w ferie wyruszali na pomoc już blisko 500 razy
Od początku ferii, które są na półmetku, beskidzcy goprowcy przeprowadzili 48 działań ratunkowych, a na stokach narciarskich udzielili pomocy 444 razy – poinformowała w poniedziałek Grupa Beskidzka GOPR.
Ratownicy zakomunikowali, że od 15 stycznia przeprowadzili 48 działań ratunkowych, w tym 21 razy wyruszali na wyprawy poszukiwawcze. Pomogli 85 poszkodowanym. W ośrodkach narciarskich, które są zabezpieczane przez beskidzkich ratowników, interweniowali przy 444 wypadkach.
W sobotę o włos od tragedii znalazł się mężczyzna „morsujący” w rejonie Babiej Góry. Przed południem ratownicy otrzymali sygnał, że pomiędzy Kępą a Sokolicą opadł z sił i nie był w stanie kontynuować wycieczki. Na pomoc ruszyli mu ratownicy z Markowych Szczawin i Babiogórskiego Parku Narodowego, którzy byli najbliżej. Dotarli na miejsce po 10 minutach. Mężczyzna został ogrzany, a po zwiezieniu na noszach do Przełęczy Krowiarki, przekazany załodze karetki.
W czwartek w rejonie Jałowca zasłabła 21-letnia uczestniczka wycieczki. Trzykrotnie traciła przytomność po atakach epilepsji. Skarżyła się na bardzo silny ból biodra i stóp oraz problemy z oddychaniem. Z pomocą ruszyli ratownicy z Markowych Szczawiny i Zawoi. Z uwagi na brak możliwości dojazdu ostatnie kilkaset metrów pokonali na nartach skiturowych. Turystka do szpitala trafiła na pokładzie śmigłowca LPR, który wylądował w górach niedaleko miejsca zdarzenia.
W niedzielę grupa ratowników pozostawała w ciągłej gotowości, by ruszyć z pomocą grupie ok. 25 turystów w Worku Raczańskim. Idąc z Wielkiej Raczy w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych mieli problem z dotarciem do schroniska na Przegibku. Stały monitoring, możliwość kontaktu telefonicznego, wsparcie psychiczne oraz dobra kondycja uczestników wycieczki pozwoliły ratownikom doprowadzić ich do celu.
Niestety, ratownicy nie zawsze są w stanie uratować życie. W niedzielę do nagłego zatrzymania krążenia doszło u 56-letniego turysty, który wędrował niebieskim szlakiem z Przełęczy Przegibek na Magurkę Wilkowicką. Świadkowie natychmiast podjęli resuscytację, którą kontynuowali po dotarciu na miejsce goprowcy. Życia mężczyzny nie udało się ocalić.
Na stokach narciarskich ratownicy najczęściej pomagali przy drobnych urazach kończyn.
GOPR w razie wypadku można wezwać pod bezpłatnym numerem telefonu alarmowego: 985 lub 601 100 300.
PAP



