fot. PAP/Artur Reszko

Atak na żołnierzy Wojska Polskiego

Nie milkną słowa krytyki po wypowiedzi Władysława Frasyniuka, który nazwał żołnierzy Wojska Polskiego, pilnujących granicy polsko-białoruskiej, watahą psów i śmieciami. Do słów byłego opozycjonisty PRL odniósł się m.in. premier Mateusz Morawiecki. Z kolei minister obrony narodowej składa zawiadomienie do Prokuratury ws. znieważenia żołnierzy Wojska Polskiego.

Polska nie wpuszcza do kraju migrantów koczujących przy granicy z Białorusią. Rząd konsekwentnie powtarza, że nie ulegnie prowokacji reżimu Alaksandra Łukaszenki. Granica pozostaje zamknięta. Przejście na terytorium Polski uniemożliwiają funkcjonariusze Straży Granicznej oraz wspierających ich żołnierze.

– Tak nie postępują żołnierze. Śmieci po prostu. To antypolskie zachowanie. Ci żołnierze nie służą państwu polskiemu, przeciwnie – plują na te wszystkie wartości, o które walczyli pewnie ich rodzice albo dziadkowie – tak Władysław Frasyniuk, były działacz opozycji w PRL, komentował na antenie TVN 24 sytuację na wschodniej granicy.

Grzegorz Kajdanowicz, prowadzący rozmowę, nie reagował na te obelgi. Mało tego, kontynuował rozmowę podgrzewając nienawiść do żołnierzy pilnujących granicy.

– Myślę, że wystarczyłoby pokazać twarz, po prostu się wylegitymować i powiedzieć jak się nazywa żołnierz, strażnik czy policjant i przekazać swoją funkcję. Tego nawet nie można się dowiedzieć od tych ludzi, którzy tam strzegą dostępu do kilkudziesięciu imigrantów – ocenił Grzegorz Kajdanowicz, dziennikarz TVN24.

Wypowiedzi Władysława Frasyniuka bez echa nie pozostawił premier Mateusz Morawiecki.

„Padły słowa, które muszą się spotkać z potępieniem. Zaangażowany  w działania opozycji Władysław Frasyniuk w sposób wyjątkowo podły obrażał żołnierzy Wojska Polskiego na antenie telewizji TVN24. Dodajmy, że prowadzący rozmowę dziennikarz w żaden sposób nie zareagował na te słowa” – poinformował Mateusz Morawiecki, premier RP.

Cała sprawa będzie miała swój dalszy ciąg, ponieważ zawiadomione zostaną organy ścigania – napisał w mediach społecznościowych Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej.

„Szkoda słów i komentarzy na prostacką wypowiedź jednego z najważniejszych autorytetów TVN24. Takie zachowania trzeba  konsekwentnie zwalczać. Kieruję zawiadomienie do Prokuratury ws. znieważenia żołnierzy Wojska Polskiego” – zaznaczył szef resortu.

Słowa Władysława Frasyniuka krytykuje także część polityków opozycji.

– Rzeczywiście wypowiedź pana Władysława Frasyniuka była za mocno emocjonalna. Nie mam żadnych wątpliwości, że powinniśmy jednak docenić pracę Straży Granicznej – wyjaśniła Katarzyna Lubnauer, poseł.

Konfederacja apeluje do prezydenta Andrzeja Dudy o odebranie Orderu Odrodzenia Polski Władysławowi Frasyniukowi.

– Nie ma możliwości, żeby osoba, która obraża żołnierza RP i Wojsko Polskie, mogła posiadać tak wysokie odznaczenie państwowe. Jeszcze raz apelujemy do Andrzeja Dudy o to, aby odebrał Order Odrodzenia Polski Władysławowi Frasyniukowi – apelował Witold Tumanowicz.

Do krytyki wobec  własnej osoby odniósł się Władysław Frasyniuk.

„To standardowa pułapka PiS, polegająca na tym, że zamiast rozmawiać o bezprawnym działaniu polskiego rządu wobec grupki uchodźców i braku jakiegokolwiek szacunku dla ludzkiej istoty, rozmawiamy o wywiadzie i mocnych słowach Frasyniuka” – podsumował Władysław Frasyniuk, b.  działacz opozycji w PRL.

Stacja TVN24 zdecydowała się przeprosić za wypowiedź Władysława Frasyniuka. Zapowiedziała, że nie będzie powielać słów, jakie padły na temat żołnierzy. Winą obarczyła prowadzącego programu. Jednak w retorykę szczucia na polskich żołnierzy broniących polskiej granicy włączają się także inni pracownicy mediów związanych z opozycją w tym Wojciech Czuchnowski, pracujący w „Gazecie Wyborczej”.

„Nie mam żadnych złudzeń co do naszych mundurowych. Słuchali przestępcy Macierewicza, wykonają łajdackie polecenie przestępcy Wąsika…Honor to dla nich słowo bez znaczenia” – ocenił Wojciech Czuchnowski, dziennikarz Gazety Wyborczej.

Z kolei Piotr Maślak, pracownik radia TOK FM, porównuje polskich żołnierzy do SS.

„Nie potrafię tego nazwać inaczej. Strażnicy graniczni, którzy zabraniają dostarczyć wody i dopuścić lekarzy do uchodźców, mogą sobie przyczepić naszywki SS. Tamci też wykonywali rozkazy. A jak Wam każą strzelać do uchodźców, to też wykonacie rozkaz?” – zapytał Piotr Maślak, TOK FM.

https://twitter.com/maslak_piotr/status/1429677390725369858

Granicę białoruską próbowało przekroczyć wielu polityków opozycji. Wczoraj taką próbę podjęła wicemarszałek senatu Gabriela Morawska-Stanecka.

To działanie bez jakiegokolwiek przemyślenia – ocenił prof. Mieczysław Ryba, politolog.

– To świadczy o opozycji. Tam jest takie nagromadzenie emocji, że w żaden sposób się nie kontrolują, tylko mówią to, co czują – nawet nie to, co myślą, bo trudno tutaj mówić, że to jest wyraz jakiegokolwiek myślenia – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

Tego typu zachowanie polityków i wypowiedzi z ust dziennikarzy nie pomagają całej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej – mówił Marcin Przydacz, wiceminister spraw zagranicznych.

– Chciałbym podkreślić i zaapelować o odpowiedzialność polskiej klasy politycznej szczególnie z opozycji, aby nie prowokowały tego typu sytuacji, nie zapraszały do nieprzestrzegania prawa, do łamania prawa przez przekraczanie granicy – apelował Marcin Przydacz.

Tylko w ub. r. na odcinku podlaskim zatrzymano 122 osoby, które nielegalnie przekroczyły granice. W tym roku to już około 780 cudzoziemców. Straż Graniczna  odnotowała dotychczas ponad 2 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy.

TV Trwam News

drukuj