Alarmy bombowe w stolicy

Pirotechnicy sprawdzają Ministerstwa Gospodarki, Kultury, a także szpital przy ulicy Szaserów i budynek In Trako. Z tych obiektów nikt nie został ewakuowany.  Dwa tysiące pracowników musiało opuścić stanowiska pracy w resorcie finansów.

Dziś rano do budynków administracji publicznej w Warszawie nieznana osoba wysłała maile z groźbą de­to­na­cji ła­dun­ków wy­bu­cho­wych. Trwają poszukiwania autora maili.

– Pierwsza informacja o ewentualnie podłożonych ładunkach bombowych otrzymaliśmy o godzinie 6:30. Sprawdzane były Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, Zdrowia oraz Nauki i Szkolnictwa Wyższego. We wszystkich tych obiektach nie znaleziono niczego podejrzanego. Policjanci równocześnie szukają autora maila. Za taką informację może mu grozić do 8 lat pozbawienia wolności – powiedziała Agnieszka Włodarska z Zespołu Prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Informacje o możliwości podłożenia bomby mogły też dotrzeć do kilku instytucji poza stolicą; są sprawdzane przez policję.

RIRM

drukuj