PAP/Lech Muszyński

Aktualna sytuacja powodziowa

Fala powodziowa przechodzi przez województwo lubuskie. Wojsko prowadzi  operację „Feniks”. Żołnierze przez najbliższe tygodnie będę pomagać w sprzątaniu i zabezpieczeniu przed powodziami w przyszłości. Tam, gdzie woda opadła, liczone są straty. Wielu osobom wielka woda zabrała dobytek całego życia.

Fala powodziowa na Odrze przechodzi przez Cigacice – wieś w województwie lubuskim położoną niecałe 30 km od Zielonej Góry. Rzeka osiągnęła poziom 644 centymetrów.

Na falę powodziową przygotowuje się województwo zachodniopomorskie. Wały są umacniane m.in. w Gryfinie. Tam, gdzie wielka woda opadła, widać skalę zniszczeń. Dziennikarze TV Trwam byli z kamerą we wsi Stójków obok Lądka-Zdroju.

– Całe moje życie… Co tu się narobiło?! Boże kochany! – Tak zareagowała Pani Leokadia, kiedy weszła pierwszy raz do swojego domu po przejściu żywiołu.

Kobieta mieszkała w nim razem z dziećmi i wnukami. Budynek nie nadaje się do użytku.

– Nie wiem, co myśleć, czy w ogóle tu wrócę, czy nie wrócę. Żeby chociaż do zimy tu wrócić – mówiła pani Leokadia.

Poszkodowanych w Stójkowie jest więcej. Pan Jan stracił auto, które niedawno kupił.

– Samochód straciłem. Miał niecały rok. Pożyczkę na niego wziąłem, spłaciłem i nie mam samochodu – powiedział mieszkaniec Stójkowa.

Miejscowi przedsiębiorcy szacują straty, jakie żywioł wyrządził ich biznesom. Samorządy raportują zniszczenia.

– Chodzimy po gminie i liczymy straty. Rozdajemy formularze, zbieramy formularze od mieszkańców, żeby można było wypłacić dwa tysiące złotych doraźnej pomocy, osiem tysięcy dla powodzian i szacowanej straty pod kątem stu tysięcy, jeżeli chodzi o mieszkania – poinformował burmistrz Paczkowa, Artur Rolka.

Powodzianom cały czas pomagają wolontariusze. Do pracy na terenach popowodziowych włączyła się Straż Leśna.

Wojsko rozpoczęło z kolei operację „Feniks”. Żołnierze będą przebywać w południowo-zachodnich województwach Polski nawet do zimy – zapowiedział wicepremier, minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Dokładnie 25 706 żołnierzy (jest – radiomaryja.pl) wydzielonych w tym momencie do operacji. Bezpośrednio w akcji bierze udział 19 603 żołnierzy – oznajmił szef MON.

Najwięcej żołnierzy jest z wojsk operacyjnych i obrony terytorialnej. Szef sztabu Generalnego, gen. Wiesław Kukuła, przedstawił cztery cele, które zakłada operacja „Feniks”.

– Po pierwsze: złagodzić skutki zniszczeń popowodziowych. Po drugie: zwiększyć szybkość odbudowy infrastruktury. Po trzecie: ograniczyć ryzyko wystąpienia ponownych lokalnych powodzi i po czwarte: zwiększyć bezpieczeństwo ludności – mówił generał.

Wojskowa operacja będzie kosztowała nawet 175 mln złotych.

TV Trwam News

drukuj