fot. pixabay.com

Administracja prezydenta D. Trumpa utrzymała łatwy dostęp do tzw. aborcji farmakologicznej przez telefon lub internet

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych utrzymał łatwy dostęp do tzw. aborcji farmakologicznej przez telefon lub internet i wysyłanej pocztą. Rozpowszechniła ją administracja Joe Bidena, a utrzymał prezydent Donald Trump.

W 2022 roku amerykański Sąd Najwyższy uchylił orzeczenie, które od lat 70-tych XX wieku umożliwiało zabijanie dzieci nienarodzonych w USA bez ograniczeń. W poszczególnych stanach zaczęto podejmować szereg działań na rzecz ochrony najsłabszych. Przykładem była ustawa o biciu serca w Teksasie.

Administracja prezydenta Joe Bidena, zamiast życia, postanowiła chronić interesy aborcyjnego lobby. Ułatwiła ona dostęp do tabletek aborcyjnych przepisywanych przez telefon lub internet i wysyłanych pocztą. Mechanizm utrzymała administracja prezydenta Donalda Trumpa, za co krytykują go obrońcy życia.

Skargę, która mogła zablokować proceder, do Sądu Najwyższego złożył stan Luizjana. Sędziowie ją oddalili. Walka z cywilizacją życia trwa.

– Pomimo, że rzeczywiście w ostatnich latach w Stanach Zjednoczonych wiele zrobiono na rzecz ochrony życia i wiele istnień ludzkich udało się uratować, to jednak widzimy, że proaborcyjne trendy są bardzo silne, także w składach sędziowskich – powiedziała redaktor „Naszego Dziennika”, Aneta Przysiężniuk-Parys.

Decyzję Sądu Najwyższego z rozczarowaniem przyjęli amerykańscy obrońcy życia. Oczekiwali, że w obronie nienarodzonych staną sędziwie, których określa się jako konserwatywnych.

Tylko w 2024 roku doszło w USA do co najmniej 250 tysięcy tzw. aborcji z teleporady. Pigułki – według niezależnych badań – nie tylko zabijają nienarodzone dziecko, ale też szkodzą zdrowiu kobiety i narażają jej życie.

– Znamy przypadki śmierci kobiet, znamy przypadki groźnych powikłań, niepłodności, ale też innych problemów zdrowotnych związanych z taką formą tzw. aborcji. Aborterzy kłamią, sugerując, jakoby była to bezpieczna forma tzw. aborcji – wskazała Prezes Fundacji Grupa Proelio, Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.

Utrzymywane rozporządzenie szkodzi kobietom – podkreśliła mec. Katarzyna Gęsiak z Instytutu Ordo Iuris.

– Jest to działanie, które uderza w ich bezpieczeństwo zdrowotne. Jest to działanie, które spokojnie można by kwalifikować jako naruszenie praw pacjentów – oceniła mec. Katarzyna Gęsiak.

W Polsce na straży życia stoi obecnie obowiązująca Konstytucja RP. Wbrew jej zapisom rząd podjął działania zmierzające do upowszechnienia tzw. aborcji.

TV Trwam News

drukuj