Administracja prezydenta D. Trumpa utrzymała łatwy dostęp do tzw. aborcji farmakologicznej przez telefon lub internet
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych utrzymał łatwy dostęp do tzw. aborcji farmakologicznej przez telefon lub internet i wysyłanej pocztą. Rozpowszechniła ją administracja Joe Bidena, a utrzymał prezydent Donald Trump.
W 2022 roku amerykański Sąd Najwyższy uchylił orzeczenie, które od lat 70-tych XX wieku umożliwiało zabijanie dzieci nienarodzonych w USA bez ograniczeń. W poszczególnych stanach zaczęto podejmować szereg działań na rzecz ochrony najsłabszych. Przykładem była ustawa o biciu serca w Teksasie.
Administracja prezydenta Joe Bidena, zamiast życia, postanowiła chronić interesy aborcyjnego lobby. Ułatwiła ona dostęp do tabletek aborcyjnych przepisywanych przez telefon lub internet i wysyłanych pocztą. Mechanizm utrzymała administracja prezydenta Donalda Trumpa, za co krytykują go obrońcy życia.
Skargę, która mogła zablokować proceder, do Sądu Najwyższego złożył stan Luizjana. Sędziowie ją oddalili. Walka z cywilizacją życia trwa.
– Pomimo, że rzeczywiście w ostatnich latach w Stanach Zjednoczonych wiele zrobiono na rzecz ochrony życia i wiele istnień ludzkich udało się uratować, to jednak widzimy, że proaborcyjne trendy są bardzo silne, także w składach sędziowskich – powiedziała redaktor „Naszego Dziennika”, Aneta Przysiężniuk-Parys.
Decyzję Sądu Najwyższego z rozczarowaniem przyjęli amerykańscy obrońcy życia. Oczekiwali, że w obronie nienarodzonych staną sędziwie, których określa się jako konserwatywnych.
Tylko w 2024 roku doszło w USA do co najmniej 250 tysięcy tzw. aborcji z teleporady. Pigułki – według niezależnych badań – nie tylko zabijają nienarodzone dziecko, ale też szkodzą zdrowiu kobiety i narażają jej życie.
– Znamy przypadki śmierci kobiet, znamy przypadki groźnych powikłań, niepłodności, ale też innych problemów zdrowotnych związanych z taką formą tzw. aborcji. Aborterzy kłamią, sugerując, jakoby była to bezpieczna forma tzw. aborcji – wskazała Prezes Fundacji Grupa Proelio, Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.
Utrzymywane rozporządzenie szkodzi kobietom – podkreśliła mec. Katarzyna Gęsiak z Instytutu Ordo Iuris.
– Jest to działanie, które uderza w ich bezpieczeństwo zdrowotne. Jest to działanie, które spokojnie można by kwalifikować jako naruszenie praw pacjentów – oceniła mec. Katarzyna Gęsiak.
W Polsce na straży życia stoi obecnie obowiązująca Konstytucja RP. Wbrew jej zapisom rząd podjął działania zmierzające do upowszechnienia tzw. aborcji.
TV Trwam News



