A. Wawrzyniak: Docierają do nas informacje z Brukseli, że został przygotowany pakiet pomocy finansowej w kwocie ok. 100 mln euro dla państw, które w 2024 roku zostały poszkodowane przez klęski żywiołowe. Polska została pominięta w tym pakiecie
Docierają do nas informacje z Brukseli, że został przygotowany pakiet pomocy finansowej w kwocie ok. 100 mln euro dla państw, które w 2024 roku zostały poszkodowane przez klęski żywiołowe. Polska została pominięta w tym pakiecie. To jest bardzo przykra i smutna informacja na początku naszej prezydencji w Radzie Europejskiej. Budzi to pewne wątpliwości, dlaczego Polska została pominięta i czy wszystko ze strony polskiego rządu zostało spełnione, by walczyć o fundusze – mówił Adrian Wawrzyniak, rzecznik prasowy NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Komisja Europejska wydała specjalny pakiet odszkodowań za klęski żywiołowe. Beneficjentami pakietu są m.in. Cypr, Chorwacja, Hiszpania, Łotwa, Węgry. Kwota przeznaczona na pomoc to około 100 mln euro. Polska nie jest na liście krajów, mimo że została nawiedzona przez powódź. Rolnicy wskazują, iż budzi to w nich wiele wątpliwości, dlaczego tak się stało.
– Docierają do nas informacje z Brukseli, że został przygotowany pakiet pomocy finansowej w kwocie ok. 100 mln euro dla państw, które w 2024 roku zostały poszkodowane przez klęski żywiołowe. Polska została pominięta w tym pakiecie. To jest bardzo przykra i smutna informacja na początku naszej prezydencji w Radzie Europejskiej. Budzi to pewne wątpliwości, dlaczego Polska została pominięta i czy wszystko ze strony polskiego rządu zostało spełnione, by walczyć o fundusze – powiedział Adrian Wawrzyniak.
Rzecznik prasowy NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych przeanalizował, iż polscy rolnicy mogliby dostać z Unii Europejskiej około 150 mln euro, tak się jednak nie stało. „Solidarność” drąży temat, by dowiedzieć się, dlaczego Polska została pominięta w pakiecie.
– Wiele państw otrzyma pomoc, między innymi Hiszpania, a konkretnie region Walencji, gdzie w powodzi ucierpiało około 50 tys. hektarów. Tam proponowane jest około 68 mln euro pomocy. Biorąc pod uwagę nasze straty powodziowe, gdzie oficjalnie mówi się, że ucierpiało około 120 tys. ha i porównując do tej kwoty pomocy, to prawdopodobnie dzisiaj moglibyśmy otrzymać około 150 mln euro. W tej pomocy istnieje także zapis, który mówi o tym, iż kwoty mogą być sfinansowane w 200 proc. z budżetu krajowego, więc tak naprawdę robi nam się kwota ok. 450 mln euro, czyli prawie dwóch miliardów złotych, które mogłyby otrzymać polskie gospodarstwa. Kwota, którą moglibyśmy otrzymać, jest ogromna, dlatego tym bardziej zaskakujące są decyzje Komisji Europejskiej. My jako „Solidarność” przygotowujemy pisma do ministerstwa rolnictwa, Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z oficjalnym zapytaniem, w jaki sposób były prowadzone rozmowy, aplikacje o te fundusze – oznajmił gość „Aktualności dnia”.
Końcem ubiegłego roku Unia Europejska podpisała umowę z krajami Mercosuru. Szczegóły tego dokumentu nadal nie są znane. Polscy europarlamentarzyści domagają się konkretów w tej sprawie.
– Szóstego grudnia 2024 roku została podpisana umowa z krajami Mercosuru. Dzisiaj dalej nie znamy treści tej umowy, co jest ogromną niejasnością ze strony Komisji Europejskiej i podważa wszelkie dogmaty demokratyczne, skoro jedna osoba może dzisiaj podpisać dokument za całą Unię Europejską, a my, Europejczycy, nie znamy jej treści. To jest skandal! W Parlamencie Europejskim obyła się debata związana z umową z Mercosurem, bardzo się cieszę, że z Polski były głosy, które wprost popierały rolników i wypowiadały się bardzo negatywnie na temat tej umowy. Czekamy na przetłumaczenie tej umowy. Nieoficjalnie mówi się, iż może ona zostać poddana pod głosowanie w drugiej połowie roku i prawdopodobnie na prezydencji duńskiej. Obawy i zagrożenie są ogromne. Mimo wszystko nadal cały czas trzeba konsolidować europejskie środowisko rolnicze, docierać w jak największym stopniu do europarlamentarzystów, by przekonać ich do negatywnych skutków umowy – akcentował rzecznik prasowy NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych.
Całą rozmowę z Adrianem Wawrzyniakiem można dosłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



