fot. PAP/EPA

10 państw Rady UE za dyrektywą przeciw Nord Stream 2

10 państw w Radzie Unii Europejskiej opowiada się za dyrektywą wymierzoną w budowę Nord Stream II. Nowelizację popierają: Chorwacja, Dania, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia, Słowacja, Szwecja i Wielka Brytania. Przeciwne są: Austria, Belgia, Holandia oraz Niemcy.

Chodzi o propozycję Komisji Europejskiej, która chce, by podmorskie części gazociągów na terenie Unii Europejskiej podlegały przepisom trzeciego pakietu energetycznego. To mogłoby zagrozić opłacalności projektu Nord Stream 2.

Maciej Małecki, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, wskazuje, że Europa musi mieć różne źródła dostaw gazu.

– Polska stoi dziś na straży bezpieczeństwa energetycznego Europy. Polska dziś przypomina o tym, że dla  bezpieczeństwa krajów Europy, niezbędne jest zapewnienie dostaw surowców energetycznych z różnych kierunków i różnych źródeł. Dlatego właśnie jako rząd Prawa i Sprawiedliwości podjęliśmy budowę gazociągu Baltic Pipe, który połączy polskie wybrzeże ze złożami gazu na Morzu Północnym w Norwegii. Dlatego zostanie rozbudowany terminal gazowy imienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu – powiedział Maciej Małecki.

Jak zaznaczył minister, to dzięki polskim politykom sprawa Nord Stream II znalazła się na arenie międzynarodowej.

Przeciwne budowie gazociągu są także Stany Zjednoczone, co deklarował dziś przebywający w Polsce sekretarz stanu USA Rex Tillerson.

„Polska i Stany Zjednoczone razem są przeciwni Nord Stream 2, który podkopuje całościowe bezpieczeństwo i stabilność energetyczną Europy, zapewniając Rosji jeszcze jedno narzędzi upolitycznienia energetyki” – zaznaczył.

Głęboko wierzymy, że Polska, która ma środki razem z całą Europą, żeby zdywersyfikować swoje zasoby energetyki, jest bardzo ważna dla długofalowego bezpieczeństwa Europy – dodał amerykański polityk.

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1200 km długości dwunitkowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Jego moc przesyłowa to 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Gazociąg ma być gotowy do końca 2019 roku, gdyż po tym terminie Rosja zamierza przestać przesyłać gaz rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy.

RIRM

drukuj