Zyski z łupków
Politycy dyskutują, w jaki sposób zabezpieczyć Polskę przed utrata zysków z
wydobycia gazu łupkowego. W najbliższym czasie próbne wydobycie gazu rozpocznie
PGNiG. Eksploatacją zainteresowane są Stany Zjednoczone. Przeciwne są UE, Rosja
oraz organizacje ekologiczne. Prof. Mariusz Orion Jędrysek główny geolog kraju w
latach 2005-2007 alarmuje, że polskie zasoby geologiczne są nieodpowiednio
zabezpieczone przed rabunkową eksploatacją, a rząd poświęca zbyt mało uwagi
kwestii gazu łupkowego.
Dyskusja na temat gazu łupkowego w Polsce rozpoczęła się po opublikowaniu przez
Stany Zjednoczone raportu EIA. Stwierdzono w nim, że Polska posiada największe w
Europie złoża gazu łupkowego gotowego do eksploatacji. Politycy debatują na
temat wykorzystania środków pochodzących z wydobycia gazu łupkowego.
PiS przygotowało ustawę, w której proponuje na wzór norweski stworzenie
specjalnego funduszu. PO chce przeznaczyć środki na emerytury.
Jak powiedział były główny geolog kraju prof. Mariusz Orion Jędrysek chodzi o
setki miliardów złotych.
PiS zapowiedziało, że projekt swojej ustawy złoży tuż po wyborach
parlamentarnych. Zakłada ona ustalenie opłaty górniczej w wysokości 40 proc.
wartości złoża. Sceptycznie nastawiony do pomysłu jest obecny wiceminister
ochrony środowiska Jacek Jezierski.
Tymczasem obecne rozwiązania są bardzo niekorzystne – bije na alarm prof.
Mariusz Orion Jędrysek.
Według ostatnich informacji Polska dysponuje ok. 5,3 bln m3 surowca. Łupki w
Polsce znajdują się w trzech basenach: Bałtyckim, Podlaskim i Lubelskim.
Pierwsze próby wydobycia gazu łupkowego chce podjąć PGNiG. Będzie współpracował
z kanadyjskim koncernem EnCana. Warunku współpracy zostały już uzgodnione.
Jeszcze w tym miesiącu Rada Nadzorcza PGNiG może zatwierdzić umowę w tej
sprawie. Kanadyjski koncern ma pokryć znaczną cześć kosztów przedsięwzięcia. W
zamian PKN Orlen proponuje część udziałów w swoich koncesjach na Lubelszczyźnie.
RIRM/PAP
