Zarzuty w następną rocznicę?
Jeszcze w tym roku postawieniem zarzutów może zakończyć się śledztwo prowadzone przez IPN w sprawie zabójstwa przez bezpiekę ks. Stanisława Suchowolca, kapelana białostockiej „Solidarności”. W niedzielę w Białymstoku odbyły się uroczystości związane z 21. rocznicą śmierci niezłomnego kapłana.
Główne uroczystości związane z 21. rocznicą śmierci ks. Stanisława Suchowloca, z udziałem m.in. licznych pocztów sztandarowych, parlamentarzystów i przyjaciół księdza odbyły się wczoraj w Białymstoku. Msza Święta w intencji kapłanów zamordowanych przez bezpiekę została odprawiona w kościele pw. Niepokalanego Serca Maryi na Dojlidach o godz. 11.30. – Ksiądz Stanisław jest dziś z nami, bo choć ciało podlega śmierci, duszy ludzkiej zabić nie można – mówił podczas homilii ks. Bogdan Faściszewski, podpułkownik, kapłan weteranów Wojska Polskiego. Postawił on tragicznie zmarłego kapłana w długim szeregu bohaterów, którzy swoje życie oddali w ofierze za Ojczyznę i Kościół. – Stoi on wśród tych, którzy ginęli z modlitwą na ustach; obok św. Maksymiliana, ks. Popiełuszki, generała „Nila” i innych wielkich Polaków – podkreślił ksiądz Faściszewski. Po Mszy św. odtworzono fragment oryginalnego kazania ks. Suchowolca, w którym podejmował on dialog ze Służbą Bezpieczeństwa, mówiąc m.in., że kocha ich jak Chrystus, który kocha wszystkich ludzi. Nie zabrakło, jak co roku, krótkiej części artystycznej autorstwa Tolka Jabłońskiego, barda „Solidarności”. Dalsza część uroczystości – złożenie kwiatów i wygłoszenie przemówień – odbyła się przy grobie kapelana, który znajduje się przy kościele.
Prowadzone od dwóch lat przez IPN śledztwo dotyczące okoliczności śmierci kapelana białostockiej „Solidarności” jest jednym z elementów szerokiego śledztwa w sprawie funkcjonowania w resorcie spraw wewnętrznych PRL w latach 1956-1989 „związku przestępczego” działającego przeciwko opozycjonistom i duchownym. Całe to postępowanie obejmuje aktualnie 48 zdarzeń, w tym zabójstwa księży i działaczy opozycji demokratycznej.
Obecnie sprawę zabójstwa ks. Suchowolca prowadzi warszawska centrala IPN. Instytut Pamięci Narodowej nie ma wątpliwości, że ks. Suchowolec zginął wskutek działania służb SB. – Prokuratorzy prowadzący śledztwo w sprawie śmierci ks. Stanisława Suchowolca zgromadzili do tej pory duży materiał archiwalny; trwają przesłuchania świadków. Jednak śledczy na razie nie chcą mówić szczegółowo o postępach tego śledztwa – powiedział nam Andrzej Arseniuk, rzecznik prasowy warszawskiego IPN. – Śledztwo to jest bardzo trudne, ale są w nim postępy – dodaje. Z nieoficjalnych informacji wiemy natomiast, że to postępowanie prokuratorskie może zakończyć się jeszcze w tym roku. Do tej pory przesłuchano ok. 100 świadków i sporządzono kilkaset stron akt. Na ich podstawie prokuratorzy są w stanie postawić zarzuty konkretnym osobom.
Ksiądz Stanisław Suchowolec święcenia kapłańskie przyjął 11 czerwca 1983 roku. Przez kilka lat był wikariuszem w Suchowoli, w rodzinnej parafii ks. Jerzego Popiełuszki, po którego śmierci organizował tam Msze św. za Ojczyznę. Był inwigilowany i prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa. W 1986 r. rozpoczął pracę na podbiałostockich Dojlidach w parafii pw. Niepokalanego Serca Maryi. Tam w nocy z 29 na 30 stycznia 1989 r. został zamordowany. Miał 31 lat.
Okoliczności wydarzeń, w wyniku których ks. Stanisław poniósł śmierć, do dziś nie zostały wyjaśnione. Pierwsze śledztwo w tej sprawie wszczęte zaraz po tragicznym zgonie kapłana wbrew opiniom niezależnych biegłych zostało prawomocnie umorzone. W decyzji o umorzeniu podano, że przyczyną śmierci był pożar spowodowany przez zepsuty czajnik elektryczny. Jednak we wznowionym postępowaniu prokuratorskim stwierdzono, że przyczyną pożaru było podpalenie, wskazano na udział osób trzecich, ale sprawców nie udało się do dziś ustalić. Od dwóch lat kolejne próby ich ujawnienia podejmuje pion prokuratorski warszawskiego IPN.
Adam Białous, Białystok
