Zapatero powinien sięgnąć po książki z innej półki

Z Benignem Blankiem, przewodniczącym Hiszpańskiego Forum Rodziny, rozmawia
Maria Karaś

Od nowego roku szkolnego obowiązuje zatwierdzony przez hiszpańskie resorty
edukacji i zdrowia podręcznik "Zdobyć zdrowie w szkole" ("Ganar la salud en la
escuela"). Wielu rodziców zszokował propagandowy rozdział dotyczący edukacji
seksualnej.

– Działania podejmowane od dłuższego czasu przez rząd José Luisa Zapatero mają
na celu wtłoczenie w młodych Hiszpanów bardzo konkretnej wizji seksualności.
Jest ona całkowicie oddalona od chrześcijańskiej koncepcji osoby. Nazywamy to
ideologią płci (gender). Seksualność, według tej ideologii, jest całkowicie
zewnętrzna w stosunku do osoby. Odbiera tej sferze ludzkiego życia właściwe
znaczenie. Ponadto nie ma żadnego związku z małżeństwem i macierzyństwem. W
rozdziale o wychowaniu seksualnym podręcznik jest inspirowany właśnie tymi
hasłami. Z jednej strony pozbawia nas, rodziców, prawa do wychowywania dzieci
zgodnie z własnymi przekonaniami na temat moralności i seksualności, a prawo to
powinno być szanowane przez państwo. Z drugiej strony jest to próba, głęboko
antydemokratyczna i totalitarna, narzucenia wszystkim uczniom w hiszpańskich
szkołach konkretnej ideologii i ściśle określonej koncepcji seksualności
człowieka. Dlatego też podręcznik wywołuje tak wielką krytykę i odrzucenie przez
bardzo wiele hiszpańskich rodzin i ruchów społecznych. Niektóre regiony
autonomiczne również zaproponowały podręczniki tego typu. Spotkały się one z
podobną reakcją ze strony rodzin i szkół. To naturalna reakcja, ponieważ dla
rodzin wychowanie dzieci do prokreacji jest bardzo ważną sprawą. Nikt z nas nie
może pozwolić, by rząd, który się co jakiś czas zmienia, miał wpływ na tak
intymny obszar kształtowania świadomości naszych dzieci. Hiszpańskie Forum
Rodziny jeszcze w tym miesiącu rozpocznie dużą kampanię informacyjną skierowaną
do całego społeczeństwa. Naszym celem jest przypomnienie podstawowych praw
rodziny i ujawnienie prawdziwych intencji rządu.

Antynatalistyczne projekty rządu Zapatero odzwierciadlają rzeczywistość w
hiszpańskich rodzinach?

– W Hiszpanii ponad 90 proc. społeczeństwa żyje w rodzinach. I jak pokazują
wszystkie badania opinii publicznej, jesteśmy z tego bardzo zadowoleni. Rodzina
jest dla nas instytucją, która przynosi bardzo wiele satysfakcji i radości. W
ankietach na pytanie, co ma dla nas największe znaczenie w życiu, Hiszpanie od
wielu lat spośród odpowiedzi: pieniądze, polityka, rozrywki, szkoła, sport etc.
– wybierają rodzinę. Widzimy zatem, że rząd próbuje wywołać w Hiszpanii
rewolucję ideologiczną skierowaną przeciw poglądom większości społeczeństwa.
Jest oczywiste, że jego część popiera te idee. Jednak jest to zdecydowana
mniejszość. Potwierdza to fakt, iż powstałe w ostatnich latach ruchy społeczne i
manifestacje, w których uczestniczyły miliony osób, skierowane były przede
wszystkim przeciw nowym prawom godzącym w jedność rodziny i godność człowieka
oraz przeciw reformom edukacyjnym. Te prawa i reformy spotkały się ze
zdecydowanym odrzuceniem przez społeczeństwo. Były powodem wielu manifestacji i
przedmiotem debat publicznych. Okazuje się, że jest to ważniejszy i częściej
dyskutowany temat niż sprawy ekonomiczne czy dotyczące pracy. Prawdą jest, iż
społeczeństwo hiszpańskie nie myśli w ten sam sposób, co rząd Zapatero. Jednak
zarazem niemożliwe jest, by działania polityków nie miały żadnego wpływu na
społeczeństwo. 

Jaką strategię należy przyjąć, żeby ostudzić destrukcyjne zapędy socjalistów?
– Myślę, że wszyscy Hiszpanie, zarówno katolicy, jak i niekatolicy, powinni
przede wszystkim wymagać, by ich prawa były respektowane. To jest najlepszy
sposób, by zatrzymać rząd, który dąży do ograniczenia praw społeczeństwa. Między
innymi dlatego w Hiszpanii powstało Forum Rodziny. Łączy ono miliony
hiszpańskich rodzin, które nie chcą stracić swoich praw i nie chcą pozwolić, by
ich prawa do wychowania dzieci przejął rząd. Coraz więcej jest inicjatyw tego
typu, dlatego myślę, że społeczeństwo jest aktywne i zmobilizowane. Na przykład
w 2007 roku odbył się protest tysięcy rodzin przeciw nowemu przedmiotowi
szkolnemu zaproponowanemu przez rząd o nazwie "wychowanie obywatelskie". Rodziny
wystąpiły w obronie prawa do wychowania w wolności swoich dzieci, ponieważ
wprowadzenie tego przedmiotu do szkół było próbą indoktrynacji dzieci i
młodzieży ze strony rządu. Przyznaję, taka walka nie jest łatwa, ale jestem
przekonany, że zaangażowanie społeczeństwa przyniesie owoce.

Ideologia, którą forsuje Zapatero, jest nie tylko problemem Hiszpanii.
Również w Polsce głowę podnosi "polski Zapatero", na jakiego kreuje się szef SLD
Grzegorz Napieralski.

– Oczywiście mam tego świadomość. Ideologia ta jest owocem tego, co najgorsze w
nowoczesności. Skupianie się tylko na seksualności człowieka, strach przed
życiem i przed macierzyństwem, uznanie religii za coś, co atakuje osobę i jej
wolność – to problemy całego świata. Ideologia ta jest wirusem
rozprzestrzeniającym się szczególnie w Europie Zachodniej i w Stanach
Zjednoczonych. Polacy, podobnie jak Hiszpanie, powinni zaangażować się nie tylko
w politykę. Ważne jest, aby w życiu społecznym, w szkole, w środkach społecznego
przekazu walczyć o inny styl życia niż ten, który chcą narzucić politycy. Ludzie
muszą pokazać, że to są dla nich bardzo ważne tematy. Na przykład w momencie
wyborów nie należy kierować się poglądami partii politycznych wyłącznie na temat
ekonomii. Istotne jest również, jakie mają one stanowisko w sprawach ochrony
życia człowieka i praw rodziny czy w kwestiach edukacji. Bardzo ważna jest
mobilizacja społeczeństwa, domaganie się realizacji swoich praw, upowszechnianie
chrześcijańskiego modelu życia m.in. przez świadome uczestnictwo w wyborach.
Myślę, że walka o wolność w życiu społecznym jest dzisiaj obowiązkiem każdego.
Nie możemy ograniczać się do bycia dobrymi tylko w naszym życiu prywatnym, w
naszych rodzinach. Publicznie musimy bronić idei, w które wierzymy. Jeśli nie
będziemy tak postępować, jakikolwiek "Zapatero" może w każdym momencie zmienić
kraj wbrew woli jego obywateli.

Antyrodzinna propaganda znajduje odzwierciedlenie w prawie.
– Ale też w miarę jak posuwają się naprzód negatywne zmiany legislacyjne, w
społeczeństwie widoczne są pozytywne tendencje, ponieważ odradza się kultura
życia. Nawet w Hiszpanii powstaje o wiele więcej inicjatyw w obronie życia niż
przeciwko niemu. Dlatego też oczekujemy, że zmiany te w końcu znajdą
odzwierciedlenie w polityce. Podobną sytuację obserwujemy w niektórych krajach
Ameryki Łacińskiej. Na przykład liberalizacja przepisów aborcyjnych w stolicy
Meksyku także wywołała protesty wielu środowisk. Jest to zatem temat otwarty i
ważny na całym świecie. Zwolennicy kontrkultury śmierci działają na pewnych
obszarach, obrońcy życia na innych. Jednak jestem przekonany, że walka to
ostatecznie zostanie przez nas wygrana. Trzeba formować ludzi, przypominać
chrześcijańskie wartości, tworzyć inicjatywy polityczne i społeczne. Uważam, że
kraje takie jak Polska czy Hiszpania nie mogą porzucać swoich katolickich
tradycji w imię szybko zmieniających się i – co ważniejsze – niebezpiecznych
tendencji politycznych.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj