Zanim wejdziemy do domu

Z inż. Zofią Majką, zastępcą Podkarpackiego Wojewódzkiego
Inspektora Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie, rozmawia Mariusz
Kamieniecki

Czy w domach zatopionych przez wodę można ponownie
zamieszkać?

– Oczywiście, że tak. Z pełną oceną trzeba jednak
zaczekać, aż woda ustąpi. Dopiero wówczas możemy zweryfikować, czy i na ile dany
obiekt nadaje się do zamieszkania. Każdy budynek będzie podlegał indywidualnej
ocenie. W zależności od rodzaju uszkodzeń będziemy podejmować decyzje zgodne z
prawem budowlanym w celu zapewnienia bezpieczeństwa budynków i
ludzi.

Co należy zrobić, zanim wejdziemy do takiego domu?

Kiedy zejdzie woda, trzeba przede wszystkim odłączyć instalacje: gazową i
elektryczną. W tej sytuacji najlepiej to zrobić, korzystając z pomocy fachowca.
Bezwzględnie należy unikać samodzielnych napraw. Następnie trzeba przeprowadzić
wizualną ocenę obiektu. Jeżeli nie zauważymy żadnych zarysowań, co może
wskazywać, że konstrukcja obiektu nie ucierpiała podczas powodzi, wówczas można
przystąpić do wietrzenia budynku, usunięcia z wszystkich miejsc szlamu i mułu,
który naniosła woda, a który może stanowić zagrożenie bakteriologiczne. Należy
oczyścić ściany z płyt kartonowych czy boazerii, w dalszej kolejności należy
przystąpić do skucia tynków, które mogły ulec zniszczeniu. Chodzi o
doprowadzenie materiału ściennego do takiego stanu, kiedy po osuszeniu nadal
będzie miał wytrzymałość zapewniającą bezpieczne użytkowanie danego obiektu.
Przede wszystkim trzeba zapewnić dostęp powietrza i wentylację
obiektu.

A jeśli budynek został uszkodzony?
– Jeżeli gołym
okiem zauważymy pęknięcia, należy bezwzględnie powiadomić o tym Powiatowy
Inspektorat Nadzoru Budowlanego, który oceni, czy dany obiekt nadaje się do
użytku. Można też zwrócić się do innej osoby, która ma takie uprawnienia. W
przypadku jeżeli pęknięcia czy rozwarstwienia ścian będą wskazywać, że
konstrukcja jest nie do uratowania, będą wydawane nakazy rozbiórki tych
budynków. Wszystko jednak będzie zależało od oceny i ekspertyz przeprowadzonych
przez służby z odpowiednimi uprawnieniami.

Specjaliści zalecają przede
wszystkim bardzo dobre wysuszenie ścian.

– Jest to bardzo dobry sposób
przygotowania obiektu do zamieszkania, co pozwoli uniknąć grzybów czy pleśni.
Jeżeli korzystamy z różnego rodzaju urządzeń grzewczych, musimy pamiętać, że nie
należy przegrzewać budynku. Temperatura nie powinna przekraczać 35 stopni
Celsjusza. Wyższa temperatura sprzyja rozwojowi pleśni i grzybów.

Do
kogo powodzianie powinni się zwracać o pomoc?

– W każdym województwie
zostały powołane odpowiednie komisje. Na Podkarpaciu współpracujemy z Polskim
Związkiem Inżynierów i Techników Budowlanych, który już zgłosił rzeczoznawców
budowlanych, którzy pomogą nam w ocenie budynków. Jest także apel do wszystkich
osób, które mają odpowiednie uprawnienia, żeby zgłaszały się do nas. Na pewno
podejmiemy z nimi współpracę. Na razie trudno ocenić, ile budynków będzie
uszkodzonych, należy je jednak liczyć w tysiącach.

Dziękuję za
rozmowę.

drukuj