Wypowiedź red. Rafała Ziemkiewicza, publicysty, autora 20 książek podczas wysłuchania w Brukseli ws. TV Trwam.

Ponieważ to co przygotowałem zostało wydrukowane liczę, że będą Państwo chcieli zajrzeć do mojego wystąpienia.
[
WIĘCEJ]
Nie będę go w tej chwili odczytywał. Chcę zwrócić uwagę na rzecz najważniejszą. Korzystając z tego, że jesteśmy w takim miejscu chcę wyjaśnić istotę sprawy. Tak jak ja ją widzę, ponieważ sądzę, że ludzie, którzy patrzą na Polskę z zewnątrz mają duży kłopot ze zrozumieniem. Dlaczego alarmujemy, że w Polsce naszym zdaniem zagrożone są wolności demokratyczne? Przecież odbywają się wybory, przecież rządzi władza wybrana większością. Gdzie my widzimy to zagrożenie? Nawet dla jest to trudne do wytłumaczenia. Używamy różnych określeń, mówiono tutaj o establishmencie, mówiono tutaj o władzy.

 

 



W Polsce z reguły używamy pojęcia władza i wszyscy wiedzą o co chodzi, wieloletnim przyzwyczajeniem. Ale ludzie, którzy patrzą na Polskę z zewnątrz mogą tego nie rozumieć. Więc sądzę, że takim pojęciem, które wyjaśnia wszystko i które chciałbym tu przywołać – i zachęcam do zapoznania się – jest pojęcie nowej klasy, stworzonej przez klasyka badania komunizmu Milovana Djilasa. Nowa klasa to była klasa biurokratyczna, to jest klasa biurokratyczna wyhodowana przez realny socjalizm, wyhodowana w państwach posowieckich. Logika przejęcia zmiany ustrojowej w Polsce, logika którą historyk nazwał reglamentowaną rewolucją. Rewolucją reglamentowaną przez władzę była taka właśnie, że ta nowa klasa de facto pozostała przy władzy. Wedle takiego oto procesu, że najpierw oddała władzę polityczną za przywileje ekonomiczne a potem korzystając z uprzywilejowania materialnego, po prostu te władze polityczne sobie w demokracji odkupiła.

Ponieważ to nowa władza w Polsce stworzyła własny biznes, to nowa klasa stworzyła w Polsce klasę rządzącą i również nowa klasa stworzyła media. A jak to jest możliwe, że nowa klasa biurokratyczna żyjąca głównie z budżetu, żyjąca w różny sposób z biznesów regulowanych przez państwo, a więc de facto z różnego rodzaju kontrybucji nakładanych na swoich obywateli. W warunkach demokracji może utrzymywać swoją władzę. Jednym z filarów są właśnie media, a nawet zjawisko które bym nazwał przemocą medialną. Ta przemoc medialna polega na tym, że w mediach dopuszczonych elektronicznych zwłaszcza obowiązuje jedna wizja porządku, jedna wizja świata, jedna wizja państwa w którym Polacy żyją. Można na pilocie mieć dwadzieścia kanałów, ale na wszystkich tych kanałach jest to samo. Dlatego właśnie, jak sądzę polityczną decyzją nie pozwolono na to, aby w zasięgu pilota bez specjalnego wysiłku przeciętny Polak miał telewizję, która mogłaby podać obraz inny, nawet jeżeli ona deklaruje, że jest tylko telewizją religijną.

Ta nowa klasa o której mówię ma wszelkie cechy elity kolonialnej. Socjologia państwa kolonialnego i postkolonialnego jest rozwinięta więc nie muszę tego wyjaśniać szerzej. Mam nadzieję jest to w moim wystąpieniu. Taka elita kolonialna czuje się swoistym pasem transmisyjnym między metropolią a krajem. Ona nie działa w interesie swoich podwładnych, swoich obywateli. Ona nie tworzy państwa, które służy wszystkim na nim mieszkającym ale państwo, które rzuca jakąś cywilizacje miejscowym. I widzi swoją rolę jako takiego pasa transmisyjnego. Zobaczyła swoją rolę w upowszechnianiu w Polsce idei europejskiej i bardzo twardo twierdzi i przedstawia się tak w Europie, że ona jest jedynym rzecznikiem idei europejskiej. I wiem, że Unia Europejska skłonna jest w to wierzyć. I skłonna jest wierzyć w to, ze politycy reprezentujący interesy nowej klasy, jak wcześniej Aleksander Kwaśniewski czy teraz Donald Tusk, to są jedyni gwaranci Unii Europejskiej w Polsce. W związku z czym należy ich popierać, i w związku z czym należy przymykać oczy na zagrożenia demokracji jakie w Polsce stwarza taki układ władzy oparty nie na klasie średniej ale na nowej władzy.

Otóż z tego miejsca korzystając i z tego zaproszenia korzystając, chciałem bardzo gorąco przestrzec Europę przed takim sposobem myślenia. Bo to jest taki sposób myślenia jakby zainwestować wszystkie kapitały kilka lat temu w subprime (subprimy) banku Lehman Brothers. Bo przynosiły. Ponieważ drugim filarem tej władzy jest masowe przekupywanie społeczeństwa od wielu lat. Ogromne zaciągnięte długi przeznaczane na konsumpcję, pomoc unijna przeznaczana nie na rozwój ale na konsumpcję, na to co w Polsce nazywa się grillowaniem. Otóż to daje wspaniałe wyniki w statystykach, to świetnie podnosi PKB, można się tym chwalić. Ale jak się kończy obserwujemy tej chwili w krajach południa Europy. Jeżeli Unia Europejska tak będzie inwestować, to stworzy przekonanie wśród ogółu Polaków, że jest nowym związkiem sowieckim a zdecydowanie nie powinna tego robić. Dlatego apeluję, proszę przemyślcie to, nie postępujcie w ten sposób. Nie przymykajcie oczu na zagrożenia demokracji w Polsce.

red. Rafał Ziemkiewicz


Rafał Aleksander Ziemkiewicz, ur. 1964, pisarz i publicysta, autor 20 książek, w tym szeregu bestsellerów, i kilku tysięcy artykułów prasowych. Jako dziennikarz związany jest z wiodącym na rynku tygodników opinii „Uważam Rze”, publikuje także w innych pismach opozycyjnych. Tworzył i prowadził liczne audycje telewizyjne i radiowe, w tym cieszący się rekordową oglądalnością „Antysalon”. Obecnie odsunięty od możliwości pracy w mediach elektronicznych.

drukuj