Wypowiedź pos. Anny Sobeckiej podczas posiedzenia sejmowej komisji kultury i środków przekazu, 11.04.2012r.

Szanowni Państwo! 17 stycznia bieżącego roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podjęła najbardziej kontrowersyjną decyzję w historii swojego istnienia. Przyznała bardzo rzadkie dobro, jakim jest możliwość nadawania cyfrowego na multipleksie, dwóm nie istniejącym dotąd telewizjom oraz dwóm stacjom muzycznym, należącym notabene do jednego właściciela. Krajowa Rada pod przewodnictwem Jana Dworaka odmówiła miejsca na multipleksie katolickiej TELEWIZJI TRWAM. Stacji, która od 9 lat, 24 godziny na dobę emituje swój program, posiada najnowocześniejsze wozy transmisyjne, dziennikarzy i wyspecjalizowaną kadrę obsługi technicznej, a także wybudowała nowoczesne studia produkcyjno – telewizyjne nie tylko w Polsce, ale także poza jej granicami. Co więcej Telewizja Trwam okazała się być bardziej wiarygodna finansowo niż jej czterej wskazani przez Krajowa Radę konkurenci. Ponadto należy tutaj wspomnieć, że za przyznaniem koncesji na nadawanie cyfrowe dla TELEWIZJI TRWAM opowiedziało się ponad dwa miliony Polaków.

Panie Przewodniczący! Pytam się, gdzie tu jest demokracja? Przecież w demokracji decyduje liczba głosów. Ile tak naprawdę osób chciało oglądać kanały, którym przyznaliście koncesje? Bo Trwam chce oglądać przynajmniej 2 miliony Polaków. A wy dopiero teraz ogłaszacie konsultacje społeczne. We wstępie do komunikatu Pan Przewodniczący pisze że – i tu cytat
„Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji otrzymała wiele listów wyrażających potrzebę umieszczenia w naziemnej telewizji cyfrowej
programu religijnego.”

Panie Przewodniczący! Krajowa Rada otrzymała ponad 2 miliony podpisów Polaków wyrażających żądanie umieszczenia w naziemnej telewizji cyfrowej, nie jak Pan pisze tylko programu religijnego, ale konkretnego programu – PROGRAMU KATOLICKIEJ TELEWIZJI TRWAM! Widać, że to kolejna sztuczka Krajowej Rady. Taka sama jaką okazał się wykonany niedawno na zlecenie Rady przez byłego działacza Kongresu Liberalno – Demokratycznego – (poprzednika Platformy Obywatelskiej), raportu z relacjonowania obchodów Święta Niepodległości w dniu 11-tym listopada 2011 roku.

Szanowni Państwo! W reporcie jednym z zarzutów skierowanych pod adresem TELEWIZJI TRWAM było to, że Prezenterka Wiadomości tej katolickiej stacji w Święto Narodowe występowała z biało czerwoną wstążeczką, a nie z kotylionem. Szanowni Państwo! Gdzie jest obiektywizm, pluralizm medialny, dostęp do szerokiego wachlarza informacji, opinii i interesów, a także wartości społecznych demokratycznych i kulturalnych? Tymi przymiotami wszem i wobec szczyci się przecież Krajowa Rada. A tymczasem opłacani przez społeczeństwo urzędnicy nic sobie nie robią z głosów milionów Polaków – widzów telewizji TRWAM.

Panie Przewodniczący! Trzeba trochę dobrej woli i wysiłku, żeby wreszcie policzyć te podpisy. To jest brak szacunku dla milionów obywateli Rzeczpospolitej Polskiej. Żądamy otwarcia wszystkich kopert i przeliczenia każdego podpisu, być może pod okiem kamer, tu w Sejmie, bo coraz trudniej o zaufanie do kierowanej przez Pana instytucji. Czy w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Danii, Norwegii czy w Niemczech mogło by dojść do tego typu nadużyć jakie dokonały się w Polsce, że istniejąca od blisko dekady telewizja, która inwestuje w nowoczesne studia, wozy satelitarne, najnowszy sprzęt telewizyjny, kadrę – jedną decyzją zostaje skasowana przez publicznie opłacanych urzędników mianowanych między innymi na wniosek prezydenta? Ostatnio w Niemczech za mniejsze przewinienia prezydenci podawali się do dymisji.

Ale niestety nie w Polsce. Tu miejsce na multipleksie przyznaje się firmie, która ewidentnie łamie koncesję nie nadając programu. I co? I nic. Przewodniczący Dworak przebąkuje coś o rzekomo wszczętej procedurze. Szanowni Państwo! To jest chore i nie ma na pewno nic wspólnego z demokracją. To jest jakiś ręcznie sterowany, nieprzejrzysty, stronniczy i niesprawiedliwy system. Zbudowaliście po prostu system matactwa.

Panie Przewodniczący! Wracając do koncesji. Skoro ATM wciąż jeszcze nie nadaje to dlaczego Pan nie przyzna tego miejsca Telewizji TRWAM? Niech ATM ubiega się o miejsce na multipleksie po TVP i zacznie nadawać jak będzie gotowe, choćby za dwa lata. Widać skoro jeszcze nie nadaje to ma na to czas. A tak na marginesie Panie przewodniczący. Z tym ATEMEM to jest coś na rzeczy. Dlaczego Pan bawił u nich na otwarciu studia i to czasie gdy przyznawano koncesje na nadawanie cyfrowe? To Pana nie gorszy? Tak się zachowuje państwowy urzędnik? Przecież to rodzi wiele podejrzeń.

I jeśli chce się ich Pan pozbyć to jest na to bardzo prosty sposób. Cofniecie koncesji ATM i przyznanie jej telewizji TRWAM, której się to należy. A ATM może ubiegać się o koncesje po Telewizji Publicznej, jak będzie gotowa do nadawania. Pan już dawno powinien to zrobić. I niech Pan nie mówi, że nie może zmienić swojej decyzji. Przecież zaistniały nowe okoliczności. Wystarczy odrobina dobrej woli. Ma Pan takie możliwości prawne.

Ja jednak obawiam się czy w Pana wykonaniu to jest w ogóle możliwe. Przecież Pan jedno mówi a drugie czyni. Widać, że w waszych głowach zapadła już decyzja o likwidacji TELEWIZJI TRWAM. Robicie to metodami administracyjnymi – w białych rękawiczkach. Nie możecie jednak mówić o tym głośno ze względu na protesty ponad 2 milionów Polaków, Episkopatu Polski, Solidarności, Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Fundacji Helsińskiej, a także wielu samorządów, organizacji społecznych i polonijnych. Co tu dużo mówić. Na tych komisjach widzimy z bliska wasze twarze. Na ekranach telewizorów widzą je miliony Polaków. Wy co innego mówicie, a co innego wyrażają wasze gesty czy mimika. Ludzie pamiętają te szydercze uśmieszki, tą pogardę i butę, to grożenie palcem Panu Czartoryskiemu. No i skutecznie Pan groził Panie Dworak.

Jesteście jak wilki w owczych skórach. Stosujecie metodę kija i marchewki. Marchewką panie Dworak są te miejsca po Telewizji Publicznej, których tak naprawdę nie wiadomo ile będzie, kiedy będą i czy w ogóle będą. To wynika jasno z treści Pana komunikatu o konsultacjach. Pyta pan w nim o to czy są chętni na nadawanie w wysokiej rozdzielczości (HD). Jeśli tak, to oznacza, że są nie cztery, a tylko dwa miejsca. I kolejne pytanie czy TVP je w ogóle zwolni? Telewizja Publiczna deklaruje, że zejdzie z pierwszego na trzeci multipleks jeśli będzie miała zapewniony zasięg 95 procent powierzchni Polski. Pan dobrze wie, że w terminie jaki podano, do 27 kwietnia 2014 roku, jest to nierealne.

No i kolejna sprawa. W komunikacie Krajowej Rady widnieje adnotacja, że opinie i komentarze na zadane w treści konsultacji pytania należy kierować na adres emailowy. Czy to znaczy, że opinie wysyłane listownie tradycyjną pocztą nie będą przez Pana Przewodniczącego brane pod uwagę? Czy też może celem tego całego mailowego ogłoszenia jest zniechęcenie widzów do wysyłania listów z protestami? Co sie stało z ponad 2 milionami podpisów Polaków? Czyżby wylądowały w koszu?

Tyle o marchewce, teraz o kiju. Tu najlepszym przykładem jest wymierzona ostatnio Radiu Maryja kara, gwoli ścisłości dokładnie tego samego dnia w którym ogłosił Pan konsultacje na miejsca w spadku po TVP. Za rzekomą reklamę Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Zresztą nie jest Pan pierwszy, który atakuje WSKSiM. Już przed panem robili to ministrowie rządu Platformy Obywatelskiej – PSL. A może Krajowa Rada nałoży jeszcze Radiu Maryja kare za reklamę procesu cyfryzacji, ponieważ tylko ta rozgłośnia, wespół z TELEWIZJĄ TRWAM bezpłatnie, podkreślam bezpłatnie, doinformowują Polaków na ten jakże ważny temat.

Panie Przewodniczący! Krajowa Rada nie powinna nakładać kar, ale być wdzięczną i jeszcze płacić olbrzymie pieniądze za idąca w Polskę i Świat reklamę procesu naziemnej cyfryzacji. I na zakończenie Panie Przewodniczący! Was jest kilku – nas są miliony. My się nie damy zmęczyć. To dopiero początek walki o koncesje dla TELEWIZJI TRWAM. Żądamy należnej nam koncesji, żądają jej miliony Polaków. Już 21 kwietnia przybędziemy do Warszawy by przed siedzibami premiera Tuska i prezydenta Komorowskiego zaprotestować przeciwko nieprzyznaniu przez Pana i Krajową Radę koncesji na nadawanie cyfrowe dla TELEWIZJI TRWAM.

Naszą sprawę przedstawimy też na forum Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Jeśli Pan nie zmieni swojej dyskryminującej miliony Katolików decyzji będziemy także wnioskować do Sejmu, Senatu i Prezydenta o odrzucenie corocznego sprawozdania Krajowej Rady. W zeszłym roku Sejm i Senat to sprawozdanie odrzuciły. Uratował was Prezydent Komorowski. Teraz Bronisław Komorowski milczy. Nie odpowiedział nawet na list jaki w tej sprawie został do niego wysłany.

Szanowni Państwo! Kto milczy ten przyznaje racje – taka jest zasada prawa rzymskiego. Ale Pan Prezydent milczy w tej sprawie tylko publicznie. Z moich informacji wynika , że Pan Panie Przewodniczący w sprawie koncesji dla TELEWIZJI TRWAM spotkał się z Prezydentem Komorowskim dwukrotnie. Co więcej, specjalny wysłannik Prezydenta gościł u Pana w Krajowej Radzie. Było to tuż przed poprzednim marszem w Obronie Wolności Słowa jaki przeszedł ulicami Warszawy.

Panie Przewodniczący! Pana stanowisko w tej sprawie jest jak dotąd niewzruszone – niczym żelbetonowy bunkier. Niedługo przekonamy się czy takie samo stanowisko zajmie Prezydent Bronisław Komorowski. Wszystko wskazuje na to, że przyjmując w tym roku sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Bronisław Komorowski wyda na siebie polityczny wyrok. Taka bowiem, lekceważąca zdanie milionów Polaków decyzja, może przesądzić o tym, że nie zostanie on wybrany ponownie na Urząd Prezydenta.

 

Anna Sobecka


drukuj