Wycofajcie ten pozew
Podpisy pod petycją w obronie pozwanego przez spółkę Agora SA Antoniego
Klusika zbiera "Solidarność" Uniwersytetu Opolskiego, apelując o wycofanie
oskarżenia. Swoje poparcie można wyrazić na stronie internetowej
Solidarni2010.pl.
Termin ostatniej rozprawy w procesie o ochronę dóbr osobistych, który został
wytoczony Antoniemu Klusikowi, działaczowi Opolskiego Stowarzyszenia Pamięci
Narodowej, zostanie wyznaczony po przesłuchaniu Piotra Niemczyckiego, prezesa
spółki Agora SA. Pierwotnie miało się ono odbyć w czerwcu, jednak zostało
przesunięte na początek lipca.
– Czekamy, aż będzie gotowy do przesłuchania pan Piotr Niemczycki. Mamy bowiem
sytuację, że sąd odrzucił wszystkie nasze wnioski dowodowe. Skoro postępowanie
rozpoczęło się nietypowo, mianowicie od wysłuchania pana Antoniego Klusika, to
my zawnioskowaliśmy, żeby również z Agory ktoś został przesłuchany – informuje
mec. Alicja Nabzdyk, pełnomocnik Klusika.
Okazało się, że szef spółki nie może się stawić w terminie czerwcowym. –
Zostanie przesłuchany 5 lipca w Warszawie. Na pewno ktoś od nas będzie tam
obecny – twierdzi mec. Nabzdyk.
"Nasz Dziennik" ustalił, że przesłuchanie prezesa Agory odbędzie się w Sądzie
Rejonowym Warszawa-Śródmieście w drodze umowy o pomocy prawnej.
Następnie zostanie wyznaczony ostatni termin rozprawy. Z nieoficjalnych
informacji wynika, że to posiedzenie w opolskim sądzie okręgowym ograniczy się
do przemówienia obu stron.
24 maja w Sądzie Okręgowym w Opolu odbyło się przesłuchanie Leszka Frelicha,
szefa opolskiej "Gazety Wyborczej". – Przekonywał, jak jest pokrzywdzony i jak
odczuł niesprawiedliwe oceny dla tej legendarnej gazety, która razem z Lechem
Wałęsą wprowadzała demokrację w kraju itd. – relacjonuje Antoni Klusik.
Działacz OSPN został pozwany za opinię, jaką wygłosił w październiku 2010 r. na
temat "Gazety Wyborczej". Powiedział mianowicie, że jest ona "organizacją
przestępczą i wrogą naszej cywilizacji". Była to jego emocjonalna reakcja na
publikacje tego pisma oskarżające rodzinę Klusika o wykorzystywanie polityczne
sprawy śmierci Jana Klusika. Ten ostatni został poturbowany w czasie
modlitewnego czuwania pod krzyżem przed Pałacem Prezydenckim 15 sierpnia
ubiegłego roku. Przyczyny jego zgonu, który nastąpił miesiąc później, bada
Prokuratura Okręgowa w Opolu.
Antoni Klusik, brat zmarłego, przyznaje, że w związku z procesem otrzymuje
liczne wyrazy poparcia od wielu ludzi oraz organizacji. – Komisja Zakładowa NSZZ
"Solidarność" Uniwersytetu Opolskiego zbiera podpisy w mojej obronie – zauważa.
Apel w tej sprawie został opublikowany m.in. na stronach internetowych
Solidarni2010.pl. Każdy może złożyć tam podpis poparcia dla Klusika. "Apelujemy
do zarządu spółki Agora i redakcji 'Gazety Wyborczej’ o wycofanie pozwu przeciw
p. Antoniemu Klusikowi w sprawie toczącej się w Opolskim Sądzie o naruszenie
dóbr. Jego opinia, iż 'Gazeta Wyborcza’ jest 'organizacją przestępczą, wrogą
naszej cywilizacji’, jako wyjaśnienie wyproszenia dziennikarki 'Gazety
Wyborczej’ z jego konferencji prasowej, była reakcją na medialny atak,
przeprowadzony przez wyżej wymienioną gazetę na jego osobę z racji postępowania
zmierzającego do wyjaśnienia przyczyn śmierci jego brata, Jana Klusika" –
napisano w apelu.
"Solidarność" Uniwersytetu Opolskiego zwraca się do przedstawicieli i
pełnomocników Agory, by doprowadzili "do rozstrzygnięcia powyższego sporu nie na
drodze sądowej, ale w dialogu medialnym, gdyż jest to właściwa płaszczyzna do
wyjaśnienia problemów społecznych i kulturowych".
W Kancelarii Radcowsko-Adwokackiej Cybińska, Dziadek i Partnerzy, która
reprezentuje spółkę, odmówiono "Naszemu Dziennikowi" komentarza. Stanowiska w
tej sprawie nie uzyskaliśmy również od Urszuli Szwed-Strych, dyrektora ds. PR,
rzecznika prasowego Agory SA.
Jacek Dytkowski
*******************
Spierajmy się na łamach prasy
Z Wacławem Grzybowskim, sekretarzem Komisji Zakładowej NSZZ
"Solidarność" Uniwersytetu Opolskiego, rozmawia Jacek Dytkowski
Dlaczego "Solidarność" wystosowała apel poparcia dla pana Antoniego Klusika,
pozwanego przez spółkę Agora?
– Ze względu między innymi na to, że dostrzegliśmy dysproporcje sił możliwości
finansowych pomiędzy tym gigantem prasowym a człowiekiem, który jest zwyczajnym
obywatelem bez żadnego zaplecza instytucjonalnego. Oczywiście pana Klusika
wspiera środowisko ludzi o przekonaniach patriotycznych, ale nie jest to jakaś
instytucja. Zasadniczo więc to on sam ponosi koszty tego procesu.
Co to oznacza dla jego sytuacji procesowej?
– Według mnie, możliwy jest scenariusz, który będzie polegał na przedłużaniu
tego procesu, aby obciążyć pana Klusika niepomiernymi kosztami. Tego typu sprawy
mogą być obliczone na zamykanie ust krytykom. Główny jednak powód naszego apelu
dotyczy tego, że pan Klusik jest weteranem pierwszej "Solidarności" z 1980 r. i
bardzo wartościowym człowiekiem. Potraktowanie go jak jakiegoś pospolitego
oszczercy jest bardzo niesprawiedliwe. Według mnie, pierwsze oszczerstwo padło w
zasadzie z ust dziennikarzy. Pojawiło się na łamach lokalnej "Gazety Wyborczej"
w artykule, w którym dziennikarka Joanna Pszon formowała podejrzenie, jakoby pan
Klusik chciał zbić jakiś kapitał polityczny czy odnieść tego rodzaju korzyść
polityczną z racji śmierci swojego brata Jana Klusika. W moim odczuciu było to
po prostu nieludzkie. Mieliśmy do czynienia ze złamaniem pewnych norm
kulturowych, obyczajowych, również moralnych, które powodują, że nasze
społeczeństwo jest jeszcze społeczeństwem cywilizowanym. Odczytałem to jako
ugodzenie w człowieka, który przeżywa żałobę po śmierci bliskiej osoby –
starszego brata, kogoś, z kim spędził całe dzieciństwo i utrzymywał więzi
rodzinne. To na pewno godziło we wrażliwość pana Klusika, który w naszym
odczuciu miał prawo zareagować w ten sposób. Wolno było oskarżyć gazetę o
łamanie norm cywilizacyjnych.
Jakiej reakcji oczekują Państwo od wydawcy "Gazety Wyborczej"?
– Apelujemy, żeby prawnicy reprezentujący Agorę starali się nakłonić tę
instytucję i redakcję "GW" o zaniechanie tego procesu. O to, by ten spór został
przeniesiony na łamy prasy, zamienił się w polemikę medialną. Uważamy, że to
jest właściwa płaszczyzna rozstrzygania takich sporów. Dotyczy bowiem słów i
uczuć, które zostały zranione.
Dziękuję za rozmowę.
