Więcej medali po zmianie politycznej

Zmiany w polskiej polityce przełożą się na zmiany w polskim sporcie –
obiecywał wczoraj prezes Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński wystąpił na
konferencji z innym kandydatem na posła – Janem Tomaszewskim, słynnym bramkarzem
reprezentacji Polski. Politycy PO orzekli, że Kaczyński o piłce nożnej pojęcia
nie ma.

Prezes PiS zauważył, że sport jest ważną dziedziną dzisiejszego życia
koncentrującą uwagę ogromnej części społeczeństwa, z którą wiążą się często
bardzo mocne emocje. Jarosław Kaczyński stwierdził, że Polacy zasługują na dużo
więcej sukcesów sportowych. Pomóc w tym miałyby zmiany w polskiej polityce. –
Nie musi być tak, że interesujemy się jakąś bramką zdobytą przez Polaka w
niepolskiej lidze, że pojedyncze sukcesy co najwyżej kilkunastu polskich
sportowców koncentrują naszą uwagę. (…) Tych sportowców może być dużo, dużo
więcej, tych drużyn może być dużo więcej, możemy odnosić sukcesy i na poziomie
reprezentacji – powiedział Kaczyński. Według prezesa PiS, zmiana na lepsze w
sporcie jest ściśle związana ze zmianą, która powinna zostać dokonana w polskiej
polityce. Kaczyński skrytykował odrzucenie głosami Platformy Obywatelskiej
projektu ustawy PiS o zakazie noszenia broni białej w miejscach publicznych, a w
zamian przypomniał wprowadzenie możliwości sprzedaży alkoholu na stadionach.
Jan Tomaszewski zachwalał z kolei atmosferę w Prawie i Sprawiedliwości. Były
członek reprezentacji Polski Orłów Górskiego, który wspierał już Jarosława
Kaczyńskiego w kampanii prezydenckiej – tym razem sam startuje do Sejmu z listy
PiS w Łodzi. Porównał Kaczyńskiego do najlepszego w historii polskiej piłki
trenera. – W PiS jest atmosfera, jaka kiedyś panowała wśród Orłów Górskiego. Dla
mnie Jarosław Kaczyński jest takim Kazimierzem Górskim polskiej polityki. Mam
nadzieję, że pańskie orły, między innymi i ja, wygrają ten mecz – powiedział
Tomaszewski. Znany krytyk sytuacji w Polskim Związku Piłki Nożnej także tym
razem negatywnie ocenił pracę tej organizacji. Stwierdził, iż wszystkie
patologie w polskiej piłce nożnej zamiatane są pod dywan. Tomaszewskiemu nie
podoba się również sposób budowania polskiej reprezentacji polegający na
powoływaniu do reprezentowania kraju graczy, którzy wychowali się w innych
państwach. Słynny bramkarz ocenił, że "reprezentacja Polski składa się dziś z
jakichś sfrustrowanych obcokrajowców". – Mnie to przypomina drużynę, o której
Donald Tusk powiedział na konwencji w Gdańsku, że to taka polska Barcelona –
mówił Tomaszewski. Do Barcelony Donald Tusk porównał wtedy swoją partię. – Ja
wówczas powiedziałem, że tak Platforma ma się do Barcelony jak spłuczka
klozetowa do Niagary – dodał Tomaszewski.
W opinii Tomaszewskiego, rząd Donalda Tuska to taki PZPN bis. Jak stwierdził,
rząd chce uniknąć rozliczenia się za budowane na Euro 2012 stadiony, za które
miał przepłacić. – To są miliardowe europrzekręty – ocenił Tomaszewski. Jarosław
Kaczyński i Jan Tomaszewski wystąpili na konferencji na boisku, a dokładniej na
ławce rezerwowych. I na tej ławce rezerwowych – według polityków Platformy –
powinni pozostać.

Bokserzy drugiej ligi
Tomaszewskiemu odpowiadał występujący w towarzystwie posłów Platformy, również
były piłkarz, tyle że z młodszego pokolenia i niemogący pochwalić się takimi
sukcesami Cezary Kucharski, który startuje w wyborach z list PO. – Dziwię się
Jankowi Tomaszewskiemu, że uwiarygodnia Jarosława Kaczyńskiego dla polskiego
sportu – mówił Kucharski. Stwierdził, że rząd Platformy bardzo dużo zainwestował
w sport.
Kucharskiemu nie spodobało się także porównanie przez Tomaszewskiego prezesa PiS
do Kazimierza Górskiego. – Jan Tomaszewski powinien skupić się na tym, żeby coś
zbudować w polskim sporcie. Oprócz komentowania nic dla polskiego sportu i piłki
nie zrobił – stwierdził Kucharski. Parlamentarzyści Platformy ocenili, że
Jarosław Kaczyński na piłce nożnej się nie zna. Poseł PO Jakub Rutnicki odrzucał
też zarzuty, że stadiony budowane na Euro 2012 są zbyt drogie.

 

Artur Kowalski

drukuj