Wezwanie z Fatimy

Rozważanie do nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca, które ukazało się na płycie CD dołączonej 11 października 2007 r. do „Naszego Dziennika”


W tę pierwszą sobotę miesiąca stajemy przed Tobą, Matko Najświętsza, aby odpowiedzieć na Twoje wezwanie z Fatimy i rozmyślać 15 minut nad tajemnicami życia Jezusa Chrystusa. Ty, która rozważałaś je w swoim Sercu, wprowadź nas w ich głębię. Pragniemy w ten sposób wynagrodzić Ci oziębłość, zapomnienie, niewdzięczność, bunt, nieposłuszeństwo swoje i innych ludzi. O Maryjo, oddajemy się Twemu Niepokalanemu Sercu. Prowadź nasze myśli, wyproś światło, rozpal uczucia, umocnij wolę w dążeniu do Prawdy i Dobra.

Tajemnica I Światła – Chrzest Pana Jezusa w Jordanie

Pośród nas stoi Ten, którego nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u jego sandałów (J 1, 25) – wołał Jan Chrzciciel na pustyni.

Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie (Mt 3, 2).

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie Jemu ścieżki (Łk 3, 46).

Miłosierny Bóg spełnił swoje obietnice dane pierwszym ludziom w Raju, patriarchom, prorokom i oto już niedługo Mesjasz miał rozpocząć działalność publiczną. Do tego wydarzenia Izrael był przygotowywany przez Jana Chrzciciela. Ten, kto chce zostać oświecony przez Światłość Wiekuistą, musi oczyścić swe serce przez pokutę. Do niej nawoływał Jan Chrzciciel: Wydajcie godny owoc nawrócenia… każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone… Ten, który idzie za mną… chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem (por. J 3, 8, 10).

Ewangelia ukazuje nam różne postawy ludzi wobec Słowa Bożego. Przypatrzmy się im i zastanówmy się, jacy jesteśmy.

Wśród tłumu, który przychodził nad Jordan, aby wyznać swoje grzechy i przyjąć chrzest pokuty z rąk Jana, byli także faryzeusze i saduceusze. Nie zamierzali poznać prawdy o sobie, uznać własnej winy, ale dyskutować, pochwycić proroka na słowie, trwać w dobrym mniemaniu o sobie i z wyższością patrzeć na innych. Nie otworzyli się na łaskę i dlatego później nie poznali Mesjasza, sprzeciwiali Mu się i w końcu odrzucili Go.

Kiedy domagali się od Chrystusa natarczywie wyjaśnienia: Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę?, Jezus im odpowiedział: Ja też zadam wam jedno pytanie: jeśli odpowiecie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim prawem to czynię. Skąd pochodził chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi? Oni zastanawiali się między sobą: Jeśli powiemy: z nieba, to nam zarzuci: Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?. A jeśli powiemy: „od ludzi”, to boimy się tłumu, bo wszyscy uważają Jana za proroka. Odpowiedzieli więc Jezusowi: „Nie wiemy”. On również im odpowiedział: Zatem i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynie (Mt 21, 23-27).

Do faryzeuszy odnoszą się słowa: Twardego karku i opornych serc i uszu! Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu (Dz 7, 51).

Jak straszną rzeczą jest zatwardziałość serca, upór w złym. Pycha jest tą wadą, którą najtrudniej zauważyć u siebie, ona uniemożliwia zobaczenie prawdy o sobie. Jezu, zachowaj nas od obłudy, sądzenia innych, a usprawiedliwiania siebie. Oświeć nasze sumienia, daj odwagę przyznania się do grzechu, pojednania z innymi!

Nad Jordan przychodziło dużo grzeszników, celników, ludzi obciążonych licznymi przestępstwami. Ci ze skruchą wyznawali winy i podejmowali pokutę. Pytali proroka: „Co mamy czynić?”. Oni przyjęli Dobrą Nowinę, doznali wyzwolenia od złego, uzdrowienia ciał i dusz.

Jezu, daj nam pokorę serca, gotowość naprawienia krzywd, abyśmy mogli przyjąć Twoje miłosierdzie!

Wśród uczniów Jana Chrzciciela byli też tacy jak Andrzej i Jan – ludzie czystego serca. Oni zostawili swoje domy i sprawy zawodowe, aby słuchać proroka i oczekiwać Mesjasza. Szukali Boga, a gdy Go znaleźli, porzucili wszystko, aby iść za Nim. O nich Pan Jezus powiedział trzy lata później: Wy jesteście przyjaciółmi moimi… (J 15, 14).

* * *

W dzisiejszych czasach sama Matka Boża przychodzi na ziemię i wzywa świat do opamiętania i pokuty.

My także mamy wydać „owoce godne nawrócenia”. Jakich owoców nawrócenia oczekuje ode mnie Bóg?

Postępujcie według Ducha, a nie spełnicie pożądania ciała… – poucza nas św. Paweł. „Jest rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne…

Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (Gal 5, 16; 19-20; 22).

Przez chrzest zanurzający nas w Chrystusie zostaliśmy oczyszczeni z grzechu i otrzymaliśmy Ducha Świętego. Mając życie od Ducha, do Ducha też się stosujmy (Gal 5, 25) – mówił Apostoł.

* * *

W trzecim sekrecie fatimskim, opublikowanym przez Ojca Świętego Jana Pawła II w 2000 r., czytamy świadectwo Łucji: „Zobaczyliśmy (…) Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się, wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku. Anioł, wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: POKUTA, POKUTA, POKUTA!…”.

Jak wygląda pokuta w moim życiu?

Niewinne dzieci fatimskie zostały pouczone przez Anioła, jak pokutować za innych.

Ze wszystkiego, co możecie, składajcie Bogu ofiary, jako akt zadośćuczynienia za grzechy, którymi jest obrażany, oraz za nawrócenie grzeszników… Przede wszystkim przyjmujcie i znoście z poddaniem cierpienia, które Bóg wam ześle. (…) Mówcie często: O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, za nawrócenie grzeszników i na zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.

(Siostra Łucja mówi o Fatimie)

* * *

Gdy będziemy odczuwać naszą słabość w walce ze złem, pamiętajmy zawsze, że mamy Matkę pełną miłosierdzia, z której rąk nieustannie spływają promienie łask dla ratowania ludzkości. Ona to swoim wstawiennictwem zapobiegła wojnie, jaka w latach 80. zagrażała światu. Jednak mało mówiono o tym, nie wyrażono wdzięczności Matce Niebieskiej żadnym publicznym aktem. Zróbmy to podczas tego rozmyślania.

Przypomnijmy więc sobie niektóre wydarzenia.

W 1917 roku w Fatimie Maryja powiedziała: „(…) jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, to (…) będzie wojna, głód, prześladowanie Kościoła i Ojca Świętego. Aby temu zapobiec, przybędę, aby prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię Świętą wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeśli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój. Jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła. Dobrzy będą męczeni, a Ojciec Święty będzie miał wiele do cierpienia. (…) Na koniec Moje Niepokalane Serce zatriumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, i przez pewien czas zapanuje pokój na świecie”.

25 marca 1984 roku Ojciec Święty Jan Paweł II spełnił żądanie Matki Bożej i w łączności z biskupami świata poświęcił świat Niepokalanemu Sercu Maryi.

Siostra Łucja powiedziała wtedy: Teraz czekamy na cud.

Pamiętamy przemiany, które nastąpiły po 1989 roku.

Ojciec Święty Jan Paweł II napisał w swoim testamencie o tych wydarzeniach: „Niech będą dzięki Bożej Opatrzności w sposób szczególny za to, że okres tzw. zimnej wojny zakończył się bez zbrojnego konfliktu nuklearnego, którego niebezpieczeństwo w minionym okresie wisiało nad światem”.

Siostra Łucja była przekonana, że wszyscy powinni odkryć rolę Matki Bożej w dokonujących się wydarzeniach, że Bóg pragnie, aby Niepokalane Serce Maryi odebrało należną mu cześć na całym świecie. Dlatego robiła starania, aby przemówić publicznie i przekonywać ludzi o prawdziwym źródle zachodzących przemian. Niepokoiła się, że ludzkość nie rozpozna w wydarzeniach po 1989 r. wstawienniczej mocy Niepokalanego Serca Maryi, któremu został zawierzony pokój. Niestety, żadne z mediów na świecie nie dopuściło siostry Łucji do głosu.

Wdzięczność otwiera serca ludzkie na następne łaski, a niewdzięczność – zamyka.

Przynajmniej my teraz złóżmy dziękczynienie Niepokalanemu Sercu Maryi, w imieniu własnym i wszystkich ludzi.

Matko Najświętsza, przyjmij nasze wynagrodzenie za niewdzięczność wobec Twojej macierzyńskiej miłości i miłosierdzia. Składamy Ci hołd naszego oddania. Pragniemy odtąd należeć całkowicie do Ciebie, spełniać Twoją wolę. Wszystko czynić z Tobą, przez Ciebie i dla Ciebie, aby doskonalej czcić Jezusa Chrystusa. Powstrzymaj zło, które zagraża światu i naszej Ojczyźnie. Niech jeszcze raz objawi się potęga Twojego miłosierdzia. Niech przemienia sumienia. Niech w Twoim Niepokalanym Sercu ludzkość znajdzie światło nadziei!

Amen.

Ewa Hanter

drukuj