We Wrocławiu pożegnano Aleksandrę Natalli-Świat Nie zabiegała o awanse

Tysiące mieszkańców Wrocławia, Dolnego Śląska i wielu innych miast z
całej Polski pożegnały wczoraj we Wrocławiu Aleksandrę Natalli-Świat, posłankę
Prawa i Sprawiedliwości. To był jeden z ostatnich pogrzebów ofiar katastrofy
prezydenckiego Tu-154 w Lesie Katyńskim 10 kwietnia. Rzesze wrocławian
zgromadziły się również na całej trasie przejazdu konduktu
pogrzebowego.

Uroczystości rozpoczęła Msza św. w parafialnej świątyni Aleksandry
Natalli-Świat – w kościele św. Maksymiliana Marii Kolbego, której przewodniczył
ks. abp Marian Gołębiewski, metropolita wrocławski. Przypominając drogę życiową
i działalność państwową posłanki Aleksandry Natalli-Świat, arcybiskup
akcentował, że „wszystko, co czyniła, wykonywała z wielką determinacją i
zaangażowaniem”.
Ceremonię pogrzebową na cmentarzu parafialnym pw. Świętego
Ducha poprowadził ks. kard. Henryk Gulbinowicz. Przyjaciel rodziny, kustosz
sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej ks. prof. Antoni Kiełbasa przypomniał, że
greckie znaczenie imienia Aleksandra to „człowiek stający w obronie ludu”. – W
życiu i działalności politycznej, społecznej posłanki Aleksandry Natalli-Świat
to określenie znakomicie się sprawdzało i realizowało – mówił ksiądz kustosz.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński podkreślił w swoim wystąpieniu, że lata spędzone
przez Aleksandrę Natalli-Świat w tej partii, która chciała innego kształtu
Polski, uwidoczniły jej autentyczność i zaangażowanie nie dla kariery,
zaszczytów, ale dla tego, by – jak powiedział – nasza Ojczyzna była taka, jaka
być powinna: silna i szanowana. – Ola nie zabiegała o awanse, to myśmy ją
wysuwali na różne stanowiska partyjne i parlamentarne – podkreślił prezes PiS. –
W jej odejście trudno uwierzyć. Pozostanie z nami na zawsze – zakończył swoje
nagrodzone gromkimi brawami wystąpienie Jarosław Kaczyński.

Marek Zygmunt, Wrocław

drukuj