W Polsce trwa walka o dusze Zachodu

Biorąc pod uwagę arbitralną redukcję języka
politycznego do języka zsekularyzowanego i oświeconego, czy tego, co nazywa
się "językiem tolerancyjnym", przez
co rozumie się język, który pozostaje w zgodzie z ich świeckimi poglądami, współcześni
zsekularyzowani fundamentaliści mają tendencję do popadania w histerię na samą
myśl o istnieniu silnego katolickiego medium na arenie publicznej. Z samej swej
natury zsekularyzowani fundamentaliści uznają taką religijną obecność za istotowo
irracjonalną, moralnie i społecznie zacofaną, nieoświeconą, nietolerancyjną –
i nietolerowalną.

Konsekwentnie, tak jak ich "niewidzialne ręce" skłonne są wykorzystać
polityczną poprawność czy tolerancyjny język, by regulować czy "rozcieńczyć" treści
kształcenia na poziomie wyższym, tak i mają tendencję do umieszczenia nalepki "nietolerancyjny" na
mowie publicznej jakiegokolwiek rodzaju, który zagraża ich monopolistycznej kontroli
nad kształtowaniem opinii publicznej. I stojąc za sceną próbują – ukrywając to
jak tylko możliwe – pociągać za polityczne sznurki, aby odmówić mediom katolickim
prawa do obecności na arenie publicznej.
Moim zdaniem, jesteśmy obecnie świadkami tego właśnie rodzaju histerycznej reakcji,
jaką są podejmowane próby uciszenia Radia Maryja i TV Trwam. Cywilizacja Zachodu
stoi na centralnym skrzyżowaniu. Główna walka o duszę Zachodu opiera się na metafizycznych
dyskusjach, obecnie toczących się przede wszystkim w Polsce. Od czasu wyboru
Karola Wojtyły na Papieża Polska bardziej niż jakiekolwiek inne miejsce stała
się głównym łącznikiem Zachodu z jego metafizyczną przeszłością i moralnym dziedzictwem
jako kulturą życia.
Sądzę, że Papież Jan Paweł II jasno widział, że jeśli w tej metafizycznej i moralnej
bitwie stracimy Polskę, to stracimy także Zachód. Z tego powodu nigdy nie wycofał
swego poparcia dla Radia Maryja. Widział bowiem, że Radio Maryja odgrywa zasadniczą
i niezastąpioną rolę w rozpowszechnianiu wśród Polaków metafizycznego przesłania
i moralnego dziedzictwa Kościoła. Słusznie też uznawał, że Polska jest ostatnią
wielką nadzieją duchowego odrodzenia Zachodu i że to duchowe odrodzenie nie może
mieć miejsca bez obecności silnych mediów katolickich w Polsce.
W bardzo realny sposób Radio Maryja i TV Trwam kontynuują metafizyczne przesłanie
Papieża Jana Pawła II. Podtrzymują one żywą obecność tego ducha w Polsce, a poprzez
Polskę – na całym Zachodzie. Obecne próby uciszenia Radia Maryja są więc w pewien
sposób próbami zawłaszczenia i uczynienia politycznie poprawną spuścizny Papieża
Jana Pawła II. Będąc dzieckiem Brooklynu w Nowym Jorku, gdzie Ojcowie Redemptoryści
mają głęboki i wieloletni wpływ, wiem, że metafizyczna głębia ich duchowości
łączy się z niespotykaną praktyczną mądrością rozpoznawania działania "niewidzialnych
rąk". Nie mam więc wątpliwości, iż nie pozwolą oni, by zamilkł wiodący duchowy
głos Zakonu Redemptorystów w Polsce. Nie pozwolą, jeśli wciąż przypominają redemptorystów,
których znałem, gdy dorastałem na Brooklynie.

Peter A. Redpath
profesor zwyczajny St. John’s University
Staten Island, NY, USA
Tłumaczenie Agnieszka Lekka
Fragment wykładu wygłoszonego 28 kwietnia br. na Międzynarodowym Sympozjum "Polityka
a religia", które odbyło się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

drukuj