W permanentnych konsultacjach

Nie ma wciąż uzgodnionego terminu wyjazdu do Smoleńska polskich ekspertów
powołanych przez prokuraturę w celu zbadania wraku Tu-154M. Rosja nie
odpowiedziała jeszcze na wniosek polskiej strony o udzielenie pomocy prawnej.

Prowadząca śledztwo smoleńskie prokuratura wojskowa informuje, że wniosek o
umożliwienie wyjazdu prokuratorów wraz z biegłymi został wysłany do Rosji 1
sierpnia. – Prokuratura nie otrzymała dotychczas odpowiedzi na ten wniosek –
stwierdza płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Z tej
racji brak jest w tej chwili uzgodnień w sprawie szczegółów tego wyjazdu.
Szef NPW gen. Krzysztof Parulski informował niedawno, że prokuratura chce, aby
badania te zostały przeprowadzone we wrześniu. Wskazywał, że specjaliści
zamierzają dokonać oględzin wraku oraz urządzeń samolotowych będących w
dyspozycji rosyjskiego komitetu śledczego. – Nie było to możliwe przed
uzyskaniem raportu komisji Millera oraz ekspertyzy firmy ATM dotyczącej polskiej
czarnej skrzynki – podkreślił na początku sierpnia naczelny prokurator wojskowy.
Badania te będą przeprowadzone w ramach tzw. pomocy prawnej, czyli formalnie
przeprowadzać je będzie prokuratura rosyjska. Jak wskazują pełnomocnicy rodzin
smoleńskich, niesie to za sobą duże ograniczenia. – Idziemy w dobrą stronę, ale
nie ma się co zachłystywać, ponieważ absolutnie nie zastąpi to przebadania tego
wraku przez nas w zakresie, w jaki uznamy za stosowny – podkreśla mecenas Piotr
Pszczółkowski, pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego.
– Praca archeologów pokazała, że Rosjanie wyznaczają zakres terenu do badań, jak
i dzienny czas prac, a potem przejmują gotowy materiał i dopiero przekazują go
Polakom – wskazuje adwokat. – Jednym słowem, mamy badania pod pełną kontrolą
Rosjan w pozyskiwaniu tych dowodów, dlatego należy dążyć do tego, żeby jak
najszybciej wrak znalazł się na terytorium Polski – tłumaczy. Prokuratura
zapewnia, że temat powrotu wraku jest nieustannie poruszany w rozmowach z
Rosjanami. – Chciałbym wiedzieć, kiedy to nastąpi. Poruszamy ten temat przy
każdym kontakcie ze stroną rosyjską – mówił niedawno płk Ireneusz Szeląg, szef
Wojskowej Prokuratury Okręgowej. Zapewniał, że prokuratorzy prowadzą logistyczne
przymiarki do przekazania wraku stronie polskiej. – Pamiętajmy, że te
wielkogabarytowe przedmioty trzeba przewieźć przez kilka granic – powiedział
Szeląg.
Eksperci, którzy pojadą do Smoleńska, wchodzą w skład specjalnego zespołu
powołanego przez prokuraturę 3 sierpnia "w celu stwierdzenia okoliczności,
przyczyn i przebiegu katastrofy samolotu Tu-154M nr 101 w dniu 10 kwietnia 2010
r.".
– W skład powołanego zespołu wchodzi 16 biegłych z zakresu różnych specjalności,
w tym m.in. badania wypadków lotniczych, aerodynamiki i mechaniki samolotów,
budowy płatowca, pilotażu, szkolenia lotniczego, techniki lotniczej, nawigacji,
meteorologii lotniczej, medycyny lotniczej i medycyny sądowej, psychologii
lotniczej, prawa lotniczego – wylicza płk Rzepa. Dodaje, że skład zespołu nie
jest zamknięty i może zostać rozszerzony. – Prokuratura postawiła biegłym szereg
szczegółowych pytań mających wyjaśnić okoliczności, przebieg i przyczyny
katastrofy. W tym celu biegłym udostępniono akta sprawy, akta wydzielone oraz
dowody rzeczowe, będące w posiadaniu prokuratury – podkreśla rzecznik NPW.

 

Zenon Baranowski

drukuj