Uzgodnienia szczytu klimatycznego UE
17. szczyt klimatyczny Unii Europejskiej w Durbanie zakończył się przyjęciem tzw. „mapy drogowej”. Zawarte w niej porozumienia mają zostać wprowadzone w 2015 r. Zgodnie z decyzją konferencji pakiet miałby obowiązywać wszystkie kraje świata w tym głównych emitentów dwutlenku węgla USA, Chiny i Indie. Były minister środowiska prof. Jan Szyszko powiedział, że szczyt nie doprowadził do niczego nowego. Nadal nie rozliczono pierwszego okresu obowiązywania protokołu z Kioto.
Po 14 dniach obrad uczestnicy konferencji po długich negocjacjach przyjęli klimatyczną „mapę drogową”. Podczas spotkania wystąpił spór między UE, a głównymi oponentami. Unia domagała się, wprowadzenia pakietu, który byłby prawnie wiążący wszystkie kraje świata. Przeciwnicy – głównie najwięksi emitenci dwutlenku węgla, nie chcieli zgodzić się na takie rozwiązanie. Jednak po dłuższych rozmowach doszło do porozumienia. Globalny pakiet poparły USA, Chiny i Indie.
W pakiecie z Durbanu znalazły się także rozwiązania wspierające adaptację do zmian klimatu, funkcjonowanie funduszu klimatycznego oraz szereg szczegółowych zapisów dotyczących ochrony klimatu Ziemi.
Ponadto konferencja przedłużyła poza 2012 r. obowiązywanie klimatycznego protokołu z Kioto na drugi okres rozliczeniowy. Zgodnie z nim kraje starej 15 w UE miały dokonać redukcji emisji CO2 na poziome 8 procent, wykonały jedynie 2 procent. Polska natomiast miała 6 proc. a wykonała 32 proc.
Strony konwencji przyjęły także decyzje dotyczące zarządzania emisjami w leśnictwie i użytkowaniu gruntów. Uzgodnione przepisy włączają polskie leśnictwo w handel emisjami, co pozytywnie zwiększa krajowy bilans CO2.
Chociaż emisja dwutlenku węgla prowadzi do przeobrażeń klimatycznych, to jak mówi poseł i były minister środowiska prof. Jan Szyszko dzięki niemu można stworzyć nowe miejsca pracy.
Do budżetu pakietu klimatycznego ma wpłynąć dodatkowo 100 mld dolarów. Połowę kwoty przekażą Niemcy wraz z Danią. Dzięki niej ma zostać uruchomiony nowy fundusz.
Prof. Jan Szyszko mówi, że państwa rozwijające nie dały się oszukać a rozwinięte szukają dróg wyjścia z tego aby w jakiś sposób uratować swój honor.
Obrady z udziałem przedstawicieli 194 państw miały zakończyć się wcześniej. Konferencja ostatecznie przedłużyła się o dwa dni negocjacji. Przedstawicielem stanowiska Unii Europejskiej była Polska prezydencja. Kolejna konferencję klimatyczną zaplanowano za rok w Katarze.
RIRM/PAP
