Tylko międzynarodowa komisja może wyjaśnić przyczyny katastrofy

Z Zuzanną Kurtyką, wdową po prezesie Instytutu Pamięci Narodowej Januszu
Kurtyce, który zginął w katastrofie rządowego samolotu pod Smoleńskiem, rozmawia
Marta Ziarnik

Stowarzyszenie Rodzin Katyń 2010 złożyło wczoraj u prezydenta, premiera oraz
marszałków Sejmu i Senatu petycję o powołanie międzynarodowej komisji w celu
wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. Ta niezależna komisja miałaby
działać po stronie polskiej czy też rosyjskiej?

– Dochodzenie oczywiście dotyczy śledztwa prowadzonego przez stronę rosyjską.
Strona polska – prawdę mówiąc – nie prowadzi żadnego śledztwa. Jeżeli już
dopatrywać się jakichś czynności z jej strony, to są one prowadzone w zakresie
szczątkowym, bazują tylko i wyłącznie na materiale, na kopiach, które nam
dostarcza strona rosyjska z zastrzeżeniem, że są one wiarygodne, niezmontowane i
odpowiadają materiałowi autentycznemu. Tymczasem przekonaliśmy się już, że nie
zawsze tak jest.

Jakimi możliwościami prawnymi dysponujemy, by domagać się powołania przy
Rosji takiej międzynarodowej komisji?

– Tak naprawdę na forum międzynarodowym o powstanie takiej komisji może apelować
polski rząd. On jest władny w tej sprawie monitować i o powołanie takiej komisji
prosić. Oczywiście tego typu komisja może działać pod warunkiem, że zostanie
zaakceptowana przez rząd Federacji Rosyjskiej i że będą jej udostępnione
materiały dowodowe. Na pewno nie jest to proste. Niemniej taka możliwość nadal
istnieje. Nie jest to rzecz nierealna.

Po zebraniu przez stowarzyszenie 300 tys. podpisów polska strona rządowa musi
zdecydować, czy o powołanie międzynarodowej komisji wystąpi. Jak ocenia Pani
szanse na to, że rząd przychyli się do tego apelu?

– Oczywiście szanse są. W tym momencie trudno jednak jest powiedzieć coś na
"tak" lub "nie", gdyż sytuacja zmienia się bardzo szybko, jak w kalejdoskopie.
Poczekamy, zobaczymy.

Czego głównie oczekują Państwo od takiej międzynarodowej komisji?
– Uważamy, że tylko międzynarodowa komisja może przyczynić się do
zintensyfikowania śledztwa i jednoznacznego wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Na
pewno powinna ona w pierwszej kolejności zająć się dokładnym przeprowadzeniem
ekspertyzy wraku samolotu i części, które z niego zostały. Oczywiście pod
warunkiem, że wrak Tu-154M zostanie Polsce oddany.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj