Ta sama szkoła, ten sam duch myślenia
Z JE ks. bp. prof. Ignacym Decem, ordynariuszem diecezji świdnickiej,
rozmawia Marek Zygmunt
W jakich okolicznościach poznał Ksiądz Biskup ks. prof. Tadeusza Stycznia?
– Spotkałem Go po raz pierwszy jesienią 1970 r., gdy rozpoczynałem studia
specjalistyczne z zakresu filozofii teoretycznej na Wydziale Filozofii
Chrześcijańskiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Już na pierwszym roku
uczęszczałem na Jego wykłady z wybranych zagadnień etyki. Wygłaszał je zawsze z
pamięci. Często były to piękne, porywające medytacje. Ksiądz Profesor skupiał
zazwyczaj swój wzrok gdzieś w górze, niejednokrotnie zamykał oczy i snuł swoje
przemyślenia.
Jakim człowiekiem był ks. prof. Styczeń w relacjach z podopiecznymi?
– Dla wszystkich studentów był niezwykle serdeczny. Już po studiach spotykałem
Go wielokrotnie, gdy przyjeżdżałem na KUL. Był dla mnie zawsze bardzo życzliwy.
Ja też darzyłem Go wielkim szacunkiem i przyjaźnią.
Ojciec Święty Jan Paweł II bardzo szanował opinie Księdza Profesora.
– Tak, to prawda, Ojciec Święty bardzo cenił ks. prof. Stycznia. Uważał Go za
swojego najzdolniejszego ucznia i bliskiego przyjaciela. Zapraszał Go często do
siebie, do Watykanu. Chętnie spędzał z Nim święta Bożego Narodzenia i letnie
urlopy. Podczas tych spotkań prowadzili ze sobą teologiczne dyskusje. Z
pewnością Jan Paweł II konsultował z Nim różne teksty, zwłaszcza te dotyczące
kwestii moralnych, które później przedstawiał w swoich encyklikach, adhortacjach.
Gdy je czytałem, niekiedy odnajdywałem w nich wątki znane mi z wykładów Księdza
Profesora. Był to znak, że jest to ta sama szkoła i ten sam duch myślenia.
Ksiądz prof. Styczeń nierzadko powtarzał, że warunkiem reewangelizacji Europy
jest reewangelizacja naszego sumienia.
– Faktycznie, nowa ewangelizacja powinna być połączona z odnową ludzkich sumień.
Sumienie musi być kształtowane przez prawdę, a pełnia prawdy pochodzi od Boga.
Stąd też Europę trzeba napełniać prawdą Ewangelii. Sumienie jako subiektywna
norma moralności powinno być kształtowane przez normę obiektywną, jaką jest
prawo, zwłaszcza prawo Boże.
Dziękuję za rozmowę.
