Synekura dla Wilka
Prezydent Lublina Krzysztof Żuk (Platforma Obywatelska) ma od 1
stycznia już dziesiątego doradcę. Został nim Wojciech Wilk, były poseł PO i
prawa ręka sądzonego właśnie za korupcję byłego burmistrza Kraśnika. Za 5 tys.
zł miesięcznie Wilk będzie m.in. "budował relacje zewnętrzne lubelskiego ratusza
z urzędami i parlamentem".
Wojciech Wilk, który od 2005 r. do 2011 r. był posłem Platformy, bezskutecznie
ubiegał się o reelekcję w ubiegłym roku. Nad posłem zawisła groźba bezrobocia,
gdyż powrót do pracy samorządowej w rodzinnym Kraśniku nie wchodził w grę, jako
że rządzi tam burmistrz z PiS, a Wilk był najbliższym zaufanym przegranego i
skompromitowanego byłego burmistrza. W ostatnich wyborach samorządowych poseł
Wilk jako szef kraśnickiej PO poparł burmistrza Piotra C., któremu zresztą
zawdzięcza karierę samorządową i partyjną w Platformie Obywatelskiej. Pod jego
bokiem pracował w Urzędzie Miejskim w Kraśniku od 1997 r., a w latach 2002-2005
był zastępcą burmistrza. Właśnie tego okresu dotyczy jedna ze spraw korupcyjnych
toczących się w Sądzie Rejonowym w Kraśniku przeciwko Piotrowi C. Prokuratura
oskarżyła go, że w latach 2003-2007 za załatwienie intratnych posad w radzie
nadzorczej jednej ze spółek komunalnych miał otrzymać 20 tys. zł łapówki.
Sam Wilk też miał kłopoty z Temidą. Okazało się, że od 2005 r. do 2010 r. poseł
pełnił funkcję prezesa klubu sportowego FKS Stal Kraśnik, czego zabraniała
ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora, a ponadto nie uwzględnił tego w
swoich oświadczeniach majątkowych. CBA przekazało zawiadomienie o podejrzeniu
popełnienia przestępstwa podania nieprawdy w sejmowych oświadczeniach
majątkowych do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, ale ta umorzyła śledztwo,
uznając że Wilk "nie miał świadomości, że należy ujawniać w oświadczeniach także
działalność, za którą nie pobiera się wynagrodzenia". Ale pikanterii całej
sprawie dodaje fakt, że Wojciech Wilk jest prawnikiem z wykształcenia, a w
Sejmie był nawet wiceprzewodniczącym Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Można było od niego oczekiwać lepszej znajomości prawa niż od parlamentarzystów,
którzy nie są prawnikami.
Adam Kruczek, Lublin
