Święczkowski i Barski nie mogą być posłami

Prokuratorzy w stanie spoczynku Bogdan Święczkowski i Dariusz Barski nie mogą być posłami – orzekł dziś Sąd Najwyższy uznając jednocześnie, że marszałek Sejmu słusznie wygasił ich mandaty i oddalił ich zażalenia na decyzję marszałka.

 

Sąd Najwyższy uznał, że pod pojęciem prokuratora trzeba rozumieć zarówno tych, którzy są w stanie czynnym, jak i w stanie spoczynku.
Według sądu stosunek służbowy prokuratora twa do jego śmierci.

W związku z tym jak podkreślono do końca życia prokuratorzy są ograniczeni w swych prawach obywatelskich i np. nie mogą prowadzić działalności politycznej.
SN podkreślił, że stan spoczynku jest dobrowolny. Decyzja SN jest ostateczna.

Tymczasem Stanisław Piotrowicz – obecnie poseł, wcześniej senator a także prokurator z wieloletnim doświadczeniem, mówi, ze w art. 62 stwierdza wyraźnie, że prokurator w stanie spoczynku nie musi się zrzekać zawodu. Jest bowiem prokuratorem na emeryturze i nie wykonuje swoich obowiązków.

To jest cześć niedobrej tradycji polskiego sądownictwa. Doszło do podważenia pewności prawa – powiedział Jarosław Kaczyński odnosząc się do wyroku Sądu Najwyższego.

 

 

Bogdan Święczkowski przyjmuje decyzję sądu – ale się z nią nie zgadza. Po konsultacji z pełnomocnikiem – jak zapowiedział – zapadnie decyzja o ewentualnym wypowiedzeniu kasacji i skierowaniu skargi do europejskiego Trybunału w Strasburgu.

Bogdan Świeczkowski stwierdził, że decyzja sądu potwierdza, tezę o niedoskonałym prawie, jakie obowiązuje w Polsce.

Bogdan Święczkowski powiedział też, że nie zaniecha swojej działalności publicznej. Podziękował za oddane na siebie głosy i przeprosił, że nie będzie mógł reprezentować swoich wyborców. Pogratulował przy tym swojemu następcy Andrzejowi Dąbrowskiemu.

Poniżej udostępniamy pełną wypowiedź Bogdana Święczkowskiego, której udzielił Redakcji Informacyjnej Radia Maryja.

RIRM

drukuj