Świat akademicki uczcił pamięć rektora UKSW
Był wybitnym biblistą, życzliwym, dobrym, otwartym człowiekiem – tak
wspominają ks. prof. Ryszarda Rumianka, rektora Uniwersytetu Kardynała Stefana
Wyszyńskiego w Warszawie, studenci, absolwenci, wykładowcy, rektorzy
warszawskich uczelni, którzy wzięli wczoraj udział we Mszy św. żałobnej. Ksiądz
rektor znajdował się wśród tych, którzy zginęli w sobotę w tragicznym wypadku,
do którego doszło niedaleko Katynia. Zebrani modlili się również w intencji
prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego i wszystkich ofiar katastrofy.
Uroczystej Eucharystii, która miała także wymiar dziękczynny za życie i
dorobek księdza rektora, przewodniczył ks. bp Piotr Jarecki, warszawski biskup
pomocniczy, uczeń księdza rektora w seminarium. Mszę św. celebrowało
kilkudziesięciu kapłanów. Choć początkowo miała ona mieć charakter wewnętrzny,
na uczelnię przybyli także przedstawiciele innych warszawskich uczelni. Kościół
pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny na warszawskich Bielanach
wypełniony był po brzegi. Osoby, które nie zdołały wejść do środka, stały na
placu przed świątynią, a także na drodze prowadzącej do głównego budynku
uczelni. Przed wejściem wystawiono portret księdza rektora, a studenci i
wykładowcy zostawiali tam znicze, kwiaty, wpisywali się do wyłożonej księgi
kondolencyjnej.
W homilii ks. prof. Józef Kulisz SJ, wykładowca Wydziału
Teologicznego UKSW, przypomniał życie ks. rektora Rumianka, podkreślając dwa
jego wymiary – kapłaństwo i pasję, którą była Ziemia Święta. Kaznodzieja zwrócił
uwagę, że takie tragedie przypominają o naszej skończoności. Pytał, czy będziemy
umieli pokonać świadomość skończoności i zwrócić uwagę, że nasze życie nie
kończy się tutaj. Ksiądz profesor porównał ten moment do modlitwy Jezusa w
Ogrójcu. – Śmierć została w Jezusie Chrystusie przezwyciężona, choć On sam nas
nie uwolnił od konieczności umierania – podkreślił. Na zakończenie Eucharystii,
zwracając się do śp. księdza rektora, podkreślono, że jego tragiczna śmierć nie
zwalnia go z obowiązku, który dotychczas pełnił – opieki nad
uniwersytetem.
Ksiądz prof. Ryszard Rumianek urodził się 7 listopada 1947 r.
w Warszawie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1972 roku z rąk ks. kard. Stefana
Wyszyńskiego. Studiował na Akademii Teologii Katolickiej, a w latach 1974-1977 w
Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie, gdzie zdobył licencjat nauk biblijnych.
W 1977 roku studiował we Franciszkańskim Studium Biblijnym w Jerozolimie, a
następnie przez dwa lata na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie,
gdzie obronił doktorat z teologii w 1979 roku. W 1995 roku habilitował się na
Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie na podstawie rozprawy „Motyw miłości
cudzołożnej w Księdze Ezechiela 16 i 23”. W 2002 roku uzyskał tytuł profesora w
zakresie nauk teologicznych. Specjalizował się w egzegezie Starego Testamentu,
historii biblijnej i teologii biblijno-pastoralnej. Na Uniwersytecie Kardynała
Stefana Wyszyńskiego w Warszawie pełnił funkcję kierownika katedr: Historii
Biblijnej i Filologii Biblijnej. Od 1 września 2005 r. był rektorem
uczelni.
5 października 2009 r. „za wybitne zasługi w działalności
naukowo-dydaktycznej, za osiągnięcia w pracy duszpasterskiej” został odznaczony
Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Maria Popielewicz
——————————————————-
Żył uniwersytetem
Wypowiedź O. prof. Grzegorza Bartosika, kierownika Katedry
Mariologii UKSW w Warszawie
Ksiądz rektor Ryszard Rumianek był wspaniałym człowiekiem – życzliwym,
otwartym, radosnym, uśmiechniętym, bezpośrednim. Nigdy nie stawiał barier.
Studenci bardzo go lubili. Był specjalistą w dziedzinie Pisma Świętego, więc
często powtarzał, że jest od Starego Testamentu, dlatego przede wszystkim
chce sprawiedliwie zarządzać uczelnią. Przez 6 lat – nie dokończył drugiej
kadencji – bardzo wiele zrobił dla uniwersytetu – w zakresie rozwoju i
rozbudowy. Tak autentycznie się cieszył, kiedy powstawał każdy budynek
kampusu, widać było jego radość z tego, że studenci i profesorowie będą
mieli lepsze warunki do nauki. Mocno odczuwamy jego brak. On żył tym
uniwersytetem. Chciał, by jak najlepiej on funkcjonował i służył Kościołowi
i Polsce.
3 kwietnia obchodził imieniny. Gdy poszliśmy do niego z życzeniami, nie
ukrywał radości, że został zaproszony przez pana prezydenta do wspólnego
lotu do Katynia. Mówił, że czuje się bardzo zaszczycony.
not. MMP
——————————————————-
Był nam wszystkim bliski
Wypowiedź Dr. Kazimierza Szałaty z Katedry Filozofii Polskiej
Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego
Nasza wspólnota akademicka – którą rozumiem bardzo szeroko, i mam tu na myśli
tych, którzy studiują, wykładają, ale także tych, którzy kończyli kiedyś
Akademię Teologii Katolickiej czy potem Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego
– jest wstrząśnięta śmiercią pana prezydenta i całej delegacji z
najznakomitszymi osobami, wśród których był nasz rektor Jego Magnificencja
ks. prof. Ryszard Rumianek. Gdy mówię "Jego Magnificencja", to widzę
go zarówno w todze, jak i uśmiechniętego, na korytarzu, jako tego, który
zawsze znalazł chwilę, nawet gdy się spieszył, by się zatrzymać i
porozmawiać. Był człowiekiem niesłychanie ciepłym i serdecznym. Może
dlatego od razu po śmierci księdza rektora przed głównym wejściem uczelni
pojawiły się pierwsze znicze. Wczoraj modliliśmy się za księdza rektora na
specjalnej Mszy Świętej. Dzisiaj wieczorem przed budynkiem spotkają się
absolwenci ATK i UKSW, by uczcić jego pamięć. Dla każdego z nas był on
bliski. Myślę tutaj o wszystkich – księżach, siostrach zakonnych, świeckich
pracownikach, studentach. Będzie go brakowało. Nikt jeszcze nie mówi, jak
uczelnia będzie bez niego funkcjonowała. On przecież był rektorem ogromnego
wzrostu uniwersytetu, ale – co chyba jest jeszcze ważniejsze – był rektorem
tak bardzo nam bliskim.
not. MMP
