Stocznia imienia Lenina?

Na bramę Stoczni Gdańsk wrócił napis "imienia Lenina". Prace
rekonstrukcyjne rozpoczęły się w niedzielę pod osłoną nocy. Przeciwko decyzji
prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza z PO o przywróceniu PRLowskiego kształtu
bramie protestowali pomorscy posłowie PiS i stoczniowa Solidarność.

Dzisiaj przed bramą Stoczni gdzie pojawił się napis swoje oburzenie wyrażali
związkowcy.

Nie możemy pozwolić na to, by brama stoczni gdańskiej nosiła imię Lenina –
powiedziała Anna Kołakowska historyk, najmłodszy więzień stanu wojennego.
Zauważyła, że historycznym wydarzeniem było zdjęcie napisu Lenina.

 

Na bramie oprócz im. Lenina widnieją napisy znane z sierpnia 1980 r. –
"Proletariusze wszystkich zakładów łączcie się", "Dziękujemy za dobrą pracę", a
także postulaty strajkowe. Pojawił się też metalowy Order Sztandaru Pracy. Przed
zmianą nad bramą wisiał napis "Stocznia Gdańska S.A.". Pojawienie się tych
napisów skandalem nazwał historyk Sławomir Cenckiewicz.

Historyk Sławomir Cenckiewicz dodał, że ludzi, którzy spowodowali, że doszło
do powrotu napisu "imienia Lenina na bramę cechuje fałszywy historyzm. Dbałość o
detale nie przeszkadza im w manipulowaniu faktami historycznymi, czego
przykładem będzie film Andrzeja Wajdy o Lechu Wałęsie.

Sławomir Cenckiewicz w tygodniku „Uważam Rze” stwierdził, że autor
scenariusza do tego filmu Janusz Głowacki manipuluje faktami, by podtrzymać
nieskazitelny mit Wałęsy. Za każdą cenę stara się unieważnić wszelkie fakty
potwierdzające współpracę b. prezydenta z SB – napisał historyk. Zwrócił uwagę,
że w filmie Głowacki tworzy karykaturalny portret Anny Walentynowicz a
współtwórcy WZZ Andrzej Gwiazda i Krzysztof Wyszkowski w filmie są jedynie
osobami anonimowymi.

Tymczasem o tym, że zrekonstruowana na stałe brama ma być wykorzystana na
planie filmowym obrazu Andrzeja Wajdy o Lechu Wałęsie, a ekipa filmowa będzie
przebywać w Gdańsku do końca miesiąca – poinformowała rzecznik prasowy Zarządu
Dróg i Zieleni w Gdańsku Katarzyna Kaczmarek.

To kolejny przykład arogancji władzy Platformy Obywatelskiej tym razem na
poziomie samorządowym – powiedział Karol Guzikiewicz wiceprzewodniczący
Stoczniowej Solidarności.

W związku z tym związkowcy wezwali rano policję, ponieważ jak powiedział
Karol Guzikiewicz zniszczony został zabytek wpisany na listę UNESCO,
zawłaszczono symbole religijne, będące wystrojem bramy. Naruszona została
również konstytucja i kodeks karny.

Karol Guzikiewicz dodał również, że teraz będzie organizowana grupa
inicjatywna, której celem będzie odwołanie władz miasta. Pod wnioskiem w tej
sprawie będą zbierane podpisy. Przeciwko decyzji prezydenta Gdańska Pawła
Adamowicza z PO o przywróceniu PRLowskiego kształtu bramie protestują także
pomorscy posłowie PiS.Poseł Andrzej Jaworski ma nadzieję, że uda się usunąć
skandaliczny napis.

W związku z tą skandaliczną sytuacją poseł Andrzej Jaworski w swoim biurze
poselskim w Gdańsku będzie zbierał podpisy pod protestem w tej sprawie. To
kolejny przykład arogancji władzy Platformy Obywatelskiej tym razem na poziomie
samorządowym – powiedział Karol Guzikiewicz wiceprzewodniczący Stoczniowej
Solidarności.

W związku z tym związkowcy wezwali rano policję, ponieważ jak powiedział
Karol Guzikiewicz zniszczony został zabytek wpisany na listę UNESCO,
zawłaszczono symbole religijne, będące wystrojem bramy. Naruszona została
również konstytucja i kodeks karny.

Karol Guzikiewicz dodał również, że teraz będzie organizowana grupa
inicjatywna, której celem będzie odwołanie władz miasta. Pod wnioskiem w tej
sprawie będą zbierane podpisy.
Przeciwko decyzji prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza z PO o przywróceniu
PRLowskiego kształtu bramie protestują także pomorscy posłowie PiS.
Poseł Andrzej Jaworski ma nadzieję, że uda się usunąć skandaliczny napis.

W związku z tą skandaliczną sytuacją poseł Andrzej Jaworski w swoim biurze
poselskim w Gdańsku będzie zbierał podpisy pod protestem w tej sprawie.

 

RIRM

 

drukuj