Śmierć dla niewinnych
Dwóch chrześcijan zamordowano w Pakistanie. Rashid Emmanuel i jego brat
Sajid zostali zastrzeleni w poniedziałek przez islamskich fanatyków przed
budynkiem sądu w Faisalabadzie tuż po tym, jak opuścili go oczyszczeni z
fałszywych oskarżeń o bluźnierstwo. Wczoraj odbył się pogrzeb obu braci.
Jak poinformowała watykańska agencja misyjna Fides, pastor Rashid Emmanuel i
jego brat Sajid zostali aresztowani 4 lipca br. pod zarzutem rozpowszechniania
ulotek z obelżywymi stwierdzeniami na temat Mahometa. Według obowiązującej w
Pakistanie tzw. ustawy o bluźnierstwie, groziła im za to nawet kara śmierci.
Po aresztowaniu ich oskarżyciele rozpętali przeciwko wyznawcom Chrystusa w
Faisalabadzie kampanię nienawiści, której przejawem były antychrześcijańskie
ekscesy w zamieszkałej przez nich dzielnicy Waris Pura, jak też w
miejscowościach Korian i Godżra – dwóch chrześcijańskich wsiach w Pendżabie. Do
największego wystąpienia doszło 15 lipca br. Jak poinformowała włoska agencja
misyjna AsiaNews, po piątkowych modlitwach w meczetach podżegani przez lokalnych
przywódców islamskich muzułmanie wyszli na ulice miasta, domagając się śmierci
obu braci. Podczas manifestacji obrzucili kamieniami miejscowy kościół
katolicki. W konsekwencji kierowanych przeciw chrześcijanom gróźb wielu z nich w
obawie o swe życie opuściło miejsce zamieszkania.
Tymczasem po kilkunastu dniach dochodzenia śledczy nie znaleźli żadnych dowodów
winy braci. Analiza ulotek wykazała, że nie oni byli ich twórcami, a zdaniem
ministra ds. mniejszości wyznaniowych Shahbaza Bhattiego, była to prowokacja
islamistów, którzy żywili przeciw nim urazę. Po tym, gdy sąd uniewinnił Rashida
Emmanuela i jego brata Sajida, fanatycy islamscy zastrzelili mężczyzn tuż po
opuszczeniu przez nich budynku. Ranny został towarzyszący im policjant.
Na tzw. ustawę o bluźnierstwie składa się pięć artykułów wprowadzonych do
pakistańskiego kodeksu karnego w latach 1980-1986. Ich celem miała być ochrona
proroka Mahometa i Koranu. Według przepisów, za bluźnierstwo przeciwko
Mahometowi bądź za sprofanowanie Koranu grozi nawet kara śmierci. – Obowiązujące
w Pakistanie prawo przeciwko bluźnierstwu jest jednym z najbardziej sekciarskich
na świecie – wyjaśnia dr Tomasz Korczyński z organizacji Pomoc Kościołowi w
Potrzebie. Jak zauważa, muzułmanie wykorzystują to prawo do fałszywych oskarżeń
wobec katolików o rzeczy, których oni nie popełnili, a z drugiej strony wyznawcy
islamu mogą natomiast w tym kraju bez żadnych konsekwencji mówić wszystko –
obrażać Boga, Kościół czy atakować Papieża. Oblicza się, że w ciągu ostatnich 25
lat wsutek tych zapisów śmierć poniosło około tysiąca pakistańskich chrześcijan,
w tym dzieci.
Od dłuższego czasu trwają wysiłki na rzecz zniesienia w Pakistanie tej ustawy,
którą krytycznie oceniają nawet prawnicy muzułmańscy. Jest ona nie tylko głównym
środkiem prawnym dyskryminacji innowierców przez muzułmańską większość, sposobem
na załatwianie prywatnych porachunków czy przejmowania majątków ludzi
reprezentujących inną religię niż islam, lecz także narzędziem uprawomocniania
działań islamskich fundamentalistów i wzniecania przemocy.
Ofiarami są bardzo często wyznawcy Chrystusa, którzy niejednokrotnie byli już
atakowani przez muzułmanów, powołujących się na ustawę o bluźnierstwie. Warto
choćby przypomnieć, że pod koniec ubiegłego roku podczas jednego z takich ataków
we wspomnianej wcześniej miejscowości Godżra zniszczono około stu domów
należących do wyznawców Chrystusa, a siedem osób spalono żywcem.
Jak przypomina dr Korczyński, zaangażowany w tworzenie raportów o
prześladowaniach chrześcijan na świecie, ich sytuacja w Pakistanie jest bardzo
dramatyczna. – Pakistański Kościół katolicki jest bardzo ubogi. Chrześcijanie
nie mogą sprawować tam funkcji publicznych bez pozwolenia wydanego przez rząd
Islamskiej Republiki Pakistanu. Żyją na marginesie – wyjaśnia. Dlatego też
Kościół katolicki zajmuje się osobami najuboższymi, prowadzi szkoły, sierocińce,
domy dziecka. Ta działalność Kościoła jest często powodem pewnej zazdrości nawet
ze strony muzułmańskich fanatyków. – Oprócz niemalże stałych aktów prześladowań,
prawie codziennie mamy w tym kraju do czynienia z terrorem w stosunku do
proboszczów i wiernych wyznania katolickiego – dodaje.
– Mord dokonany w miniony poniedziałek na dwóch chrześcijanach jest kolejnym
dowodem na to, że musimy stale podejmować różne działania mające na celu nie
tylko niesienie im pomocy, ale przede wszystkim zapobieganie takim zjawiskom –
podkreśla dr Korczyński. Organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie prowadzi m.in.
akcję "Pakistan potrzebuje Chusty św. Weroniki". Chodzi o tzw. wirtualne otarcie
zmasakrowanej przez muzułmanów w Pakistanie twarzy Chrystusa. Jak przypomina
duchowny, inną formą wsparcia jest nieustanna modlitwa za prześladowanych w tym
kraju chrześcijan. O tym, jak włączyć się w te działania, Pomoc Kościołowi w
Potrzebie informuje na swojej stronie internetowej www.pkwp.org. Można tam
złożyć swój podpis pod petycją domagającą się zmiany niesprawiedliwego prawa
obowiązującego w tym kraju. Petycja zostanie wręczona ambasadorowi Pakistanu w
Warszawie.
Sebastian Karczewski
Współpraca Marek Zygmunt
