Sikorski paraliżuje polskie konsulaty


Radosław Sikorski interweniuje w sprawie przywrócenia szefostwa białoruskiej telewizji Biełsat, tymczasem resort, którym kieruje, drastycznie tnie fundusze na współpracę z Polonią

O 40 proc. będzie w tym roku mniejszy budżet Ministerstwa Spraw Zagranicznych przeznaczony na cele związane ze współpracą ze środowiskami polonijnymi. Resort przyznaje: to katastrofa finansowa powstała w wyniku „zawirowań kursowych oraz planów oszczędnościowych rządu”. Jednym z efektów zapaści jest paraliż pracy polskich konsulatów.

– Niestety, ten rok jest pewną katastrofą finansową z naszego punktu widzenia. Nie tylko straciliśmy na relacjach kursowych – a tę stratę obliczamy na 25-30 proc. – ale w wyniku posunięć oszczędnościowych rządu musieliśmy odłożyć na razie „na półkę” około 2 mln złotych. W sumie powoduje to, że ponad 40 proc. środków jest mniej – skonstatował Wojciech Tyciński, szef Departamentu Współpracy z Polonią w MSZ, podczas wczorajszego posiedzenia senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą.

Tyciński udzielił senatorom informacji o roli MSZ w procesie współpracy z Polonią i Polakami za granicą. Na wstępie poinformował, że jego departament jest świeżo powołaną instytucją, wiodącą i koordynującą w tej dziedzinie. – Dysponujemy jako resort pewnymi środkami finansowymi na współpracę ze środowiskami polonijnymi – oznajmił Tyciński. Dodał, że owa okrojona, m.in. w wyniku działań rządu, suma zasadniczo wynosi 9 mln 400 tys. złotych.

Kryzys finansowy odbił się również na sytuacji naszych rodaków mieszkających poza granicami Polski, na co zwracali uwagę przedstawiciele pozarządowych organizacji wnioskujący na posiedzeniu komisji o przyznanie dotacji przez Senat. Andrzej Chodkiewicz, dyrektor Biura Zarządu Krajowego Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” (SWP), wnioskował o kwotę łącznie 1,5 mln zł, która byłaby przeznaczona m.in. na nagrody dla nauczycieli języka polskiego, pobyty leczniczo-rehabilitacyjne w Polsce, głównie dla osób starszych zza wschodniej granicy, stypendia socjalne dla uczniów i pomoc w celu kontynuowania przez nich nauki. To mniej niż kosztowała „podróż życia” premiera Tuska na Machu Picchu.

Maciej Płażyński, prezes SWP, zauważył przy okazji, że w związku z cięciami w budżecie MSZ możliwości działań konsulów zostały ograniczone. – Więc część ich obowiązków pewnie spadnie na nas – powiedział.

Jerzy Nowakowski, prezes Fu ndacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” (FPPW), stwierdził z kolei, że w związku z kryzysem gospodarczym te sumy, które otrzyma od Senatu, będą i tak o 30 proc. mniejsze w stosunku do potrzeb naszych rodaków. – Nie wykluczam, że będzie trzeba zrezygnować z różnych imprez kulturalnych na rzecz pomocy charytatywnej. Zwracamy się o przyznanie sumy 2 mln zł – jest to projekt minimalistyczny – dodał Nowakowski.

Artur Kozłowski, dyrektor Biura Polonijnego Kancelarii Senatu, po zaopiniowaniu wniosków uznał, że suma przydzielona SWP zostanie zmniejszona do pół miliona złotych, a FPPW do około 800 tys. złotych. Korektę tłumaczył szczupłymi zasobami budżetu Senatu w stosunku do wnioskowanych kwot.


Jacek Dytkowski

Tworzy się departament, a obcina finanse – rozmowa z Michałem Dworczykiem, członkiem Zarządu Krajowego Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” – W dziale: Polska.

drukuj