Sędziowie: Kasa albo protest
Dalszego wzrostu wynagrodzeń domagają się sędziowie. Apelują do rządu
i parlamentarzystów o przygotowanie w najbliższym czasie stosownych rozwiązań
prawnych. Ostrzegają, że bezczynność w tej sprawie organów państwowych może się
skończyć kolejnymi akcjami protestacyjnymi.
Aktualny poziom uposażeń sędziowskich nie zapewnia pełnej realizacji zawartej
w Konstytucji zasady mówiącej o zapewnieniu sędziom wynagrodzenia
odpowiadającego godności urzędu – stwierdza w podjętej właśnie uchwale Zarząd
Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. Dlatego sędziowie apelują do rządu i
parlamentarzystów o „kontynuowanie prac nad regulacjami dotyczącymi wysokości
wynagrodzeń sędziowskich”.
„Iustitia” stwierdza, że rządowe zapewnienia o
kompleksowym uregulowaniu kwestii pensji w wymiarze sprawiedliwości zostały
zrealizowane tylko częściowo. W zeszłym roku co prawda powiązano wynagrodzenia
sędziów z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce i uchwalono jednorazową
podwyżkę w wysokości 1 tys. złotych. – Nowa regulacja przedstawiana w mediach
jako wprowadzająca spektakularną podwyżkę nie uwzględniała wieloletniego spadku
poziomu wynagrodzeń sędziowskich w stosunku do przeciętnego miesięcznego
wynagrodzenia – stwierdzają sędziowie.
Stowarzyszenie zwraca uwagę, że
podczas prac nad tymi zmianami przedstawiciele rządu deklarowali, że przyjęte w
ustawie wskaźniki będą miały charakter tymczasowy. Zdaniem sędziów, zachodzi
jednak obawa, że te rozwiązania się utrwalą. – Pomimo upływu roku od
wprowadzenia nowych rozwiązań nie podjęto dalszych prac zmierzających do
określenia wynagrodzeń sędziów na poziomie odpowiadającym wzorcowi
konstytucyjnemu. Nie określono nawet mechanizmu stopniowego dochodzenia do
takiego poziomu wynagrodzeń – wskazuje zarząd „Iustitii”.
Dlatego też
stowarzyszenie oczekuje ze strony rządu „niezwłocznego zaproszenia do rozmów
oraz przedstawienia docelowego, spójnego modelu wynagrodzeń sędziowskich”.
Zwłaszcza w kontekście przyjęcia zmian w tej kwestii odnośnie do prokuratury i
prac nad przyszłorocznym budżetem. Sędziowie oczekują, że „ustawa mogłaby
określać wzrost uposażeń sędziowskich w kolejnych latach, aż do osiągnięcia
wysokości nie niższej niż czterokrotność przeciętnego miesięcznego
wynagrodzenia”.
W przypadku braku jakichkolwiek działań ze strony organów
państwa „Iustitia” ostrzega, że może to doprowadzić do „kolejnych akcji
protestacyjnych środowiska sędziowskiego”.
Poseł Janusz Kozdroń (PO), członek
Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, zwraca uwagę, że kwestia podniesienia
wynagrodzeń sędziowskich była „w sposób przejrzysty i definitywny” regulowana w
zeszłym roku, a z racji obecnej sytuacji gospodarczej nie należy oczekiwać
dalszych podwyżek płac dla tej grupy zawodowej. – Czy państwo stać w stanie
kryzysu światowego na dalsze podnoszenie wynagrodzeń? Według mnie, tyle można
teraz dać – ocenia Kozdroń. – Musimy poczekać na lepszą koniunkturę, państwo też
nie jest dojną krową – dodaje. Poseł uważa, iż sędziowie powinni się
skoncentrować na intensyfikacji swoich wyników pracy i zwrócić uwagę na to, co
oni – jako trzecia władza – mogą dać państwu.
Sformułowanymi w uchwale
„Iustitii” apelami sędziów nie dziwi się poseł opozycji Marzena Wróbel (PiS) z
komisji sprawiedliwości. Przypomina, że podczas zeszłorocznych prac
legislacyjnych nad zmianami zasad wynagrodzeń sędziowskich przedstawiciele
koalicji rządowej składali obietnice ich kontynuacji w przyszłości. – Stąd te
oczekiwania sędziów – wskazuje poseł. Wróbel podkreśla, że skoro padły takie
zapowiedzi, to muszą one zostać spełnione. – Słowo się rzekło, koalicja rządowa
powinna się wywiązać z tych obietnic – mówi.
Zenon Baranowski
