Ścięto kolejny krzyż
W nocy z czwartku na piątek doszło do zniszczenia drugiego z trzech
drewnianych krzyży znajdujących się na Wzgórzu Trzech Krzyży w Przemyślu. Krzyż
został ścięty i porzucony kilka metrów dalej. W wydanym oświadczeniu przemyska
kuria metropolitalna wyraziła ubolewanie z powodu kolejnego aktu wandalizmu
wymierzonego w święty znak krzyża, do którego w ostatnim czasie doszło na
terenie miasta.
"Czyn ten, tym bardziej że dokonany w noc poprzedzającą pierwszy piątek
miesiąca, jest bez wątpienia działaniem celowym i zaplanowanym" – czytamy w
oświadczeniu wydanym wczoraj po południu przez Kurię Metropolitalną w Przemyślu.
Przemyski biskup pomocniczy ks. bp Adam Szal w rozmowie z "Naszym Dziennikiem"
określił to wydarzenie mianem bardzo bolesnej sprawy. Policja prowadzi czynności
zmierzające do wykrycia sprawców. Nie wyklucza, że mogą się nimi okazać ci sami
ludzie, którzy w drugiej połowie sierpnia piłą mechaniczną odcięli pierwszy,
najwyższy z krzyży. Wskazuje również, że czyn ten mógł być prowokacją przed
zaplanowaną w najbliższym czasie uroczystością ponownego ustawienia pierwszego
ze zniszczonych krzyży. Na miejsce sprowadzono psa tropiącego. Niestety, podjęty
przez niego trop okazał się fałszywy. Na 14 września br. zaplanowano uroczystą
Drogę Krzyżową ulicami Przemyśla mającą stanowić zewnętrzny akt modlitwy
wynagradzającej za profanację.
Na Wzgórzu Trzech Krzyży w czasach piastowskich miał znajdować się gród, który
dał początek miastu. Krzyże zostały ustawione przed II wojną światową. W okresie
PRL zostały usunięte przez władze komunistyczne i potem na nowo ustawione przez
mieszkańców Przemyśla.
Bogusław Rąpała
To prowokacja
Ks. bp dr Edward Frankowski z Sandomierza:
To kolejna prowokacja. Dąży się
do odwrócenia uwagi od spraw ważnych, dotyczących bezpośrednio życia obywateli,
poprzez próbę rozpętania kolejnej wojny o krzyż.
W tym czasie zamykane są zakłady pracy i podnoszone podatki. Mieliśmy już
podobne przypadki w naszej historii, kiedy w sytuacji podwyżek cen i pogarszania
się sytuacji materialnej społeczeństwa szukano tematów zastępczych. A temat
krzyża jest dla ogromnej większości katolików tematem bardzo ważnym i
delikatnym. W akcie zniszczenia tego krzyża widziałbym cały ciąg zdarzeń, które
są wyrazem pogardy dla ładu i porządku chrześcijańskiego oraz najważniejszych
wartości. Tego rodzaju akcje będą się z całą pewnością powtarzać, ponieważ jest
to element realizowanej od lat ideologii nowej lewicy. Prowadzi ona do
odrzucenia wszelkich zasad w imię tego, co przynosi konkretne korzyści.
Chrześcijaństwo stanowi przeszkodę dla tego typu zapędów. To, z czym teraz mamy
w Polsce do czynienia, jest gorsze niż powódź. Nie ma żadnych świętości,
wszystko próbuje się zmieszać z błotem. Niepokoi fakt, że wielu ludzi nie zdaje
sobie z tego sprawy.
not. BR
