Santo subitoPo prostu się modlił

Z ks. dr. Grzegorzem Sokołowskim, sekretarzem generalnym Papieskiego
Wydziału Teologicznego we Wrocławiu, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Jan Paweł II był związany z Wrocławiem jako biskup, kardynał i Papież. Można
o tym przeczytać w książce pt. "Do Wrocławia przybywałem wiele razy…" pod
Księdza redakcją.

– Książka jest zbiorem wypowiedzi, kazań, wykładów ks. kard. Karola Wojtyły,
później Papieża Jana Pawła II, które zostały wypowiedziane we Wrocławiu bądź
dotyczą Wrocławia, wrocławian i Dolnego Śląska. Wszystkie zebrano w trzech
grupach: Pierwsza to kazania wygłoszone z różnych okazji we Wrocławiu jeszcze
przed wyborem na Stolicę Piotrową, druga to wykłady prezentowane zwłaszcza
podczas Wrocławskich Dni Duszpasterskich, na które ks. kard. Wojtyła przybywał
często zapraszany przez ks. kard. Bolesława Kominka i ks. abp. Henryka
Gulbinowicza. Trzecią część stanowią słowa już Jana Pawła II skierowane do
wrocławian i mieszkańców Dolnego Śląska.

W którym elemencie swojego nauczania Jan Paweł II jest Księdzu szczególnie
bliski?

– Bardzo cenię nauczanie Ojca Świętego dotyczące szacunku dla drugiego człowieka
i godności osoby ludzkiej. Wieloaspektowość tego szacunku wybrzmiała podczas
dolnośląskich pielgrzymek Jana Pawła II. W 1983 r. na wrocławskich Partynicach,
ukazując św. Jadwigę Śląską jako człowieka błogosławieństw, apelował o wzajemne
zaufanie Polaków, które winno opierać się na prawdzie, przypomniał o pragnieniu
sprawiedliwości. Podczas Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego zwrócił
uwagę na wolność ludzką i umiejętne korzystanie z niej. W homilii wygłoszonej w
Legnicy, w czasie dużego bezrobocia w Polsce oraz wyzyskiwania pracowników,
upomniał się o szacunek dla pracy ludzkiej.

Jakie są Księdza osobiste doświadczenia związane z Janem Pawłem II?
– Przez siedem lat studiów w Rzymie okazji do kontaktu z Janem Pawłem II było
wiele. Jako mieszkaniec Papieskiego Instytutu Polskiego miałem szczęście
uczestniczyć we Mszy Świętej w prywatnej kaplicy papieskiej czy spotkaniach w
Jego prywatnej bibliotece z racji świąt Bożego Narodzenia. Podczas spotkań
wspólnotowych ogromne wrażenie robił na mnie dynamizm placu św. Piotra,
entuzjazm ludzi, którymi to miejsce prawdziwie żyło. Z kolei najbardziej
przejmującym dla mnie momentem było wyznanie wiary Jana Pawła II podczas
jubileuszu 25-lecia pontyfikatu. Kiedy wobec ludzi tłumnie zebranych na placu
Papież drżącym już głosem sam czytał początek wyznania: Wierzę w Boga, Ojca
Wszechmogącego… a skupiony plac wraz z chórem odpowiadał tylko: credo, credo.

Za co my, Polacy, powinniśmy być wdzięczni Ojcu Świętemu?
– Sądzę, że powinniśmy dziękować Papieżowi właśnie za tę naukę szacunku do
drugiego człowieka. Powinniśmy to od Niego przejąć i uczyć się, ale gdy
obserwuje się dziś życie społeczne, ciągle nam do tego daleko. Papież Jan Paweł
II rozsławił Polskę na cały świat jak nikt wcześniej, i to kolejny powód do
wdzięczności. Pamiętajmy, że bezkrwawa zmiana systemu politycznego, upadek
komunizmu, to w dużej mierze Jego zasługa, bo obudził w nas jako Narodzie
poczucie samodzielności i niezależności. Trzeba też stwierdzić, że czasami,
słuchając Papieża, zatrzymywaliśmy się jedynie na poziomie emocji, nie zawsze
słyszeliśmy, co tak naprawdę ma nam do powiedzenia.

Podczas oczekiwanej beatyfikacji będziemy mogli dotknąć tajemnicy Bożej
miłości, jaka dokonała się w osobie i dziele Jana Pawła II. Jak się do tego
najlepiej przygotować?

– Uroczystość beatyfikacyjna ma być nie tylko realizacją naszego pragnienia
wyniesienia Jana Pawła II do grona błogosławionych, ale także inspiracją dla nas
do podążania Jego śladami ku świętości. Często dziwimy się, skąd czerpał moc,
która pozwalała mu gromadzić tłumy, dokonywać rzeczy wielkich. Wszystko to
wyrastało z Jego osobistej relacji z Panem Bogiem, z modlitwy i Mszy Świętej.
Papież po prostu się modlił. Dlatego powinniśmy nie tylko zachwycać się Jego
świętością, ale Jego świętość ma nas inspirować i zachęcać do podążania samemu
tą drogą ku świętości. Przygotowując się do beatyfikacji, warto zastanowić się
nad tym, co do nas mówił, jak się zachowywał i te główne elementy Jego postawy:
modlitwę i Eucharystię, które były podstawą żywej więzi z Bogiem, przysposobić i
uznać za swoje.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj