Samotność

"NATO musi się zachowywać z wielką rozwagą, żeby uświadomić Polakom, że
nie dzieje się nic, co by wskazywało na zbliżającą się dla nich pomoc wojskową
NATO (…) trzeba dać jasno do zrozumienia wszystkim, że żadnej pomocy ze strony
NATO nie będzie, aby nie prowokować Polaków. Rola NATO ma się sprowadzić do
uważnego obserwowania sytuacji, a także do postawienia wojsk w pobliskich Polsce
państwach w stan gotowości bojowej. Możliwe są zabiegi dyplomatyczne i
polityczne, ale one też nie odwiodą Sowietów od pomysłu interwencji. Mogą
najwyżej ograniczyć jej skalę".

To fragment najbardziej charakterystyczny jednego z tajnych dokumentów NATO,
które zostały odtajnione i ujawnione w Kwaterze Głównej Sojuszu
Północnoatlantyckiego w Brukseli. Tego typu dokumenty rutynowo, zgodnie z
procedurami, ujawnia się po upływie trzydziestu lat. Z tajnych dokumentów NATO
wynika, jak bardzo dramatycznie i groźnie wyglądała sytuacja w Europie w
krytycznym momencie zimnej wojny, kiedy Rosja sowiecka pod panowaniem Breżniewa
osiągnęła apogeum swej potęgi militarno-politycznej, kiedy szantażowała Zachód
bronią atomową i rozpętaniem III wojny światowej. To właśnie wtedy, w latach
1980-1981, Polacy po raz kolejny zerwali się do walki o wolność, to wtedy
zaczęło się w Polsce powstanie "Solidarności". I jak zawsze w krytycznych,
najtrudniejszych momentach polskiej historii byliśmy samotni. Z odtajnionych
dokumentów NATO wynika, że Polacy budzili oczywistą sympatię, cieszyli się
wsparciem moralnym w swej walce z komunistyczną Rosją. Ale jednocześnie Polska
była skazana na samotność, nie mogła liczyć na żadne wsparcie Zachodu. Z innych
odtajnionych dokumentów NATO wynika, że politycy Sojuszu Atlantyckiego
rozpatrywali wysokie prawdopodobieństwo agresji ZSRS i Układu Warszawskiego na
Polskę. NATO wykluczało jakąkolwiek interwencję w obronie Polski. Ale wobec
spodziewanego ogromnego oporu polskiego społeczeństwa politycy NATO uważali, że
taka operacja na pewno przemieni się w inwazję, i to możliwe, iż krwawą.
Szczegółowy zapis proponowanych reakcji Sojuszu znalazł się w dokumencie
datowanym 27 października 1980 roku. To tam dyplomaci NATO piszą, że silny opór
polskiego społeczeństwa może stworzyć "pokusę" interwencji ze strony NATO. Tego
trzeba uniknąć z dwóch podstawowych powodów. Po pierwsze, nie ma to żadnego
prawnego uzasadnienia. Skoro NATO szanuje granice Polski i uznaje, że jest ona w
strefie wpływów sowieckich, to nie ma żadnego powodu do reakcji. Po drugie,
dokument stwierdza, iż NATO nie jest gotowe do takiej reakcji ani
organizacyjnie, ani militarnie, bo jest słabsze od Armii Sowieckiej!
Tajne dokumenty NATO z lat 1980–1981 są absolutnie zgodne z "Raportem z
oblężonego Miasta", pisanym dokładnie w tym samym czasie. W wielkiej poetyckiej
wizji swego "Raportu" Zbigniew Herbert akcentował właśnie samotność Polski w
słusznej walce o wolność:
tedy wieczorem uwolniony od faktów mogę pomyśleć
o sprawach dawnych dalekich na przykład o naszych
sprzymierzeńcach za morzem wiem współczują szczerze
ślą mąkę worki otuchy tłuszcz i dobre rady
nie wiedzą nawet że nas zdradzili ich ojcowie
nasi byli alianci z czasów drugiej Apokalipsy
synowie są bez winy zasługują na wdzięczność więc jesteśmy wdzięczni
nie przeżyli długiego jak wieczność oblężenia
ci, których dotknęło nieszczęście są zawsze samotni.
Problem politycznej samotności Polski i Polaków podniósł Herbert także w innych
swoich wierszach, m.in. w odniesieniu do 17 września 1939 roku:
A potem tak jak zawsze – łuny i wybuchy
malowani chłopcy bezsenni dowódcy
plecaki pełne klęski rude pola chwały
krzepiąca wiedza, że jesteśmy – sami.
Przeszło dwieście lat temu w epoce rozbiorów, kiedy Rzeczpospolita przestawała
istnieć na mapie Europy, mądry biskup poeta Ignacy Krasicki też opisywał
samotność i izolację polityczną Polski w słynnej ponadczasowej bajce
"Przyjaciele", kończącej się znamiennym przesłaniem, że "Wśród serdecznych
przyjaciół psy zająca zjadły". Żyjemy w XXI wieku w zupełnie innej epoce, w
zupełnie innej Europie i w zupełnie innej Polsce. Polska jest pełnoprawnym
członkiem NATO. Nigdy w całej naszej historii nie mieliśmy tylu sojuszników, co
obecnie. Nasza historia jednak pokazuje, że nigdy nie powinniśmy czuć się
bezpieczni i dlatego stale musimy myśleć, kto nam pomoże w godzinie próby. Oby
taka próba nigdy nie nadeszła! Polska obecność w strukturach NATO jest bezcenna,
ale nie jest wartością polityczną samą w sobie. NATO jest sojuszem obronnym, ale
w NATO, a także w Unii Europejskiej są takie państwa, które mają, oględnie
mówiąc, znakomite stosunki z Rosją, dużo lepsze niż z Polską. A przecież Rosja
jest poza strukturami NATO i UE, a Polska powinna liczyć na wsparcie swoich
sojuszników. I to nie tylko w krytycznych momentach i w godzinie próby. Zawsze
warto pamiętać i zawsze warto przypominać, dlaczego byliśmy tak bardzo samotni
we wrześniu 1939 roku, kiedy od agresji na Polskę hitlerowskich Niemiec i
sowieckiej Rosji rozpoczęła się II wojna światowa. To wtedy właśnie w
sojuszniczej Francji padały cyniczne hasła: "Nie będziemy umierali za Gdańsk"
oraz "Polacy będą walczyć do ostatniej kropli krwi, a my będziemy walczyć do
ostatniego Polaka".

 

Józef Szaniawski

drukuj