Rozważania wielkopostne: CZY TO JEST MIŁOŚĆ, CZY TO JEST KOCHANIE?

Ładną piosenkę zrobił

pan Marek Grechuta

z tej romantycznej ballady.

A dlaczego ksiądz włączył to

w zamyślenia wielkopostne?

Bo dziś, moja piękna Klaudio,

jest dzień zakochanych – walentynki.

Święty Walenty był kapłanem

męczennikiem + 260 r.

Jest patronem w chorobach

nerwowych, w padaczce.

Dlaczego ten dzień

wzięli sobie młodzi

jako dzień zakochanych?

Klaudio Kochana, wiem, że

chłopaki mówią na przemian:

Kocham Cię, jesteś śliczna…

Pomyśl, czy to jest miłość,

czy to jest kochanie?

A w ogóle dziś mówić o miłości

to ja nie umiem.

Pokręciło się w głowie

nawet nam, pobożnym.

Czy w ogóle jest miłość?

Która to jest – ta w telewizji,

w piosence – czy przy drodze?

Klaudio, Ty to jesteś szczęśliwa,

bo napatrzyłaś się

na miłość rodziców.

Mama była śliczną dziewczyną,

tata przystojnym żołnierzem,

a dziś spracowani są, zmęczeni,

postarzeli się. Wiem, dlaczego?

Bo Ty jesteś!

A to miłość właśnie.

Ja się z tym zgadzam, proszę Księdza,

ale Wy mówicie o jakiejś miłości

abstrakcyjnej, idealnej,

a ja i mój chłopiec

chcemy się kochać.

To się tak ładnie mówi.

Wy tak się też spowiadacie: Kocham się

ze swoim chłopcem.

Pomieszaliście miłość z seksem.

A miłość krzyżami się mierzy.

A miłość ofiarą się mierzy,

ale Tobie, Klaudio,

już nic to nie mówi, prawda?

Nie, niech Ksiądz tak o mnie

nie myśli.

Przecież wiem, co to ofiara, krzyż.

Tylko to wszystko za trudne.

Przecież można łatwiej

i przyjemniej żyć.

Można, tylko…

Nie, nie będę płakać.

Proszę Cię, Klaudio,

Dziś, w walentynki,

przeczytaj sobie

spokojnie, w wyciszeniu

trzynasty rozdział

Listu Świętego Pawła do Koryntian,

a gdy uznasz za słuszne,

wejdź kiedyś do kościoła,

stań przed krzyżem

i usłyszysz wtedy słowa:

Nie ma, dziecko, większej

miłości od tej,

gdy ktoś życie

oddaje za przyjaciół.

Wy jesteście Moimi przyjaciółmi.

Aleś mi, Księże, wszystko pokrzyżował

walentynki!


ks. bp Józef Zawitkowski
drukuj