Rozważania Wielkopostne: TRZEBA ĆWICZYĆ!
Patrzę na ptaki w powietrzu.
Zazdroszczę im.
Patrzę na ryby w wodzie.
Podziwiam i też zazdroszczę.
Wszystkie stworzenia
mają swoją sprawiedliwość,
tylko człowiek taki niemrawy.
Ten pierwszy grzech
najbardziej dotknął człowieka.
Próbuje więc człowiek
latać w powietrzu,
nawet w kosmos,
ale ile to trzeba wiedzy,
obliczeń, doświadczeń i ofiar.
Próbuje człowiek pływać w wodzie
i ma sukcesy, ale wie,
że to tylko wyczyn,
moim środowiskiem jest ląd.
Próbuje więc człowiek na mistrzostwach
trochę podskoczyć wzwyż,
w dal, o tyczce,
przez płotki.
Próbuje więc człowiek pobiec szybciej
i dalej, wygrać mecz,
zdobyć medal mistrza
Polski, Europy, świata.
Trzeba ćwiczyć!
Jest jeszcze wiele innych dyscyplin,
w których człowiek chce zdobyć
doskonałość:
nauka, wiedza, sprawność, taniec,
sztuka, talenty, języki, muzyka.
Ile to trzeba trenować, ćwiczyć,
czytać, ślęczeć, pytać.
O tym całe tomy mógłby napisać
uczony, mistrz, zwycięzca konkursu.
Święty Paweł podsumowuje ten
ludzki wysiłek prosto:
Patrz, wszyscy biegną,
ale tylko jeden otrzymuje nagrodę.
Tak biegnijcie,
abyście otrzymali.
Ja też toczyłem dobry bój,
wiary dochowałem – mówi Paweł.
Na koniec wręczy mi Pan
wieniec sprawiedliwości.
To mnie zawstydza,
bo sportowcy,
uczestnicy konkursów,
olimpijczycy
zawzięcie ćwiczą,
aby być pierwszymi.
To są wspaniali ludzie,
asceci – ci, którzy ćwiczą.
Pan Bóg rozdzielił nam talenty
po to, żeby zyskać drugie tyle.
Wierni byli Bogu męczennicy,
aż do krwi.
Ci, którzy poszli na pustynię,
też chcieli być doskonali.
Walczyli z potworami,
a oswajali drapieżne lwy.
Benedykt nauczył ludzi średniowiecza
– ora et labora, módl się i pracuj.
Franciszek nauczył nas kochać
ludzi i świat.
Co z tego zostało?
Krematoria i łagry!
O Boże! Straszne!
Bądźcie doskonali,
jak Bóg jest doskonały.
Cwaniakom łatwiej.
Nie! Trzeba ćwiczyć!
ks. bp Józef Zawitkowski
