Różne miary prawa

Dziś  Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zajmie się skargą
Fundacji Lux Veritatis na odmowę udzielenia, a właściwie przedłużenia jej
koncesji na nadawanie programów telewizyjnych, tyle że teraz w nowocześniejszy
sposób, tj. w systemie cyfrowym na tzw. multipleksie.

Kierując się najzwyczajniej ideologiczną i polityczną niechęcią do
katolickiej Telewizji Trwam i jej kierownictwa, co całej Polsce pokazały
transmisje z sejmowych przesłuchań członków Rady na tę okoliczność, KRRiT z
powodów politycznych, pozaprawnych, bez żadnego merytorycznego uzasadnienia
odmówiła koncesji.

KRRiT oraz wspierające ją środowiska lewicowe i lewackie, skrajnie
antykatolickie, nie zwracając uwagi na prawo, na Konstytucję, obyczaje prawne i
parlamentarne, korzystając jedynie z przewagi arytmetycznej we wszystkich
organach polskich władz, odmówiły grupie obywateli prawa do korzystania z
podstawowych wolności.

KRRiT jaskrawie, skandalicznie dyskryminując Telewizję Trwam, nie udzieliła
jej koncesji, choć jest to jedyny wiarygodny wnioskodawca, spełniający wszelkie
najbardziej wymyślne kryteria. Wielokrotnie przewyższa swoimi parametrami
finansowo organizacyjnymi i dziesięcioletnim doświadczeniem pozostałych trzech
nadawców, którzy dopiero pojawili się na rynku i to w związku z uruchomieniem
procedury udzielania koncesji. Są dopiero kandydatami do nadawania programów bez
żadnego doświadczenia. KRRiT skandalicznie naruszyła ustawę o radiofonii i
telewizji, która gdyby ją przestrzegać, zmuszałaby do udzielenia koncesji
Telewizji Trwam. KRRiT potworzyła pozaustawowe własne, prywatne procedury i
kryteria, które dowolnie dopasowywała do kandydatów. Wobec Telewizji Trwam
stosowano zmiennie i doraźnie blisko osiemdziesiąt różnych kryteriów, badając,
którego to telewizja nie spełni. Wobec innych wnioskodawców wymagano spełnienia
kilku lub w ogóle żadnych. KRRiT działała pozaustawowo, pozaprawnie, nie
stosowała ustawy o radiofonii, kierowała się polityczną niechęcią. Zróżnicowanie
kandydatów było skandaliczne, co Fundacja Lux Veritatis wykazała cierpliwie i
szczegółowo przed komisjami sejmowymi. KRRiT swoimi działaniami naruszyła
podstawowe zasady ustrojowe Rzeczypospolitej: zasadę wolności słowa i wolności
mediów, nie dopuszczając, a przez to ograniczając na przyszłość działanie mediów
katolickich, eliminując z rynku medialnego jedyny inny światopoglądowo podmiot.

Rada naruszyła zasadę wolności wyznania, gdyż jej decyzja uniemożliwia ok. 80
proc. katolików w Polsce kontaktowanie się ze sobą przez swoje wiarygodne medium
będące źródłem informacji. Pogwałciła zasadę równości przez skandaliczne,
bezczelne niemal faworyzowanie jednych kosztem innych i to faworyzowanie tych,
którzy żadnych w zasadzie kryteriów na tle Telewizji Trwam nie spełniają.
Naruszono także zasadę legalizmu działania władz, gdyż KRRiT może i musi działać
tylko na podstawie i w granicach prawa. KRRiT naruszyła wszystkie obowiązujące
procedury i prawo, a także zasadę konstytucyjną, iż suwerenem w Polsce jest
Naród, a władze są tylko jego służącymi. Władze mają gwarantować możliwość
korzystania z praw i wolności, a nie blokować je, a obywateli chcących z nich
skorzystać – zwalczać. Władza działała więc sprzecznie z zasadami demokracji,
tym bardziej że Polacy to Naród wyraźnie i trwale wyrażający swe żądania i wolę.
Około 2,2 mln podpisów, najliczniejsze od lat protesty i marsze w wielu miastach
Polski domagające się przyznania koncesji dla Telewizji Trwam, która w końcu
spełniła wszystkie, a tym bardziej na tle pozostałych, kryteria prawne, pokazują
bardzo wyraźnie wolę polskich katolików. Należy wierzyć, iż sąd administracyjny
wnikliwie zbada sprawę i weźmie pod uwagę inną zasadę konstytucyjną, a
mianowicie zasadę sprawiedliwości społecznej. Trzeba też zwrócić uwagę, że
działanie polskich władz KRRiT, bezczynność premiera i prezydenta oraz nagonka
rządowych mediów naruszają międzynarodowe standardy dotyczące praw i wolności
obywatelskich.

Prof. Krystyna Pawłowicz
profesor UKSW poseł na Sejm (PiS)

drukuj