Rozmowa z Lidią Kochanowicz, dyrektorem finansowym Fundacji Lux Veritatis przeprowadzona po posiedzeniu sejmowej komisji kultury.

O. Waldemar Gonczaruk: Pani Dyrektor, uczestniczy Pani praktycznie we wszystkich komisjach, podczas których rozpatrywane są sprawy związane z cyfryzacją w Polsce. W tym przypadku również, z programem telewizyjnym, który Fundacja Lux Veritatis emituje w TV Trwam. Padały dzisiaj stwierdzenia, że to jest sprawa tylko jednego nadawcy. Tylko nikt nie pamięta o tym, że za tym jednym nadawcą, opowiedziało się około 2,5 mln odbiorców. Przewodniczący KRRiT powtarza jak mantrę, że odbiorcy odbiorcami, ale wciąż są błędy proceduralne których nie spełnił nadawca, programu TV trwam.

 

P. Lidia Kochanowicz: Właśnie chciałam dzisiaj nawiązać zarówno do tej komisji jak i do poprzednich. Mówią, że komisja nie jest po to, by zajmować się sprawą jednego nadawcy. Że komisje w Sejmie są poważną instytucją i powinny zajmować się sprawami całego społeczeństwa. Chcę powiedzieć, że tak jest. To nie fundacja sprowadza dyskusję do sprawy jednego nadawcy, czyli do Fundacji do Lux Veritatis i programu TV Trwam. Podnosiliśmy na wszystkich komisjach kwestię zasadniczą, że proces koncesyjny, który przeprowadziła KRRiT, był procesem nietransparentnym, nierządnym, niedemokratycznym. I o tym na tej sali mówiliśmy.

Myślę, że z uwagi na brak argumentów KRRiT oraz posłowie partii rządzących sprowadzają tą dyskusję właśnie do tego, o czym ojciec powiedział. Nie chcą mówić na temat jednego nadawcy. My też nie chcemy mówić na temat jednego nadawcy. Chcemy mówić o tym, w jaki sposób został przeprowadzony proces koncesyjny. Zadawaliśmy pytania, prosiliśmy o informacje, jakie reguły, oceny sytuacji finansowej podmiotów były ustalone, przez KRRiT. Na to odpowiedzi nie otrzymaliśmy odpowiedzi. To samo dotyczy dzisiejszej dyskusji na temat konsultacji społecznych. 30 marca KRRiT na swojej stronie internetowej zamieściła informacje o tym, że ponieważ będzie rozpoczynała przyjmowanie wniosków na miejsca do tv publicznej na multipleks pierwszy, chce przeprowadzić konsultacje społeczne żeby dowiedzieć się jakie są oczekiwania odbiorców oraz, jakie są plany nadawców, ewentualnych nadawców na multipleksie pierwszym.

I rzeczywiście konsultacje społeczne, jakoś intuicyjnie odbieramy, że kierowane są do szerokiej rzeszy ludzi, którzy odbierają program telewizyjny. Zauważyliśmy jako fundacja, że to ogłoszenie o konsultacjach publicznych jest dosyć ukryte. To znaczy jest zawieszone na stronie internetowej, tylko w zakładce dla nadawców telewizyjnych, o tym już mówiliśmy przed świętami wielkanocnymi. Stąd była nasza prośba, żeby tą informację upublicznić, żeby wszyscy którzy są zainteresowani jaką telewizję będziemy oglądać za darmo w naszych domach, żeby mogli wiedzieć, że takie konsultacje społeczne są.

Poseł Jaworski powiedział dziś, że KRRiT użyła sformułowania, że to są konsultacje społeczne, ale tak naprawdę to ogłoszenie nie spełnia tego warunku. Właśnie tak, jak było w procesie koncesyjnym, nie ma określonych zasad przeprowadzania tych konsultacji społecznych. Wiemy jaki jest czas, znamy pytanie, ale nie wiemy jak odbywała się dyskusja, jakie są propozycje i w jaki sposób KRRiT oceni rangę tych konsultacji. Nie wiemy, czy będzie oceniała ilość tych głosów osób, które się będą w tych konsultacjach wypowiadały, czy tego regulaminu konsultacji społecznych rzeczywiście nie ma. Mamy nadzieję że tak nie będzie, że to jest jakiś płaszczyk. Obawiamy się jednak, że pod tym płaszczykiem konsultacji społecznych KRRiT zrobi to samo co zrobiła w procesie koncesyjnym. Uważamy, że ten problem jest bardzo istotny i że właśnie na komisji środków przekazu należy tę sprawę wyjaśnić.

 

O. Waldemar Gonczaruk: Pani Dyrektor bardzo dziękuję, przypomnijmy, że adres dotyczący konsultacji społecznych jest bardzo skomplikowany. Natomiast formularz wymaga pewnej wiedzy i znajomości języka, którym posługują się prawnicy w KRRiT.

 

P. Lidia Kochanowicz: Dzisiaj posłowie zwracali uwagę na fakt, że te konsultacje są skierowane tylko do osób które posiadają dostęp do internetu. Według informacji GUS za 2010 rok, to są ostatnie informacje jakie są opublikowane. Tylko 63% gospodarstw domowych ma dostęp do internetu. W Związku z tym 30%, prawie 40% społeczeństwa nie ma tego dostępu. Stąd też była nasza prośba i wniosek do KRRiT, że by te konsultacje społeczne mogły się odbywać również tradycyjną drogą.

 

O. Waldemar Gonczaruk: Dziękuję za rozmowę

 

drukuj