Rośnie liczba chorych psychicznie

Z wielu publikacji naukowych oraz badań społecznych wynika, że w Niemczech rokrocznie wzrasta liczba ludzi cierpiących na różnego rodzaju choroby psychiczne. W ciągu ostatnich piętnastu lat wzrosła ona o 37 procent.



Według opublikowanych w ostatnich dniach długoterminowych badań społecznych, przeprowadzonych przez jedną z kas chorych, od 1992 roku zachorowalność na różnego rodzaju psychiczne dolegliwości wzrosła w Niemczech o 37 procent. W ciągu piętnastu lat stały się częściej występującą chorobą niż wiodące do tej pory nowotwory i choroby krążenia. Podobne wyniki badań uzyskał także Instytut Medycyny Społecznej w Hanowerze. Stwierdził on w specjalnym raporcie, że w ciągu ostatnich piętnastu lat aż o 41 proc. zmniejszyła się średnia liczba dni spędzonych przez pacjentów w szpitalach na skutek chorób układu krwionośnego, gdy w tym samym czasie liczba hospitalizowanych chorych leczonych na różne choroby psychiczne wzrosła o 37 procent.

Z kolei według raportu Instytutu Naukowego przy niemieckiej kasie chorych AOK, w Niemczech ponad jedna trzecia ludzi pracujących cierpi na różne zaburzenia psychiczno-emocjonalne. Jedna czwarta zaś wszystkich niemieckich pracowników poddawana jest w miejscu pracy nadmiernemu i szkodliwemu stresowi.

Ekspert do spraw medycyny z partii SPD Karl Lauterbach po opublikowaniu najnowszych informacji o katastrofalnej kondycji psychicznej niemieckiego społeczeństwa stwierdził, że w tutejszym systemie zdrowotnym jak najszybciej należy zmienić całościowe podejście do problemu, ze szczególnym uwzględnieniem zmian systemowych. Zdaniem Lauterbacha, Niemcy powinny brać przykład ze Szwecji, gdzie mocny nacisk kładzie się na zapewnienie ochrony zdrowotnej wszystkim potrzebującym, a szczególnie bezrobotnym. W Niemczech w ostatnich latach właśnie w tej grupie społecznej zdecydowanie wzrosła zachorowalność na psychiczne dolegliwości.

Jako powód coraz większej powszechności chorób psychicznych socjolodzy podają coraz trudniejszą sytuację życiową wielu ludzi, liczne sytuacje stresowe w życiu codziennym, szerzące się bezrobocie, brak perspektyw oraz coraz mniejsze szanse na odniesienie jakiegokolwiek sukcesu. Lekarze do najczęściej występujących chorób psychicznych, na jakie zapadają w ostatnim czasie Niemcy, zaliczają: lekomanię, alkoholizm, schizofrenię, depresję, zaburzenia równowagi psychicznej, stany lękowe, migreny i liczne traumy.

Zaburzenia psychiczne są powodem wielu popełnianych samobójstw oraz podejmowanych prób samobójczych. Według niemieckiego rocznika statystycznego, rocznie średnio aż 14 osób na każde 100 tys. mieszkańców odbiera sobie życie. Jest to około 10 tys. osób na rok. Statystycznie nad Renem co godzinę ktoś popełnia samobójstwo. Jak twierdzą niemieccy lekarze i specjaliści od statystyk, liczba chorób psychicznych w Unii rośnie w takim tempie, że można w tym wypadku już mówić o występowaniu choroby społecznej.

Polska też ma problem

Również w Polsce rośnie liczba osób wymagających opieki lekarza psychiatry. W zakładach psychiatrycznych w 2006 r. leczyło się 239,1 tys. osób, tj. o 1,7 proc. więcej niż w roku poprzednim. Spośród ogółu pacjentów 89,3 proc. stanowili pacjenci szpitali dla nerwowo i psychicznie chorych, 4,7 proc. – pacjenci ośrodków leczenia odwykowego alkoholowego, 3,5 proc. pacjenci monarów i ośrodków rehabilitacyjnych dla uzależnionych od substancji psychoaktywnych, 2,3 proc. to pacjenci zakładów opiekuńczo-leczniczych i pielęgnacyjno-opiekuńczych. W szpitalach dla nerwowo i psychiczne chorych odnotowano wzrost liczby pacjentów o 2185 osób, tj. o 1,0 proc. w porównaniu do 2005 roku. Liczba osób leczonych w ośrodkach rehabilitacyjnych dla uzależnionych zwiększyła się o 7,8 proc. i wyniosła 8458 osób.


Waldemar Maszewski, Hamburg

Współpraca Łukasz Sianożęcki
drukuj