Repatrianci zapraszają posłów

Związek Repatriantów Rzeczypospolitej Polskiej organizuje
konferencję, na którą zaprosił wszystkich parlamentarzystów z sejmowych komisji
zajmujących się problematyką powrotu polskich zesłańców z terenów dawnego
Związku Sowieckiego. Jest to o tyle ważne, że w przyszłości będą oni procedować
rozwiązania prawne, które mają przyspieszyć repatriację.

Konferencja "Niedokończona repatriacja. I co dalej?" odbędzie się w dniach 17-18
grudnia w Niepołomicach. W związku z tym, że zaproszenia zostały już rozesłane,
ma ona charakter zamknięty. Organizatorem spotkania jest Związek Repatriantów
Rzeczypospolitej Polskiej. – Zostali zaproszeni parlamentarzyści sejmowej
Komisji Łączności z Polakami za Granicą oraz senackiej Komisji Spraw Emigracji i
Łączności z Polakami za Granicą, a także wszystkie media. Zaprosiliśmy również
pana Marka Biernackiego, przewodniczącego sejmowej Komisji Administracji i Spraw
Wewnętrznych – informuje Aleksandra Ślusarek, prezes ZRRP. Nawiązuje do faktu,
że posłowie m.in. tych sejmowych komisji współtworzyli podkomisję, która
zajmowała się obywatelskim projektem ustawy o powrocie do Rzeczypospolitej
Polskiej osób pochodzenia polskiego, deportowanych i zesłanych przez władze
Związku Sowieckiego. Dokument przygotowany przez ZRRP i Macieja Płażyńskiego,
prezesa Stowarzyszenia "Wspólnota Polska", który zginął w katastrofie
smoleńskiej, był rozpatrywany w Sejmie w ubiegłej kadencji, ale w wyniku
przeciągających się prac nie doszło do jego uchwalenia. Środowiska zajmujące się
problemem repatriacji oczekują wznowienia procedowania projektu, co mogłoby w
konsekwencji doprowadzić do skutecznego powrotu polskich zesłańców oraz ich
potomków m.in. z terenu dzisiejszego Kazachstanu. – Liczymy na to, że
parlamentarzyści, którzy nie są do końca zorientowani w temacie, przyjadą,
wysłuchają nas i wtedy dopiero wyciągną wnioski przy podejmowaniu decyzji w tej
kadencji. Mam nadzieję, że posłuchają, co mają do powiedzenia repatrianci,
ponieważ będą obecni ich delegaci z całej Polski – zauważa Ślusarek.
Poseł Jan Dziedziczak (PiS) z sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą
przyznaje, że otrzymał zaproszenie i zamierza przyjechać do Niepołomic. W
ubiegłej kadencji Sejmu pracował w podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia
obywatelskiego projektu ustawy o powrocie do Rzeczypospolitej Polskiej osób
pochodzenia polskiego deportowanych i zesłanych przez władze Związku
Sowieckiego. Dziedziczak tuż po zaprzysiężeniu posłów, 8 listopada, zabiegał o
powołanie tego gremium. – W pierwszych dniach po ślubowaniu już zacząłem pytać i
naciskać w Prezydium Sejmu. Odpowiedziano mi, że są na to jeszcze trzy miesiące
– mówi Dziedziczak. Dodaje, że warunkiem rozpoczęcia prac byłoby zebranie się
trzech komisji: Administracji i Spraw Wewnętrznych, Łączności z Polakami za
Granicą oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. – Uważam, że nie
jest to żaden problem. To kwestia tego, by wcześniej ustalić skład podkomisji, a
następnie spotkać się na 5 minut w celu jej powołania – twierdzi poseł. Według
Dziedziczaka, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby posłowie mogli się spotkać np.
o godz. 8.45 przed obradami Sejmu i powołać taki organ. – Nie wiem, czy problem
wynika znów z grania na czas – jak to było w poprzedniej kadencji, czy z tego,
że repatriacja jest uważana – najłagodniej rzecz ujmując – za sprawę mało
istotną przez osoby kierujące Sejmem – zastanawia się parlamentarzysta.
Wskazuje, że chciał, by jeszcze przed zjazdem repatriantów w Niepołomicach
powołać podkomisję, aby posłowie wiedzieli, z kim mogą współpracować.
Z kolei Jarosław Zieliński (PiS), wiceszef sejmowej Komisji Administracji i
Spraw Wewnętrznych, zapewnia, że poruszy ten problem na Prezydium Sejmu, podczas
najbliższego posiedzenia 14-15 grudnia. – Będę rzecznikiem tego, żeby jak
najszybciej uruchomić prace. Postawię ten temat i będę prosił, żeby to jak
najszybciej ruszyło – podkreśla poseł.

 

Jacek Dytkowski

drukuj