Przestępstwa nie było
Mariusz Kamiński, były szef CBA, przekazując osobom publicznym
informacje na temat afery hazardowej, nie ujawnił tajemnicy państwowej –
zdecydowała Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga i odmówiła wszczęcia śledztwa w
tej sprawie.
– Prokurator badający sprawę nie doszukał się znamion przestępstwa –
informuje rzecznik prokuratury Renata Mazur. – Decyzja jest nieprawomocna –
dodaje. Rzecznik odmówiła podania bliższego uzasadnienia decyzji, dopóki nie
zapozna się z nią Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Doniesienie do prokuratury
w tej sprawie złożyło nowe kierownictwo CBA. – Nie komentujemy. Decyzja nie
została jeszcze doręczona, zapoznamy się z nią i wtedy zajmiemy stanowisko –
mówi nam Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA.
– Widać, że obecne kierownictwo CBA
robi wszystko, żeby zdyskredytować Mariusza Kamińskiego. Co chwilę robi się
jakieś audyty, przesłuchuje się ludzi z wykorzystaniem wariografu, widać, że
działania nowego szefa CBA są tak naprawdę wendetą Platformy Obywatelskiej. CBA
z Mariuszem Kamińskim sprawiło wiele problemów obecnie rządzącym – ocenia poseł
Arkadiusz Mularczyk (PiS). – Mariusz Kamiński miał prawo poinformować te
wszystkie osoby, w związku z tym decyzja prokuratury jest zasadna –
podkreśla.
Zawiadomienie CBA trafiło do prokuratury w połowie grudnia
ubiegłego roku. Według sekretarza kolegium ds. służb specjalnych Jacka
Cichockiego, doniesienie było efektem audytu przeprowadzonego w CBA po dymisji
Kamińskiego. Prowadzone postępowanie dotyczyło „przekroczenia uprawnień przez
byłego szefa CBA polegającego na nadmiernym ujawnieniu informacji związanych z
tzw. aferą hazardową polegającym na możliwości rozpoznania kierunków pracy
operacyjnej CBA stanowiących tajemnicę państwową”. Chodziło o przekazanie we
wrześniu 2009 r. prezydentowi, premierowi, prezydiom Sejmu i Senatu materiałów
związanych z tzw. aferą hazardową, a zawierających m.in. fragmenty podsłuchanych
rozmów, dat i innych danych identyfikujących szczegóły. Wskazywały one na
prowadzenie przez polityków PO lobbingu na rzecz branży hazardowej. Mieli go
prowadzić Mirosław Drzewiecki i Zbigniew Chlebowski. W stenogramach z
podsłuchiwanych przez CBA rozmów z przedsiębiorcami odnośnie do projektu zmian w
tzw. ustawie hazardowej pojawiało się także nazwisko Grzegorza Schetyny.
W
tej sprawie warszawska prokuratura okręgowa prowadzi już śledztwo. Aferę
hazardową wyjaśnia też sejmowa komisja śledcza.
Zenon Baranowski
