Przedwyborcza zmiana planów

Samorząd województwa podlaskiego zdominowany przez radnych Platformy
Obywatelskiej, czując na plecach oddech wyborców, którzy jesienią pójdą do urn,
chce zmienić swoją decyzję o zamknięciu w czerwcu bieżącego roku oddziału
pediatrii Zespolonego Szpitala Wojewódzkiego im. Jędrzeja Śniadeckiego w
Białymstoku. W poniedziałek radni mają głosować nad uchwałą przesuwającą termin
likwidacji oddziału na początek przyszłego roku, czyli już po
wyborach.

Oficjalną przyczyną powzięcia uchwały mającej przesunąć termin zamknięcia
oddziału pediatrii dziecięcej szpitala wojewódzkiego na przyszły rok jest opinia
Sławomira Kosidły, dyrektora szpitala. W piśmie do zarządu województwa tłumaczy
on, że potrzebuje więcej czasu na wykonanie szeregu czynności i formalności
związanych z likwidacją oddziału.
O innych przyczynach zmiany decyzji zarządu
województwa mówi Dariusz Piontkowski, przewodniczący klubu radnych PiS w Sejmiku
Województwa Podlaskiego. – Mam wrażenie, że radni PO i ich sojusznicy obawiają
się negatywnych skutków społecznych zamknięcia oddziału dziecięcego, dlatego
boją się to zrobić przed wyborami. Nie chcą narazić się mieszkańcom Białegostoku
i całego województwa – powiedział „Naszemu Dziennikowi” Piontkowski. Co ciekawe,
opinię tę podziela Bogusław Dębski, wicemarszałek województwa odpowiedzialny za
służbę zdrowia, który należy do klubu radnych Prawica Podlasia pozostającego w
koalicji z PO. – Wiadomo, że przed wyborami lepiej nie podejmować tak
niepopularnych decyzji, dlatego, moim zdaniem, zarząd województwa zdominowany
przez PO nie chce teraz przyjąć planu restrukturyzacji szpitala zakładającego
likwidację oddziału pediatrycznego – stwierdził Bogusław Dębski. Dziwnym
zbiegiem okoliczności jest fakt, że projekt nowej uchwały, która spowoduje, że
pediatria nie będzie zamknięta w tym roku, pojawia się po nagłośnieniu tej
sprawy przez media. Przypomnijmy, że kilka dni temu w „Naszym Dzienniku” ukazał
się obszerny artykuł poświęcony temu problemowi.
Nowa uchwała przesuwająca
termin zamknięcia dziecięcego oddziału będzie najpewniej przyjęta, zważywszy na
większość, jaką w sejmiku mają jej zwolennicy. Bardzo prawdopodobny jest jednak
scenariusz, zgodnie z którym po jesiennych wyborach władza w samorządzie
wojewódzkim przejdzie w ręce radnych PiS, którzy zdecydowanie sprzeciwiają się
zamknięciu oddziału dziecięcego i już zapowiadają, że jeśli wygrają wybory, to
uchwałę likwidującą oddział uchylą. – Jesteśmy za restrukturyzacją szpitala
wojewódzkiego, ale nie przy użyciu tak drastycznych decyzji jak zamknięcie
oddziału pediatrycznego. Od początku, gdy powstał ten pomysł, byliśmy mu
przeciwni, ponieważ na pewno likwidacja tego oddziału pogorszy dzieciom
dostępność do usług medycznych – mówi Dariusz Piontkowski.
Zarządzające
szpitalem władze samorządowe województwa podlaskiego swoją drastyczną decyzję
argumentują zadłużeniem szpitala wojewódzkiego i koniecznością restrukturyzacji.
Przyjęty przez samorząd województwa (głosami radnych PO, PSL i SLD) plan
restrukturyzacji tej placówki nie przewiduje, żeby po jej przeprowadzeniu
znalazło się miejsce dla zabiegowej pediatrii, która funkcjonuje tu już przeszło
40 lat.
Oburzeni decyzją samorządu województwa podlaskiego rodzice dzieci
leczonych na oddziale pediatrii zabiegowej Szpitala Wojewódzkiego w Białymstoku
skierowali do prokuratury doniesienie. Autorzy wniosku proszą białostocką
prokuraturę o zbadanie, czy decyzja dotycząca zamknięcia oddziału była zasadna i
czy wydano ją zgodnie z prawem. Po przeprowadzeniu śledztwa prokuratura uznała,
że zamknięcie pediatrii zabiegowej w szpitalu wojewódzkim w Białymstoku narusza
Konstytucję, uniemożliwiając skuteczne leczenie najmłodszych. Prokuratura
skierowała sprawę do rozpatrzenia przez wojewodę, który nadzoruje decyzje
zarządcy szpitala, czyli urzędu marszałkowskiego.
Kiedy tylko wojewoda Maciej
Żywno otrzymał informację o nowych planach samorządu wojewódzkiego, który chce
przesunąć termin zamknięcia oddziału do nowego roku, to uznał, że nie musi
rozstrzygać już wniosku prokuratora rejonowego, ponieważ dotyczy on uchwały,
która w poniedziałek najpewniej zostanie przez radnych uchylona. „Wojewoda
wstrzymał procedury związane z oceną prawną kwestionowanej uchwały” –
poinformowała w komunikacie dla mediów rzecznik wojewody Jolanta Gadek.

Adam Białous, Białystok

drukuj