Prof. Szyszko pisze do Pawlaka
Stanowisko PSL w sprawie odebrania Lasom Państwowym prawa do dysponowania
Funduszem Leśnym będzie testem wiarygodności tej partii – twierdzą inicjatorzy
referendum w sprawie przyszłości lasów. Sejm ma podjąć na rozpoczętym wczoraj
posiedzeniu prace nad nowelizacją ustawy o finansach publicznych, która prowadzi
do zadłużenia i wymuszonej prywatyzacji polskich lasów.
Rząd chce pozbawić Lasy Państwowe dysponowania Funduszem Leśnym, a pieniądze
włączyć do sektora finansów publicznych. Eksperci ostrzegają, że regulacja ta
zmusi LP do zadłużania się w bankach komercyjnych i doprowadzi do ich
prywatyzacji. W całej Polsce trwa społeczna akcja zbiórki podpisów pod wnioskiem
o referendum ogólnonarodowe w sprawie przyszłości lasów, której koordynatorem
jest prof. Jan Szyszko, były minister środowiska. "Stanowisko PSL wobec tej
ustawy będzie testem prawdy dla tej partii" – napisał prof. Szyszko w liście
otwartym do wicepremiera Waldemara Pawlaka, szefa PSL. Zarzucił ludowcom, że w
kampanii samorządowej na potrzeby marketingu podszyli się pod hasło "NIE dla
prywatyzacji polskich lasów", podczas gdy w rzeczywistości PSL jako partia
współrządząca popierało w głosowaniach wszystkie rządowe ustawy zmierzające do
dezorganizacji Lasów Państwowych. "Zaistniałe fakty wydają się wręcz sugerować
jednoznacznie, że obecnemu establishmentowi Polskiego Stronnictwa Ludowego nie
chodzi o dobro kraju, a jedynie o trwanie przy władzy" – czytamy w liście prof.
Szyszko.Inicjatorzy referendum chcą jak najszybciej zebrać wymagane 500 tys.
podpisów, aby wniosek o referendum rozpatrywany był przez Sejm równocześnie z
ustawą włączającą lasy do sektora finansów publicznych. – W dniu wczorajszym do
południa napłynęło ponad 10 kg deklaracji z podpisami, i tak jest codziennie –
poinformował prof. Jan Szyszko. Akcję prowadzą nie tylko nadleśnictwa, których
jest w kraju 500, ale także wiele stowarzyszeń i osób prywatnych.
Małgorzata Goss
