Prawo do miłości Ojczyzny

Dzień Polonii i Polaków za Granicą

Dziś przypada ustanowiony przed pięcioma
laty na wniosek Senatu RP Dzień Polonii i Polaków za Granicą. Nasi rodacy,
którzy na skutek zawirowań historycznych
często nie z własnego wyboru żyją poza Ojczyzną, przeżywają to święto w szczególnej
łączności z Macierzą. Liczba Polaków mieszkających za granicą oraz Polonii
szacowana jest na 15-17 milionów. Z tej okazji z trzydniową wizytą na Łotwę
– na zaproszenie przewodniczącej parlamentu Ingridy Udre oraz Związku Polaków
na Łotwie – przybył marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.
Marszałkowi towarzyszą m.in. senatorowie z Komisji Spraw Emigracji i Łączności
z Polakami za Granicą – Dorota Arciszewska-Mielewczyk, Bronisław Korfanty i
Andrzej Person. Na Łotwę przybyli również prezes Stowarzyszenia "Wspólnota
Polska" Andrzej Stelmachowski oraz przedstawiciele organizacji polonijnych
– prezes Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych Helena Miziniak i wiceprezes
Zarządu Głównego Kongresu Polonii Amerykańskiej Ludwik Wnękowicz.
– Jest to święto wciąż nowe. My za mało na ten temat mówimy. To powinno być
święto solidarności polonijnej, święto dla tych, którzy walczyli o wolną, niepodległą
Polskę, dla tych, którzy żyjąc poza granicami, starali się bronić dobrego imienia
Polski i Polaków. Podoba mi się obchodzenie tego święta na Łotwie. To nie chodzi
tylko o dzień Polaków żyjących poza granicami, ale o to, żebyśmy stanowili
jedną wspólną rodzinę – i Polacy w Polsce, i za granicą – i żebyśmy potrafili
nawzajem się zrozumieć. To nie jest łatwe, ale my nie jesteśmy łatwym Narodem
– powiedziała nam prezes Helena Miziniak.
Na Łotwie żyje liczna polska diaspora – pochodzenie polskie deklaruje tam ponad
56 tys. osób, a szacunkowa liczba ludności pochodzenia polskiego to blisko
150 tysięcy. Najwięcej osób o polskich korzeniach mieszka w Daugavpils (dawny
Dyneburg) – ok. 18 tys., i w Rydze – ok. 17 tys.
W niedzielę delegacja senacka przyjechała do Daugavpils, gdzie spotkała się
z polonijnymi biznesmenami wspierającymi działalność Związku Polaków na Łotwie,
najważniejszej organizacji zrzeszającej Polaków żyjących w tym kraju. Marszałek
Borusewicz wręczył srebrny medal Zasłużony Kulturze "Gloria Artis" Marianowi
Pankiewiczowi, działaczowi Związku Polaków na Łotwie, który ma wybitne zasługi
we wspieraniu polskiej kultury w Łatgalii (niegdyś Polskie Inflanty). Sponsoruje
liczne imprezy kulturalne, w tym festiwale polskiej kultury w Inflantach, przeglądy
piosenek religijnych czy program telewizyjny "Polskie akcenty".

Za wolność waszą i naszą
– Spotkanie to jest dobrą okazją, aby podziękować wam, a także wszystkim rodakom
rozsianym po świecie – za wierność Ojczyźnie. Za pielęgnowanie obyczajów,
wiary, kultury i języka – mówił marszałek Bogdan Borusewicz podczas uroczystego
koncertu w Teatrze Miejskim. W niedzielę marszałek zatrzymał się przy kamieniu
upamiętniającym zwycięstwo pod Kircholmem (1605). W poniedziałek złożył kwiaty
pod Krzyżem na Słobódce. Krzyż ten poświęcony jest pamięci polskich legionistów,
którzy polegli za niepodległość Łotwy w kampanii łatgalskiej prowadzonej
w latach 1919-1920. Sowieci sprofanowali miejsce pochówku naszych 237 żołnierzy,
umieszczając tam wysypisko śmieci. Ziemię z ich grobów przeznaczyli na budowę
dróg. Gdy Łotwa w 1991 r. odzyskała niepodległość, pomnik został odbudowany,
a Krzyż odsłonięto w roku 1992.
Najliczniej Polacy przybyli na Mszę św. w kościele pod wezwaniem Najświętszej
Maryi Panny, sprawowaną w intencji Polonii i Polaków za granicą. Przewodniczył
jej ks. bp Janis Bulis. W homilii powiedział, że polska kultura rozwijała się
na fundamencie Kościoła, a Naród Polski "kocha wartości chrześcijańskie".
Postanowieniem prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego marszałek Senatu Bogdan Borusewicz
odznaczył ks. bp. Janisa Bulisa Komandorskim Orderem Zasługi RP za ogromną
życzliwość wobec Polaków.

Jolanta Tomczak, Dyneburg

drukuj