Powinniśmy poznać jego nazwisko
Z Januszem Wojciechowskim, europosłem PiS, którego asystent Marek Rosiak
został zastrzelony przez Ryszarda C., rozmawia Anna Ambroziak
Prokuratura nie ujawnia nazwiska sprawcy ataku na łódzką siedzibę PiS. Czy
Pańskim zdaniem powinna?
– Wygląda na to, że napastnik miał przemyślany plan działania, że działał z
rozmysłem, więc nie doszukiwałbym się tu objawów choroby psychicznej. A moim
zdaniem, ten argument mógłby wstrzymywać prokuraturę przed ujawnieniem nazwiska
mężczyzny. Nie potępiam decyzji prokuratora, że nie chce ujawnić danych
personalnych sprawcy, ale osobiście optowałbym za ich upublicznieniem. W końcu
tego człowieka zna jego środowisko, sąsiedzi, koledzy. Ta zbrodnia była aktem
nienawiści. Ten człowiek, który jej dokonał, został tą nienawiścią nasączony.
Ktoś tę nienawiść sączył.
Czyli kto?
– Przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości. O PiS od dawna mówi się jako o partii
wrogiej, wręcz o przestępcach. PiS oskarżano o najgorsze rzeczy. O ministrze
Zbigniewie Ziobrze mówiono, że przez niego umierają ludzie, bo aresztował
lekarza, który brał łapówki, chociaż nie było żadnych racjonalnych przesłanek ku
temu, by taki zarzut stawiać. Mówiono też, że ma na rękach krew Barbary Blidy,
chociaż wiadomo, że popełniła ona samobójstwo i nikt tego do tej pory nie
zanegował. Mówiono długo o PiS jako o partii przestępczej. Jeszcze nie tak dawno
przyrównywano PiS do faszystów. Marsz, tak naprawdę modlitewny, związany z
rocznicą tragedii smoleńskiej, który odbył się przed Pałacem Prezydenckim,
przyrównywano do wieców Hitlera. Adam Michnik, naczelny redaktor "Gazety
Wyborczej", przyrównał PiS do Komunistycznej Partii Polski, w której, jak
wiadomo, zasiadali zdrajcy Polski, działający przeciwko jej niepodległości. To
jest właśnie ewidentne sianie nienawiści wobec PiS. Ta nienawiść wydała teraz
plon w postaci ostatniej zbrodni.
Może jednak po tej tragedii tego typu głosy ucichną…
– Na to liczyłem. Ale niestety – na darmo. Spodziewałem się tego, że po tym, co
się stało w Łodzi, ci, którzy tę kampanię prowadzili, przynajmniej spuszczą
głowy i ucichną. Tak się jednak nie stało. Pojawiły się argumenty, iż to PiS
samo sprowokowało ten atak. Mam tu na myśli wypowiedź Stefana Niesiołowskiego,
wicemarszałka Sejmu i prominentnego polityka PO, który także pod adresem prezesa
PiS Jarosława Kaczyńskiego wypowiedział się, że trzeba go wysłać do zakładu
psychiatrycznego. I jeszcze inna wypowiedź Niesiołowskiego to ta cytowana za
znanym przysłowiem: "Kto sieje wiatr, ten zbiera burze". Tak jakby to PiS ten
wiatr zasiał, jakby zasiał go Marek Rosiak, który zginął i zebrał burze.
Człowiek, który pomagał ludziom! I to jest właśnie tak oburzające!
Dziękuję za rozmowę.
