Popiera Komorowskiego, szkaluje arcybiskupa
Krajowy Instytut Akcji Katolickiej wysłał list z protestem do
marszałka Bronisława Komorowskiego, w którym wyraził oburzenie wypowiedzią
Andrzeja Wajdy skierowaną przeciwko ks. abp. Józefowi Michalikowi, metropolicie
przemyskiemu i przewodniczącemu Konferencji Episkopatu Polski. Szkalujące
księdza arcybiskupa uwagi reżysera padły na wyborczym wiecu poparcia dla
kandydata PO na prezydenta.
„Polski reżyser, członek Honorowego Komitetu marszałka w wyborach insynuował,
że Ks. Arcybiskup – w kontekście katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem –
wypowiedział słowa, które w rzeczywistości nigdy nie padły z jego ust. Nikt też
z uczestników, biorących udział w tej kampanii, nie zaprotestował przeciwko tej
kłamliwej i wrogiej wypowiedzi, co tym bardziej budzi zdumienie” – czytamy w
liście podpisanym przez ks. bp. Mariusza Leszczyńskiego, krajowego asystenta
kościelnego Instytutu Akcji Katolickiej, oraz Halinę Szydełko, prezes Zarządu
Krajowego Akcji Katolickiej. Sygnatariusze listu podkreślają, że zdają sobie
sprawę, iż pan marszałek nie odpowiada za czyny i słowa innych ludzi, nawet z
najbliższego otoczenia. „Prosimy jednak bardzo, aby Pan Marszałek spowodował
odwołanie przez p. Andrzeja Wajdę oszczerstwa, które rzucił on pod adresem Ks.
Arcybiskupa Józefa Michalika, i publicznie przeprosił go za wyrządzoną mu
krzywdę” – zaapelowali.
Na szkalujące biskupa przemyskiego uwagi Andrzeja
Wajdy, które padły na wiecu wyborczym kandydata PO, odpowiedziała przemyska
kuria. – Takie słowa nie zostały wypowiedziane przez żadnego z biskupów
przemyskich i jako nieprawdziwe naruszają ich dobre imię – podkreśla w rozmowie
z nami ks. Bartosz Rajnowski, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Przemyślu.
W
specjalnym oświadczeniu czytamy m.in.: „Kuria Metropolitalna w Przemyślu wyraża
protest wobec niezgodnej z prawdą insynuacji wypowiedzianej w dniu 16 maja 2010
r. przez Członka Komitetu Honorowego Kandydata PO na Prezydenta RP, a
wyemitowanej przez stacje telewizyjne i powielonej przez portale internetowe,
jakoby Biskup przemyski miał powiedzieć, iż żałuje, 'że w Katyniu nie spadł
samolot rządowy, ale 7 kwietnia'”.
Kanclerz przemyskiej kurii wzywa polityków
i osoby im towarzyszące w kampanii o zachowanie minimum kultury i poszanowania
dla przekonań religijnych innych osób w przestrzeni publicznej. – Tego rodzaju
nieodpowiedzialna i nieprawdziwa wypowiedź członka Komitetu Honorowego jest
niegodna ludzi kultury politycznej i demaskuje intencje autorów obliczone na
podważanie dobrego imienia Kościoła – podkreśla ks. Rajnowski i przypomina, że
biskupi przemyscy z wielką troską i bólem wypowiadali się na temat tragedii pod
Smoleńskiem.
Małgorzata Pabis
