Platforma nie chce przesłuchać Krauzego

Przed sejmową komisją śledczą szukającą nacisków na służby przez członków
poprzedniego rządu ponownie stawił się Zbigniew Ziobro. Były minister
sprawiedliwości pytany był m.in. o rozmowy z byłym prezesem PZU Jaromirem
Netzlem. Robert Węgrzyn (PO) złożył wniosek o konfrontację Ziobry z Netzlem.

Zbigniew Ziobro zeznał między innymi, że w lipcu 2007 r. zadzwonił do ówczesnego
prezesa PZU Jaromira Netzla, by ten jak najszybciej zjawił się w Centralnym
Biurze Antykorupcyjnym w Gdańsku i złożył zeznania. Były minister
sprawiedliwości wyjaśniał, iż czasami, kiedy uznawał to za właściwe, dzwonił do
świadków, a w tym przypadku – jak stwierdził – czuł się odpowiedzialny za bieg
śledztwa w sprawie przecieku w aferze gruntowej w ministerstwie rolnictwa. –
Wykonałem ważny telefon i zrobiłem dobrą robotę – stwierdził. Ziobro zeznał, że
dzwoniąc do Netzla, nie wiedział, iż prezes PZU będzie podejrzanym w sprawie.
Netzel, który po telefonie ministra sprawiedliwości pojawił się w CBA, mówił
wcześniej przed komisją śledczą, że został objęty śledztwem w sprawie przecieku
w aferze gruntowej, gdyż wszedł w posiadanie wiedzy niekorzystnej dla Ziobry.
Robert Węgrzyn (PO) złożył wniosek o przeprowadzenie konfrontacji Ziobry z
Netzlem. Wniosek ma być głosowany na kolejnym posiedzeniu komisji śledczej.
Przewodniczący komisji Andrzej Czuma (PO) zasygnalizował jednak, iż sam nie
patrzy przychylnie na wnioski o jakąkolwiek konfrontację.
Ziobro zeznał również, że zgodę na akcję CBA w sprawie afery gruntowej wydał
jeden z jego zastępców. Stwierdził, iż sam był przekonany o zasadności
przeprowadzenia akcji. Wyjaśniał, że w momencie, gdy zapadała decyzja w tej
sprawie, nie przypuszczał, iż będzie ona miała tak dalekosiężne skutki dla
całego państwa.
Komisja śledcza wykreśliła wczoraj z listy świadków, głosami posłów Platformy i
Lewicy, biznesmena Ryszarda Krauzego. – Nie może być ważny raport czy
przesłuchanie, jeśli nie są słuchani kluczowi świadkowie, którzy występują w
aktach sprawy – uważa Arkadiusz Mularczyk (PiS). Posłowie Prawa i
Sprawiedliwości zapowiedzieli, że ponownie postawią wniosek o przesłuchanie
Krauzego.
Uzasadniając wniosek o nieprzesłuchiwanie biznesmena, przewodniczący Czuma
zasłaniał się wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem przewodniczącego
komisji, Krauze nie może stawić się przed komisją, gdyż Trybunał stwierdził, że
komisja śledcza nie może badać mechanizmu przecieku z akcji Centralnego Biura
Antykorupcyjnego w ministerstwie rolnictwa, lecz co najwyżej ewentualne
nieprawidłowości i nielegalne naciski w sprawie afery gruntowej.

Artur Kowalski

drukuj