Plany cięć ministra Klicha
Minister obrony narodowej Bogdan Klich dwukrotnie zaskoczył posłów na
posiedzeniu sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Najpierw próbował ich przekonać,
że profesjonalizacja armii nie oznacza jej modernizacji technicznej, na co poseł
Mariusz Kamiński (PiS) zacytował definicję profesjonalizacji ze stron
internetowych MON świadczącą o tym, że minister nie ma racji. Następnie Klich
tajemniczo dał do zrozumienia parlamentarzystom, że ustawowy wskaźnik wydatków
na obronę może się zmienić. Tymczasem rzeczywiste wydatki na armię i tak uległy
lawinowej redukcji z poziomu 6 mld zł do 300 mln zł, co natychmiast wytknęła
opozycja.
Na posiedzenie komisji posłowie otrzymali materiały przygotowane przed trzema
miesiącami. – Materiały, które posłowie otrzymali, datowane są 23 kwietnia, ale
nie zostały zaktualizowane na bieżące posiedzenie. Być może posiedzenie komisji
nie mogło się wtedy odbyć z powodu katastrofy smoleńskiej, ale materiały można
było przeredagować i uaktualnić. Nie wiem, czy te rzeczy są wciąż aktualne,
wtedy było przecież inne dowództwo – powiedział "Naszemu Dziennikowi" poseł
Marek Opioła (PiS) z Komisji Obrony Narodowej.
Minister wmawiał parlamentarzystom, że profesjonalizacja armii nie dotyczy
kwestii modernizacji technicznej, na co zareagował poseł Mariusz Kamiński (PiS)
i zacytował zdanie ze stron internetowych MON, z którego wynika, że jest wręcz
odwrotnie – profesjonalizacja armii to proces zarówno jakościowej, jak i
ilościowej transformacji kadry i sprzętu.
– Co do liczebności, zgoda, mamy 100-tysięczną armię zawodową, zmiana prawa
przebiegła sprawnie. Ale modernizacja techniczna polskiej armii jest wciąż
olbrzymim problemem. Cięcia z 2008 i 2009 r. spowodowały, że za zmianą ilościową
nie ma zmiany jakościowej, jeśli chodzi o sprzęt i modernizację techniczną.
Warto przypomnieć, że z tych 6 mld zł, które miały być przeznaczone na
modernizację polskiej armii, po tych cięciach zostało ok. 300 mln zł, a to
kropla w morzu potrzeb – mówił poseł Kamiński. – To wygląda tak, że żołnierze,
mimo że mogą mieć nowe szkolenia, to ćwiczą na starym sprzęcie i mamy armię
zawodową, ale ona nie jest profesjonalna, bo ćwiczy na starym sprzęcie – dodał.
Poseł Ludwik Dorn (niezrzeszony) dopytywał, czy zostanie utrzymany wskaźnik 1,95
rocznego PKB na finansowanie armii. I tu minister ponownie wprawił posłów w
osłupienie, sugerując, że może on ulec zmianie. Jednak nawet posłowie koalicji
nie dopuszczają obniżenia tego wskaźnika. Według Mieczysława Łuczaka (PSL),
obniżenie wskaźnika finansowania armii sygnalizowane przez ministra Klicha o
0,05 procent jest niemożliwe do osiągnięcia, ponieważ nikt, niezależnie od opcji
politycznej, się na to nie zgodzi, a jak na razie informacja ta pochodzi
wyłącznie od szefa MON. Zdaniem posła, chodzi w tym przypadku tylko o sondowanie
reakcji posłów. Podobnie powiedziała "Naszemu Dziennikowi" poseł Renata Butryn
(PO), która zapewniała, że nie ma planów zmniejszania poziomu wskaźnika.
Przewodniczący komisji Stanisław Wziątek (Lewica) poinformował, że komisja
rozważy zaproszenie przedstawiciela Ministerstwa Finansów, aby przedstawił
posłom propozycje tych zmian. Jak podkreślił, sprawa jest ważna, ponieważ
dotyczy finansowania polskiej armii. Według posła Opioły, przywołany wskaźnik i
tak został już obniżony i w rzeczywistości wynosi 1,81.
Paweł Tunia
