Planned Parenthood deprawuje dzieci

Partner organizacji Planned Parenthood w Ekwadorze wykorzystuje

11-letnie dziewczynki w programie wstrzykiwania środków antykoncepcyjnych Depo-Prover jako część modelu „każdy każdemu”. Ten niebezpieczny program, który podważa autorytet rodziców, demoralizuje młodych i może negatywnie wpłynąć na ich zdrowie, z pewnością byłby nielegalny w Stanach Zjednoczonych.

Veena Siddharth, wiceszefowa międ zynarodowych programów Planned Parenthood (PPFA), i Dee Redwine, regionalna szefowa PPFA w Ameryce Łacińskiej, pisały o programie w magazynie „Global Health”. PPFA prowadzi operacje przez swojego partnera z ekwadorskiej grupy Centro Medico de Orientacion y Planificacion Familiar (CEMOPLAF). „Co, jeśli powiedziałybyśmy Ci, że Juan, pracujący w służbie zdrowia na terenach wiejskich Ekwadoru, dostarcza mieszkańcom dające się wstrzyknąć środki antykoncepcyjne?” – tak rozpoczyna się artykuł. „Co, jeśli powiedziałybyśmy Ci, że Juan ma 15 lat i klienci, do których dociera, są również młodzi?” – pytają autorki tekstu. Według artykułu Juan jest jedną z 30 osób w wieku od 11. do 19. roku życia, które pobierają nauki „przygotowujące je do wstrzykiwania Depo-Prover” i zaznajamiające je z „procedurami bezpieczeństwa biologicznego”. Nastolatki rozprowadzają również inne środki antykoncepcyjne, jak pigułki czy prezerwatywy. Siddharth i Redwine tłumaczą, że program jest „pewny”, „przystępny” i „wygodny”; dodają również, że organizatorzy docierają do klientów co 12 tygodni.

Tymczasem Stephen Mosher, szef instytutu zajmującego się badaniami populacji (Population Research Institute – PRI), powiedział dla portalu CNSNews.com, że program jest niebezpieczny dla młodych Ekwadorczyków. – Pomyślmy tylko o emocjonalnych i medycznych konsekwencjach dopuszczania nastolatków, którzy nie mogą się nawet zdobyć na to, żeby posłać łóżko, do wstrzykiwania sobie nawzajem mocnego, opartego na sterydach specyfiku bez odpowiednich przeszkoleń medycznych, bez świadomości jego skutków ubocznych – powiedział Mosher. Jego zdaniem, środki antykoncepcyjne nie chronią tych młodych ludzi przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, a w dodatku mogą zachęcić do seksualnej aktywności. Z kolei Jim Sedlak, wiceszef organizacji American Life League (ALL), nazwał program „absolutnie skandalicznym”, „ingerującym” w zakres kompetencji rodziców. – To byłoby z pewnością nielegalne tutaj, w Stanach Zjednoczonych – powiedział Sedlak dla CNSNews.com. – Planned Parenthood z pewnością chciało wykorzystać programy „każdy każdemu” w całych Stanach Zjednoczonych, jednak przeniosło je do Ekwadoru, gdzie posługuje się 15-letnimi dziećmi, które idą dać „strzał antykoncepcyjny” innym 13-, 14- i 15-letnim dzieciom – dodał.

Jak zaznaczył CNSNews, na stronie internetowej firmy Pfizer, producenta Depo-Prover, można przeczytać wiele ostrzeżeń odnośnie do zastrzyku. Dotyczą one m.in. faktu, że korzystanie z tego środka antykoncepcyjnego może negatywnie wpłynąć na zdrowie stosującej go kobiety. Nie jest jasne, czy 6,9 mln dolarów, które Planned Parenthood przeznaczyło w latach 2007-2008 na swoje „Międzynarodowe Programy Rodzinne”, pochodzi z setek milionów dolarów, które organizacja dostaje od amerykańskiego rządu. Byłoby to złamanie amerykańskiego prawa, które zakazuje prowadzenia praktyk, jak te w Ekwadorze.


Wojciech Kobryń
drukuj