Oto Baranek Boży

Ewangelia-
II niedziela zwykła


Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: 'Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie’. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi”.

Jan dał takie świadectwo: „Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: 'Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym’. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.

J 1, 29-34


Oto Baranek Boży


W jaki sposób dziecku, które nigdy nie widziało stada owiec, wytłumaczyć, jak wygląda baranek? Dlaczego Jan Chrzciciel mówi o Jezusie „Oto Baranek Boży”? – Król to przecież lew! – odpowie pierwsza z brzegu zapytana pociecha. A Jezus jest Królem. I tak proste pojęcia, gdy się im przyjrzeć bliżej, wcale takimi nie są. Nie pomylę się chyba wiele, jeśli postawię tezę, że i nasze zrozumienie tych słów, padających przecież wiele razy zarówno w liturgii, jak i w prywatnej modlitwie, jest bardzo mizerne…

Święty Jan Chrzciciel, używając w odniesieniu do Jezusa wspomnianego określenia, jeszcze bardziej je precyzuje: „który gładzi grzech świata”. Święty Augustyn, interpretując je, wskazał na zniwelowanie skutków grzechu pierworodnego, natomiast św. Jan Chryzostom wyakcentował w swoim nauczaniu wszystkie „grzechy świata”, które Baranek gładzi „aż do chwili obecnej”. Zgodnie z tym Papież Sergiusz I miał wprowadzić śpiew „Agnus Dei, qui tollis peccata mundi” do liturgii Mszy św. – i jest on obecny po dziś dzień. Określenie Jezusa jako Baranka Bożego pojawia się w naszej modlitwie liturgicznej i paraliturgii wielokrotnie. Występuje w antyfonach mszalnych, hymnach; w końcowych wezwaniach litanii; podczas Eucharystii – w hymnie „Chwała na wysokości Bogu”, towarzyszy łamaniu konsekrowanej hostii, tekst dosłowny z J 1, 29 wypowiada kapłan tuż przed Komunią Świętą. Także prefacja wielkanocna („Exultet”) nazywa Chrystusa Prawdziwym Barankiem, który „przez swoją śmierć zniweczył śmierć naszą, a zmartwychwstając, przywrócił nam życie”. W Wielki Piątek podczas adoracji krzyża kapłan oznajmia, że drzewo to zostało poświęcone krwią Chrystusa Baranka, przez to stało się „arką wybawienia dla rozbitego i tonącego świata”. Przykładów jest bardzo wiele. Liczne są też obrazy biblijne (obecne szczególnie w Apokalipsie św. Jana) ukazujące w taki sposób Jezusa. Chrystus Baranek to również częsty motyw obecny w sztuce, szczególnie wczesnochrześcijańskiej.

Dlaczego właśnie ten symbol (dziś może niekoniecznie dla nas w takim stopniu czytelny, jak dla żydów) tak mocno jest obecny w teologii i liturgii? – rodzi się pytanie. Trudno nam jest do końca pojąć cały kontekst tego obrazu, ponieważ nierozerwalnie jest on związany z tradycją biblijną, której początki zrodziły się przecież w Izraelu. Był to naród w zdecydowanej większości trudniący się pasterstwem. Składając Bogu ofiarę, przynoszono właśnie baranka. Z czasem przepisy Prawa dokładnie określiły, jakie cechy powinien posiadać baranek przeznaczony Jahwe, jaki powinien być przeznaczony na zabicie podczas przygotowania do uczty paschalnej i jakie temu winny towarzyszyć obrzędy. Księga Kapłańska złożenie z niego ofiary traktowała jako ofiarę zastępczą składaną za grzechy (por. Kpł 4, 28.32). Myśl tę podejmuje Nowy Testament. Jezus właśnie jest Barankiem Paschalnym – przez Niego dokonała się na Golgocie ofiara za grzechy ludzi, dokonuje się ona każdorazowo podczas Mszy Świetej. Jezus – łagodny, pokorny, wolny od jakiegokolwiek grzechu umiera na krzyżu, by przez swoją śmierć i zmartwychwstanie dać początek królestwu sprawiedliwości i prawdy. Ten wątek rozwija bardzo mocno Apokalipsa św. Jana.

Tyle, w największym skrócie, teologia… Ważne, aby umieć ją przełożyć na życie i odnieść dzisiejsze Janowe słowa, przypominane i wypowiadane tylekroć podczas modlitwy, do siebie. – Jestem włączony w ofiarę Chrystusa. On także za mnie wydaje się w zbrodnicze, ludzkie ręce. W Nim dokonuje się moje przejście ze śmierci do życia. On uwalnia mnie od grzechu i śmierci. Daje nadzieję nowego życia…

Pomyśl o tym, kiedy usłyszysz podczas Eucharystii: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”. Niech twoje zaproszenie i wyznanie wiary wypowiedziane w momencie, gdy kapłan będzie trzymał w dłoni przełamaną Hostię, będzie prawdziwe i pełne. Niech ogarnie cię całego i przemieni twoje widzenie świata…


Marcin Jasiński
drukuj