Oryginał na wystawie

Tłumy warszawiaków chciały obejrzeć oryginał Konstytucji z 3 maja
1791 r. eksponowany na wystawie "Duma Rzeczypospolitej" w stołecznej Galerii
Kordegarda.

Otwarta z okazji 221. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja wystawa cieszyła
się dużym zainteresowaniem. Przy wejściu do Kordegardy ustawiały się kolejki
chętnych. Konstytucję, która na co dzień znajduje się w stołecznym Archiwum
Głównym Akt Dawnych, będzie można oglądać do niedzieli. Obok oryginału
Konstytucji eksponowane są także jego obcojęzyczne edycje: angielska, francuska,
niemiecka i rosyjska. Zwiedzający mogą również obejrzeć graficzną animację
obrazu Jana Matejki "Konstytucja 3 Maja", prezentującą ujętych na obrazie przez
malarza uczestników wydarzeń i okoliczności.

Otwarcie wystawy dokonane przez prezydenta Bronisława Komorowskiego było
jednym z elementów obchodów uroczystości trzeciomajowych. Ich kulminacja
nastąpiła w południe na placu Zamkowym. Wzięli w niej udział obok głowy państwa
m.in. premier Donald Tusk, marszałkowie Sejmu i Senatu Ewa Kopacz i Bogdan
Borusewicz, parlamentarzyści i dowódcy wojskowi.

Po odczytaniu preambuły Konstytucji 3 maja z armat ustawionych nad brzegiem
Wisły oddano 21 salw. Podczas tradycyjnego przemówienia prezydent Komorowski
zastanawiał się nad stanem polskiej sceny politycznej, czy jest ona podobna do
Sejmu Wielkiego, który przyjął Konstytucję 3 maja, czy też znanych z
politycznego warcholstwa sejmików szlacheckich. – Tego Sejmu, który wprowadzał
Polskę w nowoczesną Europę. Czy ta scena przypomina raczej sejmik szlachecki,
taki, który niszczy dokonania pokoleń, ośmiesza wielkość i trwoni dziedzictwo –
mówił Komorowski. Dodał, że "nadużywa się dziś wielkich i groźnych słów: hańba,
zdrada". Duża część zgromadzonych, w tym liczne młode rodziny z małymi dziećmi,
na placu Zamkowym niespecjalnie wsłuchiwała się w napominania prezydenta
kierowane pod adresem polityków, czekając raczej na dalsze punkty programu. Po
zakończeniu przemówienia nastąpiła defilada oddziałów wojskowych, pokaz musztry
paradnej oraz koncert orkiestry wojskowej.

Wielu mieszkańców stolicy miało przypięte rozety w barwach narodowych. O
takie uczczenie uroczystości majowych apelował zresztą sam prezydent, mylnie
jednak nazywając je kotylionami. Specjaliści od symboli narodowych podkreślają,
że znaczenie tych określeń jest zupełnie inne. – Biało-czerwone wstążki, które
przypinamy w dniu Święta Narodowego Trzeciego Maja, to rozetki lub kokardy
narodowe; ich rodowód sięga 1792 r., kiedy to uroczyście obchodzono pierwszą
rocznicę uchwalenia Konstytucji – mówi badacz dziejów dyplomacji i ceremoniału
państwowego dr Janusz Sibora. Zewnętrzny otok rozety jest biały, a środek
czerwony. Ekspert podkreśla, że nie powinno się nazywać rozetek kotylionami. –
To zachowajmy na karnawałowy bal – mówi.

Przed głównymi uroczystościami Bronisław Komorowski wręczył ordery i
odznaczenia państwowe. Ordery Orła Białego otrzymali naukowiec Władysław
Findeisen, muzyk pianista i kompozytor Wojciech Kilar oraz ekonomista Jerzy
Regulski. Udekorowano także wiele innych osób. Uroczystość odbyła się na Zamku
Królewskim w Warszawie. – Chcę jednocześnie z całego serca podziękować w imieniu
Ojczyzny i całego Narodu za zasługi, które są fragmentem działań od wieków, od
pokoleń na rzecz majestatu Rzeczypospolitej – powiedział prezydent.

Zenon Baranowski

drukuj